2 września 2009

Shiseido, Basala

Basala dla mężczyzn jest tym samym co Feminite du Bois dla kobiet. Pierwszym wymagającym, nieprostym przeciwnikiem. Podobieństw jest zresztą więcej, i żeby daleko nie szukać oba czerpią ze źródeł ostrej drzewności łamiąc konwenanse czasu, w którym powstały (początek lat 90.). No i zarówno jednych jak i drugich perfum już nie ma.

W kategoriach mainstreamu Basale wrzucamy do jednego worka z M7, Tumulte PH, Xeryus Rouge czy Nemo. Jak się okazuje- to dużo nieścisłość, bo kompozycja Shiseido lewituje wyraźnie w innym miejscu niż wyżej wspomniane, choć łączy pewne ich elementy. Na pewno nutą dominującą jest tu wetiwer (jak w M7) a zaraz za nim lawenda. I dopiero te mieszanka jest poddana szeregom zabiegów udrzewniania czy „opylania ogniem”.

Wetiwer w wydaniu lawendowym nie jest szczytem perfumeryjnych umiejętności. Razi w nos i kłuje. Faktycznie można z czasem wyczuć kosmki ognia i ostre drzazgi, ale całość jest jakaś niespójna. A może to moja skóra nie potrafi dźwignąć z Basali tej mocy, o której wspominają pogrążeni w żałobie fani tego zapachu? Z drugiej strony może przesadzono z korzennością kompozycji i na siłę dobudowano zbyt dużo elementów przyprawowych, które dają efekt „opylenia ogniem”.

Kiedy poznawałem Basalę w 2006 roku była okropnym dziwadłem. Dziś nadal ją tak traktuję. To zapach brzydki, ostry, mdły. To palona genetycznie modyfikowana lawenda i napromieniowany wetiwer. Nie potrafię dostrzec magii Basali, no po prostu nie umiem. Nie dziwię się, że ten koszmar znikł z półek. Zdania dawnego nie zmieniam i chwalę się recenzją sprzed 3 lat (KLIK).

Nuty: wetiwer, lawenda, cytrusy, drzewo sandałowe, przyprawy
Ocena ogólna: 2/10
Rok powstania: 1993
Twórca: Dominique Preyssas

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Anonimowy
Anonimowy
9 lat temu

A ja kocham ten zapach!Basala i Valentino Vendetta to moje ulubione zapachy.
Hippi9

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

Zgadzam się z recenzją. Basala przypomniała mi dezodorant HIZ sprzed 15 lat. Niepokojąco brzydki zapach. Lepiej niż na skórze pachnie na papierku testowym.

Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu

Tak tylko, dla porządku, zapytam, jak zapach może być jednocześnie mdły i ostry.
Pozdrawiam,
Grażyna

Marcin
Marcin
4 lat temu

Mam dokładnie takie same skojarzenia. Bodajże żółty dezodorant HIZ. Niepokojący. Mój pierwszy:-)

Yarikoo
3 lat temu

Jak to jaki? – Zapach musztardy, majonezu albo wymiocin.