25 kwietnia 2012

Tom Ford Grey Vetiver — zapach pieniędzy

Tom Ford Grey Vetiver znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl

O bogactwie odsłon wetiweru w perfumach nie muszę pisać. To fakt! Od mroźnej zieleni po dymną szarość, składnik ten ma jedną cechę, której nie można kwestiować – męski pierwiastek. Również w klasyku Forda trudno w to wątpić. Poza tym w przypadku Grey Vetiver jest coś jeszcze – po pobieżnych testach nadgarstkowych wysunąłem hipotezę o podobieństwie do świeżo wydrukowanych banknotów. Czytaj dalej…

Czarny kawior i wódka.

Pamiętam swój pierwszy kontakt z zapachem Forda. Świdrująca i ostra nuta połączona z syberyjską zielenią przypominała mi strikte niszowy Zagorsk. Po analizie obu piramid klarują się technologiczne podobieństwa: obecność irysa i jagód pimento. O ile w wyobrażeniu cerkwi postawiono na klimat rosyjskiej wioski wymarłej w wyniku testów jądrowych, o tyle przekaz Grey Vetiver jest mniej traumatyczny. Tak mógłby pachnieć park w Pawłowsku podczas niezbyt srogiej zimy. W jego środku widziałbym oligarchów pochłoniętych piciem zmrożonej wódki i liczeniem świeżo wydrukowanych pieniędzy. Niech będzie, że to dolary. Ruble wszak nie są zielone.

Dollars…

Szarości za to kreują się w centralnej fazie zapachu. Wyraźne pseudometaliczne nuty nie są deklarowane w składzie, ale opędzić się od nich nie mogę. Nie mam pojęcia, jakie składniki mogły sprawić to wrażenie. Warto na tym etapie zaznaczyć, że Grey Vetiver nie ociepla się za sprawą przypraw. Obecność muszkatu, nut ambrowych i kwiatu pomarańczy nie przynosi gładkich i rozkosznych akordów. Od początku do końca jest to woń ostra, metaliczna, szaro-zielona. Męska bez dwóch zdań.

Szkoda tylko, że charakter ostatniej części niszczy sporo pozytywnego wrażenia. Wetiwer czmycha. Pojawia się odpowiednik mchu dębowego w takim stężeniu, że można domyślać się szyprowego wręcz pochodzenia kompozycji. Nie uniknięto też pylistych, chemicznych nut, które są standardem na typowej, mainstreamowej męskiej półce. Alternatywą jest aplikowanie perfum co 3-4 godziny celem przywrócenia wrażeń z początku. Dla osób, które stać na Forda to chyba żaden problem!

Nuty: szałwia, grejpfrut, kwiat pomarańczy, pimento, gałka muszkatołowa, irys, ambra, wetiwer, mech dębowy
Rok powstania: 2009
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana; 50 mL – 308 zł, 100 mL – 398 zł, balsam po goleniu 75 mL – 185 zł
Trwałość: dobra, około 6-7 godzin

Fot. nr 1 z wwd.com
Fot. nr 2 z platine.pl
Fot. nr 3 z wikipedia.com

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
12 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
4premiere
9 lat temu

To cudowny zapach, taki wibrujący i przyciagajacy:)
Ale lansowany był jako unisex:)

Anonimowy
Anonimowy
9 lat temu

Dla mnie to jeden z najslabszych wetiwerow. Lepszy od niego jest chyba kaxdy. Recka trafna ale la mnie to wszystko jest minusem raczej

Beata
Beata
9 lat temu

O porównaniach do Zagorska gdzieś czytałam (chyba na wizazu), ale zupełnie ich nie czuję. Może to kwestia wyrobienia nosa.

Odnoszę wrażenie, że męski Fordy są dużo, dużo słabsze od damskich. Tak jak by na siłę chciano pokazać ich męskość.

Marcin Budzyk
9 lat temu

4Premiere. A to ciekawe, bo mnie się on wybitnie męsko kojarzy. Wręcz stereotypowo. Jakoś kobiety w Grey Vetiver zobaczyć nie mogę. Co nie zmienia faktu, że wyróżnia się ta kompozycja i jest ciekawa.

Marcin Budzyk
9 lat temu

*Anonimowy. Uwierz mi, że jest wiele słabszych wetiwerów. Ford postawił na podkręcenie męskiego pierwiastka i to mu się udało. Kwestią gustu jest sama ocena tego zabiegu.

Marcin Budzyk
9 lat temu

* Beato. To nie kwestia wyrobienia nosa, ale bardziej wyrobienia wyobraźni (że tak powiem w dużym uproszczeniu).

Co do tezy, że męskie są słabsze… Może to wrażenie wynikać z faktu, że damskie są świetne. I nie mówię tu o linii prywatnej tylko podstawowej

Anonimowy
Anonimowy
9 lat temu

ten srebrny korek potrafi rozbawic. czy nikomu z niczym sie nie kojarzy?

hombre
9 lat temu

Brzmi interesująco, można to gdzieś przetestować? 🙂

Marcin Budzyk
9 lat temu

Adam Można. Choćby w Douglas'ie w ZT, Arkadii i chyba Galerii Mokotów. Tom Ford ma wydzieloną półkę na części damskiej i są tam wszystkie jego zapachy: i męskie, i damskie.

Myślę, że mógłby Ci się spodobać.

Marcin Budzyk
9 lat temu

*Anonimowy. Twój komentarz przypomniał mi szokująco kampanię Forda z początków jego zapachowej kolekcji…

Chodzi o tą słynną poniekąd fotkę: http://www.facebook.com/photo.php?fbid=396979840332410&set;=a.352646688099059.87908.165070940189969&type;=1

bea
bea
8 lat temu

Typowo męskie?Żart, używam ich namiętnie od pewnego czasu i nie czuję się bynajmniej mniej kobieco. Zapach ma pazur, który dobrze komponuje się z hormonalną zmianą nastroju, kobiety będą wiedziały o co chodzi;)

Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu

pachną cudownie na mężczyźnie ten zapach przyciąga bardzo bardzo bardzo z kilometra wyczuję tę magię 😉