21 stycznia 2023

Guerlain Apres l’Ondee

Guerlain Apres l Ondee perfumy

Mam ochotę na wystawienie wysokiej oceny, więc sięgam po zapach, który zapewnia wrażenia absolutnie pierwszej klasy

To perfumy pochodzące z 1906 roku, ale zaaplikowane na skórę dzisiaj wcale nie pachną staroświecko. W zasadzie mogą być rozpatrywane jako botaniczna, zielono-świeża odsłona Insolence, którą pozbawiono tonów smakowitych albo bardziej ciekawa wariacja na temat Meteorytów. Mowa o Guerlain Apres l’Ondee – wielkim dziele Jacquesa Guerlaina.

Apres l’Ondee znaczy „po deszczu”. To próba uchwycenia chwili, kiedy krople deszczu spadają na suche, zielone liście. To aromat zroszonej ziemi i ciemnych chmur, lecz w komfortowej odsłonie.

Perfumy te są tak niezwykłe, że do dziś wielu krytyków uważa je za jedne z najważniejszych kompozycji sztuki perfumeryjnej wszech czasów. Pierwotnie powstały w 1906 roku jako pierwsze znaczące dzieło Jacquesa Guerlaina, który wykorzystał w nich dopiero co odkryte molekuły: jonony o woni fiołka, heliotropinę (zapach migdałowo-wiśniowy i pudrowy) i eugenol (z olejku goździkowego). W kompozycji Apres l’Ondee odnajdziemy też najcenniejsze substancje naturalne z absolutem irysa, olejkiem różanym i sandałowym na czele.

Najważniejsze jest jednak to, że Apres l’Ondee pachnie chłodno, pudrowo i fiołkowo. To trzy kluczowe określenia. Całość ma pastelowy, lekki charakter, który zaskakuje, jeśli weźmiemy pod uwagę datę premiery tej kompozycji. W tym wypadku zupełnie nie czuć, że ma ona już ponad 100 lat.

Woń główna – akord fiołkowy – został utrzymany przez cały czas. Zobaczymy go zaraz po aplikacji, jak i 4-5 godzin później. Ma on formę dominanty, a inne nuty stanowią elementy uzupełniające. Dodatkowo, przez większość czasu, obecny jest też element zielony i roślinny, którego nie potrafię uzasadnić żadną z podawanych oficjalnie nut. To coś „krzakowego” i mokrego, lecz o kobiecym, eleganckim brzmieniu.

I choć deklarowane nuty mogą nasuwać skojarzenia z przepychem rodem z Chanel No. 5, to w przypadku Apres l’Ondee nie mam do czynienia z takim zjawiskiem.

Opinia końcowa o perfumach Guerlain Apres l’Ondee

Piękna interpretacja akordu fiołkowego z odsłonie lekko tylko pudrowej i bardziej zielonej niż słodkiej.

Wszystkie zdjęcia i informacje oficjalne pochodzą ze strony guerlain.com

Najważniejsze cechy:

charakter: pudrowo-zielony

Charakterystyka:

Nuty: fiołek, irys, głóg, róża, jaśmin, drewno sandałowe, anyż, lawenda, rozmaryn, lilia, wanilia, piżmo, cytryna, czarna porzeczka, styraks

Rok premiery: 1906

Twórca: Jacques Guerlain

Cena, dostępność, linia: woda toaletowa dostępna w pojemności 75 mL

Trwałość: dobra, około 4-5 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
14 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Eufrozyna
Eufrozyna
1 rok temu

Wiele razy się przymierzałam – i ani nie razu nie przetestowałam. Jak z trwałością, Panie Marcinie? Zakładam też, ze są raczej bliskoskórne?

k.,s.w.
k.,s.w.
1 rok temu

wspanałe! ..opisywać je jest strasznie trudnym zadaniem … stoi u mnie i ubywa, na przemian z CHAMADE , POLECAM CO NAJMNIEJ TESTY , …dla tych co narzekają na mainstream 😛 pozycja obowiazkowa , wielkie dzieki za krzewienie cudów guerlainowskich!

