14 grudnia 2019

Parfumerie Generale Un Crime Exotique

Parfumerie Generale Un Crime Exotique

Kiedyś Parfumerie Generale było jedną z moich ulubionych marek. Kto zna początki, ten wie, że oprócz klasycznej kolekcji istniała bardzo ciekawa linia prywatna (to były lata – jeśli dobrze pamiętam – 2004-2016).

(tytułem pewnego wyjaśnienia dodam, że jak się zaczną pojawiać nowości w perfumeriach selektywnych, to perfum z Impressium będzie na blogu znacznie mniej, ale na chwilę obecną po prostu już wszystko opisałem)

Niestety, w mojej perfumerii nie zdążyła się pojawić, ponieważ została wycofana. Część z Was może pamiętać jedynie kilka flakonów Cedre Sandaraque, które pojawiły się na Piotrkowskiej, ale i to na moment. Do dziś dnia uważam, że to był jeden z najciekawszych zapachów kadzidlano-żywicznych, jakie wąchałem w życiu. Dziś jednak nie o nim. W tej luksusowej serii znalazło się bowiem miejsce dla kompozycji Parfumerie Generale Un Crime Exotique, która właśnie powraca do oferty.

I co tu dużo mówić – na tle ostatnich nowości tej firmy i tego perfumiarza wypada kapitalnie. To jest powiew dawnej świetności tej marki, którą mogliśmy podziwiać w takich kompozycjach jak Isparta czy Cuir Venenum.

Un Crime Exotique - vintage wersja
Dawna odsłona Un Crime Exotique jako części kolekcji ekskluzywnej Parfumerie Generale

Mamy tutaj mnóstwo imbiru, cynamonu, które stanowią mocne otwarcie. Można je łatwo skojarzyć z początkiem Tabac Rouge, ale w przypadku Un Crime Exotique jest „silniej”, „bardziej”, „wyraźniej”. Czasami można odnieść wrażenie, że imbir osiąga temperaturę zapłonu. Innym razem wydaje z siebie więcej iskier i ma kręcące w nosie brzmienie. To jest jednak tylko pierwsza scena.

Po niej wszystko staje się bardziej krągłe, wręcz lepkie niczym zastygający na pierniku lukier. To jest faza, która jest dumą tej kompozycji, ponieważ żywo wnosi tony piernikowe. Mamy tutaj mocarny ładunek słodyczy, ale jest to słodycz pochodząca od przypraw, a nie od typowych elementów smakowitych (typu toffi, karmel, kawa, mleko…). To sprawia, że perfumy te na pewno nie są dla każdego i na pewno wiele osób ich „nie przeżyje”. Na takiej samej zasadzie, jak Kenzo Jungle i goździk jest „nie do przejścia” dla sporej liczby pań.

Pierre Guillaume Un Crime Exotique 50 i 100 mL

Do tego trzeba dodać, że nieco później (późne serce) wchodzimy w obszary esencji herbacianej z dużą dozą miodu i skondensowanej bergamotki. Dla mnie to efekt wylania naparu herbaty na rozgrzaną płytę, na której dopiekają się różne przyprawy. I dopiero na tym etapie można dopatrzeć się w Un Crime Exotique elementów karmelowych, słodko-gorzkich. Czuć, że zaczyna się tam wytrącać odrobinę węgla.

We wczesnej bazie, choć nie ma tej nuty oficjalnie podanej, bardzo wyraźnie czuć coś kakaowego, w wytrawnej, drzewnej formie. Równolegle do tego gra bardziej klasyczna słodycz, lecz z przemyconym piernikowym brzmieniem.

W miarę upływu czasu zostaje drzewny, ciepły ślad. Co ciekawe, jeśli porównamy wczesnej serce z najgłębszą bazą, to okaże się, że łączy je wspólny, nieco drzewno-żywiczny, choć niestandardowy ton. Zakładam, że to akord zbudowany na żywicy elemi, który jest nie tylko zwieńczeniem perfum, ale też fundamentem dla tonów wcześniejszych.

Opinia końcowa o perfumach Parfumerie Generale Un Crime Exotique

Twórca marki Parfumerie Generale, Pierre Guillaume, niegdyś tworzył zapachy wybitne. Później różnie z tym bywało, ale Un Crime Exotique to powiew dawnej świetności. Wspaniała, zapierające dech kompozycja, a jednocześnie zapach z dużą dozą olfaktorycznej magii (czasami wiedźmowatej, ale jednak magii).

