24 listopada 2010

Istotny szczegół dot. marki Parfums M. Micallef

Zamieściłem jakiś czas temu na Nie Muzycznej dość odważne oskarżenie KLIK. Wynikało one z braku źródeł zagranicznym i przed wszystkim nie do końca poprawnej informacji na stronie polskiego dystrybutora, czyli perfumerii Quality. Jak się okazało na wewnętrznym szkoleniu, które przeprowadził pan Nejman, jego koronna kompozycja Aoud Homme powstała w 1998 roku, a nie jak podawała […]

24 listopada 2010

Wróciłem (po wspaniałym urlopie w górach)

Już od dzisiaj na Nie Muzycznej Pięciolinii:o tym, że Polacy wymagają specjalnej troski w świecie perfum;o wspaniałym kadzidle, które staje w szranki z serią Comme des Garcons;o zapachach marki Krigler i paru innych;odszczekanie pewnej rzeczy… ja będę szczekał…o wielkim zawodzie jaki spotkał mnie we wrocławskim GaliLu i rzecz o Quality we Wrocławiu i w Toruniu… […]

22 listopada 2010

Penhaligon’s Zizonia – bez życia, fenomenalny i schizofreniczny też…

O całej serii Anthology Collection pisałem już przy okazji ich polskiej premiery tutaj KLIK. Dwa najnowsze zapachy tj. Zizonia i Jubilee Bouquet są wciąż nieosiągalne w naszym kraju, jednak ten pierwszy potrafił rozpalić wyobraźnię. Wcale nie jest świeży, lekki czy kwiatowy. Producent mówi o oriencie, palonych przyprawach, paczuli i pieprzu. Zwracam uwagę na tło powstania […]

21 listopada 2010

Krigler Good Fir 11 – szyszka w dymie tlącego się olibanum

Ludzie kochani jeśli ktoś uważa, że to Zagorsk pachnie cerkwią pośrodku syberyjskiej tajgi to przy Good Fir 11 stwierdzi, że perfumy Comme des Garcons są zaledwie świątynią na obrazku namalowaną przez dziecko. Choć w sumie dzieło pana Kriglera można również uznać za infantylne. Beznadziejnie dosłowne. Pachnące choinką do samochodu. W każdym razie nigdy nie nudne. […]

17 listopada 2010

Yves Rocher Vanille Noire – wanilia, ciasto drożdzowe i wódka… płomiennie…

Te perfumy to dobra okazja, żeby marka Yves Rocher zadebiutowała na Nie Muzycznej Pięciolinii. W końcu czy dla fana perfum może istnieć przymiotnik bardziej intrygujący niż „Noire”? Z drugiej strony sam się dziwię, że tak długo stroniłem od zapachów tej marki, bo przecież sporo jest tam kompozycji naprawdę dobrych (i nie mam tu na myśli […]

17 listopada 2010

Krigler New York City- oud z miodem, dąb z koniakiem i….

Podobno to on miał powiedzieć: „Jeżeli podczas powitania powiemy komuś: „Jakie piękne perfumy!”, oznacza to, że zapach jest nieodpowiedni. Natomiast jeśli powiemy: „Jak pięknie pachniesz!”, będzie to oznaczało, że zapach jest doskonały dla tej osoby.”. [youtube=http://www.youtube.com/watch?v=d-fWls7LJXQ?fs=1] Zgodnie z zapowiedziami na Nie Muzycznym fejsbuku dziś o najbardziej nieznanej z marek niszowych dostępnych w Polsce. Dziś o […]

17 listopada 2010

Szukamy zapachu… Perfumy mają być kwiatowe i owocowe

Napisała do mnie ostatnio Jowita. „Witam 🙂    Od niedawna czytam bloga, którego współtworzysz i będąc pod wrażeniem Twojej wiedzy i doświadczenia w obcowaniu z zapachami chciałabym poprosić o radę. Ryc. Owoce i kwiaty, Claude Monet.    Ostatnimi czasy szukam perfum, w których dominowałyby nuty owocowe z dodatkiem kwiatowych. Mam na myśli raczej zapach „na […]

16 listopada 2010

Huitième Art Parfums Ambre Ceruleen – ogólnie niemrawo, ale fasolka dobra

Po przerwie wracam do jednego zapachu Huitieme Art Parfums. Nie bez przyczyny. Ambre Ceruleen, oprócz tego, że ambrowa, wydaje się kroczyć tymi samymi ścieżkami co Bond No. 9 Perfume. Mówiąc wyraźniej, dzieło sztuki Guillaume’a to popis gry fasolki tonka. Jak już wspomniałem przy okazji przepysznego oudu, bób tonka ma tę cenną właściwość, że potrafi materializować […]