Sylwia
Sylwia
1 rok temu

Wreszcie! Marzyłam o recenzji Apres L’Ondee, bo zapach naprawdę wart jest tego, by poświęcić mu trochę uwagi, ale u nas chyba jest słabo znany. Panie Marcinie, jeśli ma Pan porównanie – czy jest różnica między wersją obecną, w flakonach z korkiem w kształcie serca, a tą wydaną bodajże w 2016 roku, w pszczelim flakonie? Mam poprzednią (100 ml, butelka w pszczółki) i rzeczywiście, zapach jest urzekający, chłodny, przestrzenny, według mnie bardziej heliotropowy, niż fiołkowy, choć fiołek na pewno w nich jest 🙂 Może się nie znam, ale nie czuję w Insolence nawiązania do Apres, AOL podobno bliżej jest do L’Heure Bleue, które z kolei są cieplejsze, cięższe i jakieś takie „dociążone” 🙂 Ponadto Fragrantica podaje spisy nut różne dla obydwu wersji (dla tej z 2021: anyż, liść czarnej porzeczki, fiołek, nuty pudrowe, goździk, irys i wanilia; wcześniejsza jest bogatsza, bo wymienia się też m.in. jaśmin, mimozę i wetywerię) – jak to w końcu jest, którą można traktować jako oficjalną? Lawendy raczej w nich nie ma 🙂

Sylwia
Sylwia
1 rok temu

No właśnie, ze składem podanym przez Pana też się już zetknęłam na jakiejś stronie, ale chyba rzeczywiście jest on historyczny. Podobnie jak czytałam na monsieurguerlain.com (gdy jeszcze ta strona istniała i jej nie zablokowano), że oryginalne Jicky miały też tuberozę i absynt w składzie 🙂 dla Apres L”Ondee faktycznie wymieniano jeszcze lilię, głóg i bodajże miętę. Ech, powąchać AOL w wersji choćby czystych perfum (bo o pierwotnej nie mam co marzyć 🙂 ), które jeszcze bodajże do lat ’80 był dostępne, to by było coś 🙂 Pozostaje mi zatem fioletowo-kwiatowa wersja współczesna, ale i ona ma swój urok – te perfumy są nie tyle kobiece, co raczej dziewczęce (jedne z niewielu kreacji Guerlaina, które widziałabym na 18-20 latce), romantyczne na swój powściągliwy sposób a ich umiarkowana projekcja dodaje jeszcze efemeryczności. Na mnie są dość trwałe, przy 3-4 chmurkach trzymają się nawet i cały dzień, jedynie blisko skóry.

Nika
Nika
1 rok temu

Bardzo chciałabym przeczytać Pana opinie o zapachach z tej serii; Liu i Nahema. Naheme posiadam i kocham,a Liu od dłuższego czasu „chodzi mi po głowie”.

k.,s.w.
k.,s.w.
1 rok temu
Reply to  Nika

o Nahema byl filmik na Yt …

Bożena
Bożena
1 rok temu

Kiedyś miałam okazję testować ten zapach (jeszcze w butelce z pszczółkami). Kompozycja bardzo ciekawa, na początku byłam wręcz zachwycona, jednak po ok. 3 godzinach nic już nie czułam na skórze i to mnie bardzo zniechęciło. Zasadniczo nie kupuję perfum które sa tak nietrwałe, bo nie noszę butelek w torebce.

Monika
Monika
1 rok temu

Witam! Po Pana wrażeniach ( sama nie znam) mam odczucie, że Trussardi Jeans jest w takim klimacie utrzymany!? Jest chłodno, zielono i przytulnie pydrowo🫠 Co Pan myśli! Zna Pan??
Jeśli nie to polecam testy, niestety nie produkowany już….pozdrawiam serdecznie, Monika😊

Bartosz
Bartosz
1 rok temu

Panie Marcinie, przepraszam z góry że nie o Guerlain:) ale czy planuje Pan recenzję Gisada Ambasador. Jestem ciekaw Pana opinii. Pozdrawiam serdecznie.