1 grudnia 2013

Grzech pierworodny w perfumach, czyli Peccato Originale

Marka nazywa się Peccato Originale, czyli „Grzech Pierworodny”. Stworzyła ją Sylvia Monti – włoska chemiczka, choć zakładam, że nie w pojedynkę. Filozofię firmy możecie poznać na jej stronie internetowej. Ja zaś zajmę się sześcioma zapachami, które same w sobie warte są grzechu. Zwłaszcza niektóre.

Emulsione Libera

Emulsja to mieszanina dwóch niemieszających się ze sobą cieczy, w której jedna jest rozproszona w drugiej. Przykładem emulsji jest np. mleko, kremy do twarzy, białko jaja kurzego. Można więc przypuszczać, że w Emulsione Libera chciano połączyć niepasujące do siebie składniki.

Po testach globalnych mam jednak wątpliwości co do tego. Kompozycja jest spójna, zimna, krystalicznie kwiatowa. Jest fiołek, jest mech, są elementy białych kwiatów. Całość przypomina trochę Paris. W perfumach Peccato Originale jest jednak znacznie większy ładunek chłodu i sterylności. Podoba mi się, ale odbieram je jako produkt skierowany dla kobiet.

Nuty: papaja, fiołek, biały mech (czyli syntetyk), jaśmin, drewno sandałowe

Eros

Zdecydowany faworyt kolekcji. Oudowy, różany, drzewny, aptecznie dymny. Agaru w tej konwencji było mnóstwo, od zatrzęsienia niemal. Jest jednak szczegół, który odróżnia Erosa. To mszyste, ostre i ciemnozielone niuanse bazy. One sprawiają, że przez pierwszą godzinę – dwie perfumy pachną dobrze, ale nudnawo. I dopiero później kompozycja zyskuje na atrakcyjności. Wyróżnia się i może zachwycić nawet starych oudowych wyjadaczy.

Nuty: oud, róża, ambra, drewno gwajakowe, balsam gurjun, mech

Essenza Miracolosa

Tu mam zagadkę, bo perfumy są dla mnie wyraźnie cytrusowe, świeże i tylko muśnięte czystym kadzidłem. Oficjalne nuty podają jednak zupełnie coś innego. Według mnie Essenza Miracolosa może być z powodzeniem traktowana jako woń lekka, letnia, cytrusowa z subtelnym podbiciem mocnych składników, coś na modłę L’Eau de Tarocco Diptyque. Z tym, że czuć w niej bardzo wyraźnie kardamon, a to z kolei nieco zbliża ją do X for Men.

Nuty: kardamon, kadzidło, drewno gwajakowe, balsam copaiba, akord przyprawowy

Estratto di Folia

To kolejny zapach z grupy „czystych”. Jest w nim coś morskiego, ale też coś kwiatowego. Myślę, że słusznym będzie zakwalifikowanie go do grupy niszowców bazujących na morskich akordach drzewnych. Trzeba mieć jednak na uwadze, że Estratto di Folia jest wonią sterylną, dziewiczą. Wąchając ten zapach widzę czysty kawałek lnu na plaży podczas suchego, acz pochmurnego i wietrznego dnia.

Nuty: czarny pieprz, ambra, bergamotka, czerwony pieprz, pałecznik

Cantharide

Cudowny, waniliowy, pachnący przekładanym miodem waflem i czystym ciastem drożdżowym. Wyraźnie paczulowy, lekko skórzany i puchaty. Klimatycznie należy do tej samej rodziny co Dries van Noten, ale jest znacznie bardziej urozmaicony, niestabilny, drgający. W bazie kompozycja się nie wysładza, lecz nabiera transparentnego, nieco pudrowego sznytu. To jedna z ciekawszych propozycji włoskiej marki.

Kantaryda to gatunek pewnego chrząszcza. W celu obrony owad wytwarza silnie drażniącą substancję – kandarydynę, która od starożytności była używana jako afrodyzjak lub trucizna. Jej afrodyzjakalne działanie wiąże się z drażnieniem naczyń krwionośnych, co powoduje przekrwienie tkanek.

Nuty: kawior, arcydzięgiel, skóra, benzoin, wanilia, piżmo, paczula

Iniezione di Morfina

To znowu paczula, ale w bardziej surowej formie niż w Cantharide. Jest lekka, astralna, kocia. Najbardziej przypomina mi Nombril Immense marki Etat Libre d’Orange. Początek ma trochę melonowy (to pewnie kwiat cytryny), ale później zasuwa już na skórze w rytm kocich łap, mąki z cukrem i czegoś przyjemnie bezpiecznego. To piękny zapach. Nie kojarzy się z zastrzykiem morfiny, choć wierzę, że może uzależniać.

Nuty: kwiat cytryny, paczula, wanilia, galbanum, lawenda, czarny pieprz, wanilia

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
17 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
JAROSLAV
7 lat temu

Podobnie odbieramy zapachy:) To naprawdę warte grzechu pachnidła!:)

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

Czy można kupić te zapachy w Polsce? Jeśli nie, to gdzie można je nabyć? 🙂

[z FB] Jo Bond
[z FB] Jo Bond
7 lat temu

Dokładnie tych samych mam faworytów!

Marcin Budzyk
7 lat temu

Dziękuję za możliwość ich poznania. 🙂

JAROSLAV
7 lat temu

Raczej nie można.Z próbkami też było ciężko,gdyż marka ich nie robi.Perfumy dostępne są głównie we Włoszech jak i na stronie internetowej.

Marcin Budzyk
7 lat temu

Na razie są w Polsce niedostępne. Ale można zakupić przez ich stronę internetową.

Marcin Budzyk
7 lat temu

🙂 Mamy podobne nosy.

Marcin Budzyk
7 lat temu

Oby to się niedługo zmieniło. 🙂

JAROSLAV
7 lat temu

To ja dziękuje za krótkie, jakże treściwe recenzje:)

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

Przepraszam że zupełnie poza tematem, ale nie mogę nigdzie znaleźć Pohadki Ys Uzac. Czy w Polsce są znowu niedostępne?
N.

Marcin Budzyk
7 lat temu

Tak, są niedostępne. Niestety, perfumeria GaliLu wycofała tę markę, bo poza Pohadką nic się tam nie sprzedawało z oferty Ys Uzac.

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

No to teraz mam…
Naczytałam się, nastawiłam się, a nawąchać się to nie ma jak.

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

Hmm.. można zamówić na ausliebenzumduft. Cena 160 euro

JAROSLAV
7 lat temu

Na stronie producenta jest taniej: 138 Euro.
http://shop.peccatoriginale.com

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

[z FB] Jo Bond

Tak Marcinie, mamy bardzo podobny gust jeśli chodzi o zapachy 🙂

Marcin Budzyk
7 lat temu

Czyli dla chcącego nic trudnego. 🙂

Anonimowy
Anonimowy
4 lat temu

W recenzji Iniezione di Morfina wkradł się błąd.
Iniezione di Morfina ma inne nuty niż podane przez Ciebie Marcinie. Wydaje mi się że recenzja i nuty dotyczą innych perfum. Bardzo proszę o sprostowanie, ciekawa jestem jakie perfumy opisywałeś. Kocia, astralna paczula bardzo mnie zaciekawiła.
Dorota