Najlepsza internetowa perfumeria oryginalny asortyment, ekspresowa dostawa
Link
20 października 2011

Powrót wielkich zapachów Yves Saint Laurent… to już pewne…

Samuel de Cubber w reklamie M7.

Powróci aż osiem dawnych klasyków. Francuskojęzyczny portal  Auparfum ogłosił właśnie, że koncern Yves Saint Laurent postanowił wskrzesić swoje wycofane kompozycje. O potencjalnej reformulacji na razie nic nie wiadomo, ale zapewne będzie miała miejsce. Tak czy siak, szykujmy się na napływ dobroci. Wśród czterech zapachów dla Pań… Czytaj dalej… zobaczymy Nu (na razie brak informacji o wersji), Y, Yvresse oraz In Love Again. Dla Panów przewidziano M7, L’Homme, Jazz oraz Rive Gauche.

Pewien niedosyt na pewno pozostawia forma. Wszystkie perfumy zostaną zaprezentowane w jednolitych, prostych butelkach (czarne dla męskich kreacji i białe dla damskich). Kto poluje na legendarne flakony musi się więc spieszyć. Seria zadebiutuje w Harrods już w listopadzie. Reszta świata poczeka na nią do stycznia. Oby Polska nie została pominięta.

Fot. z mimifroufrou.com
Info za Auparfum.com

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

14
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
14 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
MoonaAnonimowywhite pralineMarcin BudzykBeata Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Beata
Gość
Beata

Podskórnie czuję, że będzie to edt, a M7 nie będzie miało nic wspólnego z pierwowzorem. Jeśli ten scenariusz się sprawdzi to powrót serii wcale nie będzie nadzwyczajnym wydarzeniem.

Chcę się mylić.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

świetny news

Anonimowy
Gość
Anonimowy

No właśnie, pytanie natury ogólnofilozoficznej: co się stało z zapachami, że ciągle narzekamy na nowe zapachy i z rozrzewnieniem wspominamy dawne. Bonie uwierzę, że to tylko efekt staruszka, który uważa, że za jego młodych lat wszystko było najlepsze. Co się stale z perfumiarstwem, że tęsknimy za starociami?
Pozdrawiam
Nebelwerfer

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ciekawa jestem co Pan myśli o zapachu Yvresse?warto się skusić,bo nie znam niestety 🙂

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Beato, trzeba być optymistą. 🙂 * Anonimowy. Też tak uważam, dlatego się nim podzieliłem. 🙂 * Nebelwerfer. Poruszyłaś bardzo ciekawy temat. Tak dobry, że chyba napiszę na ten temat coś więcej. Może nawet jutro Myślę, że kiedyś ludzie byli bardziej wymagający. Dziś żyjemy szybko, potrzebujemy perfum uniwersalnych, nieinwazyjnych. Nie traktujemy perfumowania się jako rytuału i perfum jako sztuki. Takie oczekiwania rynku powodują, że debiutujące nowości są po prostu słabe, ale się sprzedają. Są nijakie. My, ludzie, którzy postrzegamy zapach przez nieprzeciętny pryzmat – cierpimy niejako z tego powodu. Z drugiej strony od kilku lat obserwuję wzrost świadomości przeciętnych klientów… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

pozostaje nam z niecierpliwością poczekać do jutra,aby poczytać Twoje myśli 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

„Dziś żyjemy szybko, potrzebujemy perfum uniwersalnych, nieinwazyjnych”Szczerze mówiąc, nie przemawia do mnie taka diagnoza. A w zasadzie, jeżeli jest prawdziwa, to wydaje mi się kompletnie nieracjonalna. Przecież istnieje coś takiego jak potrzeba wyróżnienia się z tłumu. Stąd tatuaże, dziwaczne ubrania i fryzury, piercing … Na tle takich metod wyróżniania się, piękny zapach wydaje mi się metodą na oryginalność wyjątkowo mało „inwazyjną” i nie narażającą na śmieszność. Zresztą zapach zawsze można zmienić (a nie wykorzystany do końca flakon sprzedać na allegro ), natomiast usunięcie tatuażu to nieco większy problem. Dlatego wydawałby się, że właśnie w dzisiejszych czasach powinno być zwiększone zapotrzebowanie… Czytaj więcej »

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Nebelwerfer. Może bez tego Pan. 🙂 Widzisz. No właśnie zapach jest bardzo inwazyjny z jednego prostego powodu. Tatuaże, piercing, sztuczny penis na głowie… może to powodować niesmak, ale wystarczy odwrócić wzrok i nie patrzeć. Jeśli ktoś słucha zbyt głośnej muzyki to możemy poprosić o jej ściszenie. Na zapach nie mamy żadnego wpływu. Po pierwsze – nie możemy przestać oddychać. Po drugie – nie możemy przestać pachnieć w danej chwili. To poza naszą kontrolą. Z tego względu w Japonii (gdzie przestrzeń publiczna jest ograniczona) w perfumeriach znajdziemy niemal wyłącznie lekkie, świeża zapachy. Niszowa francuska marka Serge Lutens (należąca do japońskiego Shiseido)… Czytaj więcej »

white praline
Gość
white praline

Ten komentarz został usunięty przez autora.

white praline
Gość
white praline

Marcinie , dzięki z oświecenie: Woń nie ma plakietki Dior, Chanel w przeciwieństwie do torebki z wielkim logo – chyba jeden zapach ma właśnie plakietkę w wonii- mianowicie Chanel Madmoiselle – to dlatego większość tym pachnie, bo chcą żeby każdy wiedział, że one używają własnie Madmoiselle, nie chcą otworzyć się na żadną nową zmianę, bo niby dla nich tez zapach jest najładniejszy. Chyba Angel edp też ma plakietkę w swojej wonii…
A propo postu YSL – moja Mama na pewno ucieszy się na powrót Yvresse 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

„co się stało z zapachami, że ciągle narzekamy na nowe zapachy i z rozrzewnieniem wspominamy dawne” 1. Mam wrażenie że „lubimy piosenki które już znamy”, z zapachem łączą się wspomnienia i sytuacje, nowy zapach nie ma tej wartości dodanej.2. Narzekają głownie ludzie którzy maja ponadprzeciętną świadomość zapachów, myślę że przeciętny klient perfumerii jest zadowolony że „ładnie pachnie”.3. Czasy się zmieniają, ludzkie gusta się zmieniają, firmy robią zapachy takie aby trafiały w gust większości i sprzedawały się na coraz większa skalę. Więc coś co budzi kontrowersje raczej odpada. Co do potrzeby wyróżniania się, to też jest to bardzo względne. Dla niektórych… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Rive Gauche, testowaliście powrót legendy?Napiszcie co sądzicie

Moona
Gość
Moona

Yvresse nowa wersja okrojona w skladzie trzyma poziom!piekne i lekko…skorzane !obled!

Moona
Gość
Moona

Panie Marcinie!prosze zrecenzowac yvresse !wersja champagne to jedna ikon perfumiarstwa!ps.Aura Muglera to dowod ze mainstreem upada!