Najlepsza internetowa perfumeria oryginalny asortyment, ekspresowa dostawa
Link
25 października 2010

Laura Biagiotti Roma Uomo – męska, samcza wręcz wanilia

Odkąd sięgam pamięcią zawsze Roma Uomo była uważana za jeden z najlepszych zapachów przeznaczonych dla mężczyzn. Doskonale pamiętam liczne zachwyty i rekomendacje, które wypełniały internetowe fora. Z perspektywy dnia dzisiejszego zastanawiam się co stało za tak dużą siłą przebicia tej kompozycji. Co sprawiło, że pachnidło to stało się swego czasu tym czym dzisiaj dla kobiet jest Organza Indecence czy Feminite du Bois? I to mimo kiczowatego, nieporęcznego flakonu, który ma przypominać Koloseum.

Te perfumy to dla mnie fenomen, zjawisko, ponieważ od topowych męskich zapachów odróżnia je jedna rzecz. Kiedy Amen, Pi, Tumulte, Gucci PH, Basala, Nemo, itd. były formalnie z napisem „for Men” to swobodnie używały ich kobiety. Roma Uomo jest bodaj jedynym męskim zapachem z dawnego panteonu sław, którego kobiety nie przyjęły. I właśnie ta właściwość zachęciła mnie do dzisiejszej recenzji, która recenzją nie będzie a bardziej dywagacją na powyższy temat.

Wydaje mi się, że popularność kompozycji może wynikać, w pewnym stopniu, z równie dobrej wersji damskiej. Oba zapachy operują na nutach ciepłych, waniliowych, w sumie można powiedzieć, że kobiecych. Jednak szlif ostrymi męskimi składnikami nadaje Romie Uomo rysy bez dwóch zdań nie uniseksualne. Wanilia w tym wypadku jest okraszona kolońskim sandałowcem (kto wąchał sandały Creeda czy Floris ten wie (byle nie obuwie)) a paczula, zioła i cedr tworzą ikosaedr, który od obłości wersji kobiecej trzyma się daleko. Ten charakterystyczny akord miękkiego sandałowca wyprowadzony jest z klasycznych męskich pachnideł ubiegłego wieku i właśnie on, moim zdaniem, odstrasza płeć piękną od zlewania się tymi perfumami. Co więcej, olejek sandałowy z ziołami (bardzo podobny do RU) prawie zawsze stanowił element mydeł do golenia.

W spisie nut odnalazłem też jaśmin i heliotrop. Powiem szczerze, że w ogóle ich tu nie czuję. Topią się w waniliowej bazie i pewnie ją troszkę zmieniają, ale nie rozmiękczają (co często jest skutkiem użycia kwiatowych ingrediencji). Roma Uomo na każdym metrze jest zapachem spójnym, ostrym i przeznaczonym tylko dla mężczyzn- w moim mniemaniu. Mogę się mylić, mogę opowiadać herezje w powyższych słowach, ale opieram się na tym co przeczytałem na perfumeryjnych forach i co zaobserwowałem wśród znajomych. A przede wszystkim na swoim własnym doświadczeniu.

Nuty: wanilia, grejpfrut, wanilia, bergamota, bazylia, jałowiec, paczula, heliotrop, jaśmin, balsam Fir, galbanum, drzewo cedrowe, drzewo sandałowe, benzoin
Rok powstania: 1995
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: 125 i 75 mL wody toaletowej; perfumy niedostępne w Polsce w perfumeriach sieciowych, ale z powodzeniem możne je kupić na Allegro.

EDIT: A jednak są dostępne w sieci perfumerii Douglas od dwóch tygodni.

Fot. nr 2 z perfume4u.co.uk
Fot. nr 3 z pacificislandbooks.com

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

16
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
16 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
AnonimowySzymonRenataCottonaraAR Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Używam Romy od lat. Faktycznie wspaniały zapach. W Warszawie można go dostać w takiej małej perfumerii na Placu Bankowym i to w niezłej cenie.
Trzymaj się, stały czytelnik Krzysiek

on_kolorowanka
Gość
on_kolorowanka

Moje skojarzenia z męską Romą to kolorowy wełniany półgolf mojej mamy w którym chodziłem późną jesienią. Drugim skojarzeniem już alternatywnym zapachowo to klasyczna Burberry Women. Wyczuwam w tych zapachach jakieś podobieństwo.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Hmm… Burberry akurat nie znam. Powącham jak będę w pachnących przybytkach. Słyszałeś o jakiś newsach ciekawych?? Podziel się jak coś 🙂

