10 sierpnia 2008

Fendi, Theorema

Zaliczyłem ją do zapachowych mitów. Theorema już poszła pod topór, jej ceny niedługo przeskoczą pewnie legendarną Organzę Indecence. Magia niedostępności winduje w górę otoczkę tych perfum, otoczkę, którą bardzo ciężko odrzucić. Poza tym nie daje się ustalić ostatecznych nut, bo każda licząca się strona podaje je inaczej.

Theorema to zapach słodki, nawet bardzo słodki i przyprawowy z dominującą nutą wanilii i ciężkich przypraw. Początek pieprzny, męski i świdrujący. Na pewno zachęcający do dalszych testów. Ostra słodycz to rzecz nieosiągalna dla wielu nawet niszowych kompozycji. Większość zapachów wpada w ulepowate niuanse, ale Theorema dzielnie się trzyma. Dumnie broni swojej waniliowości (co ciekawe pewne strony np. osmoz nie umieszczają w składzie wanilii, choć zaliczają ją do zapachów waniliowych).Bardzo ciekawym zabiegiem perfumiarskim było umieszczenie w głowie nuty pieprzu, który trzyma kompozycję w tonach jasnych i przyjemnych, jednocześnie nie pozwalając popaść w mleczne niuanse na początku. Z ciekawostek nadmienię, że gałka muszkatołowa wchodząca w skład wyraźnie przywiewa skojarzenia z Ouarzazate, choć jej obudowa jest całkowicie odmienna w tych dwóch kompozycjach.Z czasem Theorema robi się coraz bardziej śmietankowa i mleczna. Pieprz powoli ustępuje i pokazuje się dość ładny cynamon. Na etapie cynamonu, muszę, po prostu muszę powiedzieć, że cynamon w zapachach waniliowych, gdzie jest tylko dodatkiem nigdy nie wybije się na tyle, żeby był wyczuwalny na pierwszym planie. Stąd Theorema nie nadaje się dla wielbicieli tej nuty, bo zostaną oni otoczenie mnóstwem innych dodatków i nigdy nie doświadczą efektu znanego chociażby z Rousse.
Ta śmietankowość jest cechą, która wg. mnie przesądziła o wartości Theoremy jako dzieła perfumeryjnego. Idealnie wyważona. Podkreślona przez wyraźnie drzewne akcenty nadające spokoju.Theorema znika nagle. Niespodzianka jest tym większa, że waniliowa mleczność na drzewnym podłożu powinna trwać zdecydowanie dłużej. Zadziwiające jest to w jaki krótkim czasie kompozycja zmienia się ze świdrującej i pieprznej w mleczno-drzewną.Nie dziwię się, że to perfumy niemal już legandarne. Piękne i ponadczasowe. Szkoda, że bez nadziei na powrót. Włoski styl i klasa to rzeczy, które wyraźnie wyróżniały(ją) Theoremę wśród innych.

Nuty(wg. osmoz): gałka muszkatołowa, pieprz, pomarańcza, palisander, róża, ylang-ylang, goździk, cynamon, labdanum, paczula, drzewo sandałowe, styraks
Rok powstania: 1998
Twórca: Christine Nagel

Pozostałe recenzje

15 października 2021

Heeley Athenean

Ostatnia premiera – Heeley Athenean – to kompozycja figowa nawiązująca do starożytnej Grecji…

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
8 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Anonimowy
Anonimowy
10 lat temu

Genialny zapach! Wersja Theorema Espirit d'ete także boska. Namiętnie wykupuję pozostałe na rynku flakony…
Joanna B.

Magda
Magda
9 lat temu

Znika nagle po zbyt krótkim czasie – dodałabym 🙁 Mam 5 miniaturek i oszczędzam, jak mogę, ale to trudne przy tak nietrwałym zapachu 🙁

Anonimowy
Anonimowy
9 lat temu

mam do sprzedania FENDI THEOREMA eau de parfum 50ml. o kontkat prosze na maila mm.debecka@gmail.com

Anonimowy
Anonimowy
8 lat temu
Anonimowy
Anonimowy
8 lat temu
Iv
8 lat temu

Mam ostatni flakonik przywieziony z Włoch, piękny zapach i szkoda, że już go zabraknie:(

Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu

zapach legenda – rewelacyjnie oryginalny , lekki, zaczepny, balsamiczny, otulajacy z piekna butelka …Ukochany wraz z Dune i Roma .

Anna F.
Anna F.
2 lat temu

Zapach bardzo przypomina mi Lolitę L, jeżeli chodzi o charakter wanilii, jednak jeśli Lolita idzie bardziej w stronę cynamonu i skrajnej słodyczy, tak tutaj jest bardziej lekko, korzennie i świetliście, że tak rzec.