14 sierpnia 2021

Kenzo Homme Eau de Toilette Intense

Kenzo Homme Eau de Toilette Intense

Brutalna prawda jest taka, że 90% męskich premier mainstreamu to koszmarne klony zbudowane na podłych i tanich molekułach

Zazwyczaj, jeśli szukamy dobrych perfum męskich, to musimy buszować wśród najniższych półek w nadziei złowienia klasyków (te nawet po zmianach formuł wciąż prezentują się dobrze, bardzo dobrze lub genialnie) lub sięgnąć po igłę w stogu siana nowości. W tym roku na blogu pojawiło się kilka takich recenzji (trzy, jeśli się nie mylę), a dzisiaj czas na kolejną – Kenzo Homme Eau de Toilette Intense.

Kompozycja nie ma wiele wspólnego z klasyczną odsłoną Kenzo Pour Homme z 1991 roku. Nie jest też „aż” tak wybitna, ale na standardy współczesnych czasów może być rozpatrywana jako dzieło sztuki. To zapach drzewny, zbudowany na kanwie akigalwood i wetiweru, czyli połączenia znanego choćby z Essential Parfums Bois Imperial. Obie propozycje mają wspólny sznyt i czuć, że robił je ten sam perfumiarz.

Kenzo Homme Eau de Toilette Intense 40 mL

Mamy tu ciekawie zarysowany wątek morski, a w zasadzie „jeziorny”. Quentin Bisch postawił na zrobienie aromatu słodkowodnego, nieco owocowego, który można przyrównać klimatem do tych z Davidoff Cool Water czy Light Blue. Akord ten nie ma w sobie słonych lub wodorostowych elementów. Nie ma też charakterystycznego elementu jodowego i mszystego, który pojawił się w pierwszej odsłonie. W praktyce motyw ten jest oryginalny i chyba jeszcze nie wąchałem takiej interpretacji tonów wodnych. Można też dopatrzeć się tutaj pewnych niuansów melonowo-ogórkowych, ale w tak małym natężeniu uważam to za zaletę.

Kenzo Homme EdT Intense opinie

Zapach nie jest bardzo zmienny, ale w bazie wyraźnie poczujemy akord metaliczny i właśnie drzewno-wetiwerowy. W poczet plusów zaliczam to, że nie obcuję z kolejną kopią akordu zakurzonego i tragicznie płaskiego. Choć w Kenzo Homme Eau de Toilette Intense czuć molekułowy charakter, to nie razi to nosa, a wręcz wywołuje zaciekawienie. To takie trochę elektryczne drewno.

Opinia końcowa o perfumach Kenzo Homme Eau de Toilette Intense

Cieszę się, że po wielu beznadziejnych reinterpretacjach w końcu doczekałem się wartościowej kompozycji w rodzinie Kenzo Homme. Podkreślam jednak, że tegoroczną edycję z klasykiem łączy tylko pewna zbieżność klimatu, ponieważ same aromaty bazują na zupełnie innych składnikach.

Kampania perfum Kenzo Homme EdT Intense

Wszystkie zdjęcia i informacje oficjalne pochodzą ze strony kenzo.com

Najważniejsze cechy:

charakter: drzewno-wodny

+ bardzo oryginalne potraktowanie tematu

+/- brak bezpośrednich związków z klasykiem

+/- obecność akordu „bischowskiego

Charakterystyka:

Nuty: drewno sandałowe, figa, wetiwer, akigalood, akord morski i zielony

Rok premiery: 2021

Twórca: Quentin Bisch

Cena, dostępność, linia: woda toaletowa dostępna w pojemności 40, 60 i 100 mL

Trwałość: bardzo dobra, około 6-7 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
12 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Michał
Michał
1 miesiąc temu

PIerwsza odsłona pamiętam do dzisiaj ten zapach.Panie MArcinie czy coś bęzie o nowym Dior Sauvage Elixir?Nie żebym był fanem,ale warto byłoby poczytać pana opinię na ten temat.

polonistka
polonistka
1 miesiąc temu

Jak molekuły mogą być podłe?

Ola
Ola
1 miesiąc temu

Mi ” podłe molekuły” nie przeszkodziły w odbiorze. Być moze dlatego, że w naukach przyrodniczych slowo „podly” występuje nadal w rozumieniu: słaby, złej jakości. ( choć czasami jak się laborant wkurzy to rzecz z którą lub nad którą pracuje zwymyśla w pierwszym znaczeniu). Ponieważ Bois Imperial zaanektowałam dla siebie, to najstarszemu synowi obiecałam coś „w klimacie” na oslodę łez. Z lektury recenzji wydaje mi się, że chyba znalazlam przed jesienią.

Alicja
Alicja
1 miesiąc temu

Bardzo proszę o recenzję Jean Paul Gaultier La Belle, są inne od poprzedniej wersji, mocno kadzidlano-tonkowe.

Alicja
Alicja
1 miesiąc temu
Reply to  Alicja

Chodziło mi o wersję La Belle Le Parfum, zapomniałam dopisać, przepraszam.

Kuba
Kuba
1 miesiąc temu

Podczas pobytu w perfumerii, zapach Kenzo wyróżniał się na tle pozostałych nowości, zaraz za nim uplasował się Hermes 24. Nie twierdzę, że to najlepsze zapachy ale wyróżniały się zdecydowanie, są ciekawe.

Kenzo jest specyficzny, trzeba lubić zapach fig zawiniętych w liść łopianu… inaczej nie warto próbować. Ja, bardzo chciałem wypróbować Kenzo więc zamknąłem oczy i zrobiłem sobie prysznic rodem nacji, której z racji wychowania, nie wymienię. Woń perfum rozwijała się całą noc, zapach jakby falował, narastał, cichł i…, rano był jeszcze wyraźnie wyczuwalny. Laikowi, trudno ocenić szlachetność składników pachnidła jednak jego twórcy nie można odmówić swoistego spirytus movens i za to właśnie oceniam produkt bardzo wysoko. Świetny zapach o bardzo dobrych parametrach technicznych, zasługuje, w moim odczuciu, na 9 punktów.

Keiran
Keiran
1 miesiąc temu

Mnie ten zapach Kenzo przypomina Dolce & Gabbana K Eau de parfum z 2020 roku. Niewiem czy to zasługa papirusa a może figi ale obydwa podobne są w 90 %

Last edited 1 miesiąc temu by Keiran
Bartosz
Bartosz
1 miesiąc temu

Zapach przyjemny, nieco słodkawy ale nie ma startu do klasyka. Tam człowiek ma wrażenie jakby leżał na rozgrzanym słońcem piasku, z jednej strony czuł bryzę morską a z drugiej bambusy poruszane wiatrem. Wszystko to tworzy niesamowity mix. Intense to już ukłon w stronę współczesności. Dobra jakość i parametry to duży plus.

Bartosz
Bartosz
23 dni temu
Reply to  Bartosz

Tak jak wspomniałem, klasyk podoba mi się bardziej ale ten zapach również mnie do siebie przekonał no i oczywiście będę wspierał takie piękne kampanie związane z ekologią. 60-tka powędrowała ze mną do domu:). Brawo Kenzo!

k.,s.w.
k.,s.w.
18 dni temu

STRASZNIE mi sie TO spodobało w pierwszym psiknieciu <3 , COŚ NOVEGO 😉 …IDĘ DALEJ TESTOWAĆ …koniecznie , …i mam slabosc do Kenzo i strojow i dawnych zapachow , jest ekscytacja 😀