Najlepsza internetowa perfumeria oryginalny asortyment, ekspresowa dostawa
Link
4 września 2011

Ys Uzac — nowa szwajcarska marka perfum niszowych; ciekawa

Na targach niszowych we Florencji dużo się dzieje. Nie będę anonsował wszystkich nowości, bo nie starczyłoby mi na to miejsca, ale tymi najciekawszymi oczywiście się podzielę. Pisałem już o Phaedon Paris – marce Pierre’a Guillaume, która rozbudza wielkie nadzieje. Teraz o bardziej kameralnym projekcie, czyli właśnie Ys Uzac.

To marka wywodząca się ze Szwajcarii, której założeniem… Czytaj dalej… jest łączyć składniki naturalne i syntetyczne, z zastrzeżeniem, że tych pierwszych ma być ponad 90%. Nie będę powtarzał sloganów marketingowych, ale warto odnotować dbałość o piękne flakony i opakowania perfum. To połączenie nowoczesności z elegancją.

Założyciel i nos marki, Vicent Micotti, skończył pracę nad swoimi czterema zapachami już w maju, pod 13 latach od wejścia w świat perfumeryjnego rzemiosła. Warto odnotować, że urodził się w artystycznej rodzinie w Lozannie i oprócz tworzenia perfum jest malarzem. Otwarcie mówi, że korzysta z tych doświadczeń i czerpie dużo inspiracji ze sztuki i natury.

No, ale czas przejść do najważniejszego. W ofercie Ys Uzac znajdują się cztery kompozycje zapachowe. Pozwolicie, że przedstawię je w porządku alfabetycznym.

Pierwszym zapachem będzie zatem Lale, czyli „zimowa podróż do krainy kwiatów”. Inspiracją do powstania tego zapachy były kwiaty ze wschodniej części Himalajów. W nutach odnajdziemy osmanthus, mandarynkę, kwiat zimowy (chodzi o Chimonanthus – endemiczny himalajski kwiat), szafran, brzoskwinię, czerwony pieprz, konwalię, różę, benzoin, kadzidło, ambrę i pieprz syczuański.

Metaboles to wyobrażenie wiosny, niekwiatowe, a bardziej warzywne. W składzie są liście pomidora, bluszcz, galbanum, bergamotka, lukrecja, czarny pieprz, mięta, geranium, goździki, ambra, benzoin, drewno sandałowe, wanilia i białe piżma. Może być ciekawie przez wzgląd na nietypowe ingrediencje.

Drzewny i kobiecy ma byś za to Monodie. Nawiązywać ma do antycznej sztuki i świętowania podczas Dionizji. Zawiało trochę Feminite du Bois, ale deklaracje nut rozwiązują ten problem. Mandarynka, mirabelka i grejpfrut stanowią nuty głowy. Galbanum, śliwka, rabarbar, cyklamen, różą i frezja to składniki serca Monodie. Natomiast karmel i drewno sandałowe stanowią bazę.

Ostatnim i najbardziej ciekawym zapachem kolekcji jest Pohadka, którą poświęcono nieśmiertelnikom. Już nie będę pisał o hasłach, lecz przejdę do nut: liście shiso, nieśmiertelnik, bylica, jaśmin, tomka wonna (trawa), labdanum, wanilia, szałwia, tytoń i kwiat latrix (a’la tytoń).

Wszystkie zapachy dostępne są w pojemności 50 i 100 mL. Za największe pojemności zapłacimy od 135 (Monodie) do 160 euro (Pohadka).

Na sam koniec bonus. Na razie firma przedstawiła ofertę, w której możemy stać się posiadaczami wszystkich czterech próbek Ys Uzac za jedyne 3 euro. Ja za swoje zapłaciłem wczoraj PayPalem i kosztowało mnie to 12,91 zł. Oferta jest ograniczona czasowo, więc zachęcam do zakupów. Wysyłka po całej Europie gratis. 🙂

Wszystkie fotografie i informacje pochodzą z materiałów producenta.

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

8
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
8 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
AnonimowyMarcin BudzykOlfaktoriamichał encki aka michau2312Beata Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mnie jednak Monodie zainteresowało najbardziej. Jest śliwka, karmel i sandał… Musi pachnieć zjawiskowo. Ala.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

pewnie na ksztal honore

Beata
Gość
Beata

Skusiłam się na próbki. Dziękuję za informację. 🙂

michał encki aka michau2312
Gość
michał encki aka michau2312

Dziś już doliczają 3.50€ kosztu przesyłki. :/

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

*Alu. Jak coś to mam nadzieję, że nie zamawiałaś próbek. 🙂 🙂

* Beato. Bardzo mi miło, że mogę być źródłem zapachowych inspiracji. Daj znać, jak wrażenia.

* Michale. Magia reklamy zapewne. Nie chcę się chwalić, ale pewnie zamówienia z Polski doprowadziły do tego. :):)

Olfaktoria
Gość
Olfaktoria

A mnie najbardziej zainteresowały same targi. Chciałabym kiedyś wziąć w takich udział. Szkoda, że w Polsce nie ma miejsca nic podobnego :/

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

*Doroto. Ja też chętnie bym wziął udział, ale ich czas zbiega się z najgorętszym okresem na uczelni. W maju są w Mediolanie i we wrześniu (sesja jesienna) we Florencji. Jako student sobie odpuściłem…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

zamówiłem próbki w dniu pojawienia się tej notki, dziś je dostałem, flakoniki-fiolki po 4ml może nie są jakieś super piękne, ale jak na 3zł/sztuka, zdecydowanie przewyższyło oczekiwania – jak pachną nie opiszę, bo od tego są inni ludzie