10 stycznia 2010

… wtedy zapach papierosów umarł

Zwykło się mówić, że dym tytoniowy to zabójca. Racja. Zabija nas, zabija nasze perfumy i ogólnie jest FUJ i BLE. Są zapachy, które jako tako zyskują po wędzeniu w tym odorze podczas sobotniej zabawy, ale one należą do wyjątków (ale SĄ). W sumie jako Polak jestem przyzwyczajony do tego, że w sobotni i niedzielny ranek jedzie mi ubranie, ciało i włosy, do czasu kąpieli, „ekstraktem z dymu tytoniowego”. Walka z tym smrodem to ważne zadanie. Dwa dni temu obiło mi się o uszy, że powstał jakiś kolejny projekt zakazu palenia, ale dziś też nie o tym.
Dziś o super gadżecie, który musimy sprezentować palącym współlokatorom, partnerom, współpracownikom i innym, którzy nas zatruwają w zamkniętym pomieszczeniu.

Nie ma to jak super popielniczka, która filtruje cały dym i cały smród. Podłączyć taką można do USB w komputerze lub włożyć zwykłe baterie i już dymu NIET. Wygląd popielniczki, WV Garbus, sprawia, że mężczyźni powinni być dużo bardziej zadowoleni z prezentu, ale ufam, iż urok Garbiego nie pozostanie niezauważony przez Panie.

Tak czy inaczej, to trumf wolności zapachowej nad jednym z najgorszych zapachów ludzkości. Cena znośna- 42zł, a kupić możemy np. tu: http://popielniczki.opalnet.pl/

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

guest
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze