22 lipca 2023

Byredo Rouge Chaotique

Byredo Rouge Chaotique

Stali czytelnicy bloga wiedzą, że marka Byredo nie należy do najbardziej cenionych przeze mnie

Wynika to z tego, że ich kompozycje po prostu bazują na sztucznych i tanich molekułach, a znacznie mniej jest w nich naturalnych ingrediencji. Oczywiście, są wyjątki (jak De Los Santos), ale raczej nieliczne. Byredo Rouge Chaotique się do nich nie zalicza. To potwornie ulepny, zasłodzony miks owoców i oudu z dominującą rolą śliwki. I gdyby Tom Ford Plum Japonais uznać za finezję i piękno w interpretacji tego tematu, tak Rouge Chaotique byłoby klocem lub jego podróbką.

Zapach jest linearny i pachnie pulpą. Jedynym elementem, który jest na początku a znika później, są nuty kwaśnej, owocowo-cytrynowej gumy do żucia. Później na scenę wychodzi sztuczna śliwka o potężnej mocy, której towarzyszą molekuły oudowe z papirusem (plus, że ten papirus jest jedyną naturalnie brzmiącą nutą w tych perfumach) i akordem paczulowo-ambrowo-drzewnym. Całość rozgrywa się w oparach słodzików.

Nie wiem, jaki perfumiarz robił tę kompozycję, ale coś mi podpowiada, że Jerome Epinette, bo ta zakurzono-zasłodzona kanwa jest bardzo w jego stylu.

Opinia końcowa o perfumach Byredo Rouge Chaotique

Głośne, klocowe perfumy, które jednak zadowolą osoby, dla których trwałość i moc są najważniejszymi cechami zapachów. Stąd wnioskuję, że będzie to wielki bestseller tej marki, tak jak Dark Purple jest hitem Montale.

Byredo Rouge Chaotique kampania i opinie
Wszystkie zdjęcia i informacje oficjalne pochodzą ze strony byredo.com

Najważniejsze cechy:

charakter: oudowo-owocowy

  • – bardzo syntetyczny
  • + ciekawie brzmiąca nuta papirusowa
  • – prosta, toporna konstrukcja

 

Charakterystyka:

Nuty: oud, bergamotka, śliwka, papirus, czarna porzeczka, paczula, dąb, akord pralinowy

Rok premiery: 2023

Twórca: b.d.

Cena, dostępność, linia: ekstrakt perfum dostępny w pojemności 50 mL

Trwałość: świetna, powyżej 10 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Anonimowo
Anonimowo
7 miesięcy temu

Na szczęście Plum Japonais Toma Forda udało mi się dorwać w ostatniej chwili przed zniknięciem z rynku, podobnie zresztą jak Rive d’Ambre (z tej samej serii) i niezastąpioną Saharę Noir. Wciąż posiadam te flakony i baaardzo oszczędzam:)

tata Patryka
tata Patryka
7 miesięcy temu

Określenie 'extrait de parfum’ jest zdecydowanie przez firmy nadużywane.

Jxt
Jxt
7 miesięcy temu
Reply to  tata Patryka

Nie zgodzę się. Extrait de parfum to tylko i wyłącznie określenie koncentracji perfum. Z właściwości fizycznych składników użytych do produkcji perfum wynika fakt, że czasami EDT będzie miało lepsze parametry (projekcję i trwałość) niż rzeczony ekstrakt.