on_kolorowanka
Gość
on_kolorowanka

Od dobrych dwóch tygodni Roma dostępna w Douglasach, dwa męskie oraz cztery damskie zapachy w ofercie sprzedażowej wybranych perfumerii.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Dzięki wielkie za info.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mój odbiór Romy jest dokładnie taki sam. Co ciekawe, często spotykam się z opinią, że to "ładne, ale słodkie i kobiece" perfumy, co w moim odczuciu jest kompletnym nieporozumieniem, bo to jedna z najbardziej samczych wersji waniliowca, jaki wąchałem. Oczywiście za sprawą obudowy (świetna bazylia). Oczywiście Roma jest doskonała 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

uzywam Romy od kilku lat i..jestem kobieta:-) swietny zapach, ale byc moze jestem wyjatkiem bo uzywalam juz innych meskich zapachow. zauwazylam,ze na mezczyznie pachnie zdecydowanie inaczej…wiec nie odrzucalabym ich jako wylacznie meskiej wersji zapachu. widze delikatne podobienstwo do Antico caruso Profumum Roma.M

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mój chłopak ma tę wode od paru lat , zapach nie męczy , jest przyjemny waniliowo brzoskwiniowy czy coś, myślę ze nadaje się na wiosnę i lato.Ja nie lubię jak mój chłopak skrapa się mmocnymi wodami kolońskimi niczym macho przed walką w barze , zapach jest ok

Unknown
Gość
Unknown

Ja kocham ten zapach ! :-)) Wspaniała recenzja, nie potrafię dodać już nic więcej….
Przy okazji prośba – kiedy Pan, Panie Marcinie oceni nw. zapachy(również je uwielbiam): Euphoria Intense C.Kleina, Armani Attitude Extreme oraz wycofany już Davidoff Good Life?
Pozdrawiam :-))
Andre

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Najbardziej "brudzace" perfumy jakie mialem.Zapach uwielbiam ale brazowe kolnierzyki koszul i koszulek mnie z niego wyleczyly.

AR
Gość
AR

Wszystkie perfumy, których w życiu używałem, dzielę na dwie grupy: Roma Uomo i te wcześniejsze. Zanim pierwszy raz zetknąłem się z tym zapachem, używałem różnych perfum, zwykle kończąc moją z nimi znajomość na jednej zużytej butelce. RU to coś innego, od trzech lat używam jej na okrągło, mimo iż nie jest to zapach, który można nazwać całosezonowym (o ile w ogóle istnieje jakiś zapach całosezonowy).Jeśli chodzi o same "właściwości", to nie będę się rozpisywał o nutach czy akordach zapachu, bo zwyczajnie się na tym nie znam, w każdym razie RU kojarzy mi się… ze skąpanym w słońcu miastem. Może to… Czytaj więcej »

Cottonara
Gość
Cottonara

piękny zapach , popularny (w swoim czasie) ale zrobiony rzetelnie i fachowo. Jednak w podobnym klimacie leczy znacznie dla mnie ciekawszy jest Minotaur Paloma Picasso. Polecam uwadze jeśli jeszcze jest dostępny.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wszystko bliskie mi.Jedno małe zastrzeżenie, co do uniseksownosci tego zapachu.Otóż uważam, ze jest on jak najbardziej unisex i dlatego go używam mimo, że jestem kobietą. Dla mnie zdecydowanie nieunisex jest np. Fahrenheit.

Renata
Gość
Renata

Ja też używam i jestem kobietą. Pozdrawiam.

Szymon
Gość
Szymon

A ja właśnie zamówiłem na Eglamour i czekam. Mam nadzieje , że się nie rozczaruje ;-).

Anonimowy
Gość
Anonimowy

jak mialam 15 lat ukradlam z portfela pijanemu tacie( po wyplacie )pliczek banknotow i pobieglam po tę meska Romę..i uzywalam jej! ,,no moze nie do szkoly , ale bardziej od damskiej mnie urzekala wtedy , ..ostatnio jestem na etapie czerwonego kwiata Rihanny : co to sie z czlowiekiem porobilło.. 😀 / ..jej pamietam ,,,uzywalam wtedy jeszcze Zino….! ! !. < nika