Najlepsza internetowa perfumeria oryginalny asortyment, ekspresowa dostawa
Link
31 lipca 2016

TOP 7: najciekawsze męskie premiery I-VI 2016

Warte uwagi męskie perfumy z pierwszej połowy 2016 roku

Zgodnie z obietnicą prezentuję również skrót najciekawszych męskich premier, które odbyły się w tym roku

Wersja dla kobiet: TOP 7 premier damskich I poł. roku 2016

Z bólem serca stwierdzam, że w tym roku poziom debiutów dla kobiet jest bez porównania wyższy od tych z etykietą „for men”, i że nie pojawiło się ostatnich miesiącach ani jedno pachnidło, które byłoby zjawiskiem na tle męskiej półki.

Udało mi się jednak wynaleźć sześć kompozycji, które warte są uwagi…

1. Lalique Encre Noire A L’Extreme (od 119 zł/50 mL)

Bardziej zielona i żywiczna wersja klasyka to najciekawsza z tegorocznych premier. Myślę, że koneserzy pierwszej odsłony również ją docenią.

Recenzja: Lalique Encre Noire A L’Extreme

2. Loewe 7 Anonimo

Kolejna dobry sequel, który nawiązuje mocno do pierwowzoru, ale jednak ma spory stopień oryginalności. Nie jest przy tym dziwny lub przekombinowany.

Recenzja: Loewe 7 Anonimo

3. Bottega Veneta Pour Homme Essence Aromatique

Chłodna, dostojna zieleń, bardzo odmienna od wszystkich dotychczasowych zapachów marki z bardzo ciekawie wplecionym wątkiem kolońskim.

Recenzja: Bottega Veneta Pour Homme Essence Aromatique

4. Thierry Mugler Amen Pure Tonka (od 232 zł/100 mL)

I kolejny dobra wariacja w tym zestawieniu. Na pozycję Pure Tonka wpływa też fakt, że nie dodano tutaj niczego, a po prostu usunięto nadmiar nut znanych z pierwowzoru. Zabieg ten przyniósł bardzo dobry rezultat.

Recenzja: Amen Pure Tonka

5. Ermenegildo Zegna Acqua di Bergamotto

Soczysty, rzetelnie zrobiony zapach koloński. Na tle innych kompozycji w tym klimacie wyróżnia się silniej zaznaczonym męskim pierwiastkiem i elegancją.

Recenzja: Ermenegildo Zegna Acqua di Bergamotto

6. Davidoff Horizon (od 180 zł/125 mL)

Męska klasyka w wydaniu z XXI wieku. Po prostu dobrze skrojone perfumy dla osoby, która nie lubi eksperymentów i „dziwoności”, a jednocześnie nie chce pachnieć tanią masówką.

Recenzja: Davidoff Horizon

7. YSL L’Homme Ultime (od 244 zł/60 mL)

Wakacyjne objawienie. W niedawnej recenzji dałem mu 7/10, ale każde kolejne użycie przekonuje mnie, że w zasadzie słuszniejsza byłaby nota trochę wyższa, z przedziału 7,5-8. Żeby tak popularne nuty złączyć w tak udany zapach trzeba naprawdę dużych umiejętności. Najbardziej niesamowite jest to, że L’Homme Ultime nosi się rewelacyjnie i żyje na skórze jak znacznie droższe kompozycje, i podoba się otoczeniu zbierając mnóstwo pozytywnych reakcji.

Recenzja: YSL L’Homme Ultime

YSL L’Homme Ultime

Pozostałe recenzje

22 kwietnia 2019

Hugo Boss Bottled Infinite

Hugo Boss Bottled Infinite, o dziwo, nie jest porażająco słaby. Co więcej, otwarcie robi trochę dobrej roboty, ponieważ jest świeże, metaliczne, ale jednocześnie nie kojarzy się jakoś tragicznie. Przypomina mi trochę stare niebieskie lub czerwone Lacoste. Stąd blisko też do skojarzeń…

Dołącz do dyskusji

1
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Anonimowy Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Recenzja: Lalique Encre Noire A L'Extreme
Link przenosi do recenzji Loewe…