Najważniejsze cechy:

Charakter: przyprawowo-słodki

+ bardzo ciekawa gra składników, które budzą skojarzenia z dawnym style Parfumerie Generale

+ słodki, ale nie-spożywczy wydźwięk kompozycji i akordu piernikowego

+/- duża moc perfum

Charakterystyka:

Nuty:  piernik, imbir, cynamon, anyż, czarna herbata, drewno sandałowe, żywica elemi, osmanthus, wanilia

Rok premiery: 2006

Twórca: Pierre Guillaume

Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 50 i 100 mL

Trwałość: bardzo duża, powyżej 10 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
11 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Agata
Agata
4 lat temu

Jak zwykle po każdej Twojej recenzji wydaje mi się, że to musi być najwspanialszy zapach na świecie i koniecznie muszę go mieć! To wspaniale, że Impressium sprzedaje próbki. Życie byłoby prostsze, gdyby w każdej perfumerii do każdego zapachu można było kupić próbkę bez łaski i przekonywania, że nie chcemy pachnieć za darmochę.
Właśnie przeczytałam Twój wpis na temat „testerów” https://nezdeluxe.pl/2014/03/testery-perfum-20-i-33-ml.html i produkcji podróbek https://nezdeluxe.pl/2014/04/jak-wyglada-nielegalna-rozlewnia-perfum.html. Nie mogę natomiast nigdzie znaleźć wiarygodnych informacji na temat testerów 100 ml bez opakowania i korka, które są tak powszechnie oferowane przez drogerie internetowe. Twoja opinia zawsze jest dla mnie wiarygodna, dlatego do Ciebie Marcinie zwracam się z pytaniem, czy to możliwe, że oferowane próbki, to produkty oryginalne? (A może jakiś wpis na blogu na ten temat?)
Pozdrawiam
Agata

Ewa
Ewa
4 lat temu

Panie Marcinie,
Jeszcze nie wszystko 🙂 nie było na blogu tegorocznej premiery Jil Sander Sunlight Lumiere … a polecam przetestować.
Wesołych Świąt wszystkim blogowiczom!

Ewa
Ewa
4 lat temu

Ależ odbyła się, mam je u siebie ponieważ zakupiłam w perfumerii na N… 🙂 mogę podesłać Panu próbkę.

Ewa
Ewa
4 lat temu
Reply to  Ewa

Być może oficjalna premiera była u południowych sąsiadów, ale można je nabyć i przetestować w Polsce

Ana
Ana
4 lat temu
Reply to  Ewa

Ooo…a czy Ewo możesz coś bliżej powiedzieć o nich, bo bardzo mnie zaciekawiłaś. Jak pachną? A czy znasz zapach Jil Sander Sensations?:-) Mam ochotę poznać te dwa zapachy, bo oba są dostępne, może nie w sieciówkach, ale są:-)

Anonimowo
Anonimowo
2 lat temu

Witaj Marcinie. Czy zawarta w skladzie tych perfum zywica elemi nie powoduje alergii lub podraznien skory?

Anonimowo
Anonimowo
2 lat temu

Pytam poniewaz juz chcialam zamowic te perfumy na Twojej stronie , ale przeczytalam o duzym czynniku alergizujacym tej zywicy i boje sie zaryzykowac.
Poszukuje perfum cynamonowych, zimowo-swiatecznych. Moze polecisz mi inne z tej kategorii bez zywicy elemi?
Pozdrawiam.

Anonimowo
Anonimowo
1 rok temu

Ladne, ciekawe perfumy. Roznia sie znacznie od wiekszosci moich perfum. Wywazone, eleganckie, przyprawowe choc delikatne, z biegiem czasu slodsze jednak nadal przyprawowe. Nie draznia mnie jak kiedys Slon od Kenzo. Na poczatku czulam cos z lekarstwa , ale to wrazenie szybko zniknelo.
Mojej mamie te perfumy kojarza sie wlasnie z odrzucajacym lekarstwem a mnie z bardzo przyjemnymi, nieco nawet seksownymi, sensualnymi przyprawami.

Dziekuje Marcinie za pieknie przygotowana , strojna paczke z perfumami i probkami jako prezent.

Anonimowo
Anonimowo
1 rok temu

Witam. Czy znajde tu osobe, ktora odkupi ode mnie te perfumy po przystepnej cenie?