18 czerwca 2012

[Pytania od Czytelników] Piaskowy, słodki, magiczny… męski

„Szanowny Panie,

chcę bratu ofiarować perfumy. Problem w tym, że jest bardzo wymagający. Dokładnie wie, czego chce… ale ja nie wiem, gdzie tego szukać! Chciałby, aby jego zapach pachniał plażowym piaskiem, wzburzonym morzem, limonką, drzewem sandałowym. Ważne, żeby nie był to zapach sportowy, ale magiczny,… Czytaj dalej… ciepły, nostalgiczny i wyrafinowany. Ulubionym jego zapachem do dziś jest „Eau Sauvage” – Diora. Inne nuty zapachowe, które mu są bliskie to: ambra, anyż, jaśmin, kawa, karmel, lawendę ubóstwia, lipa, lukrecja to cudowny smakołyk z dzieciństwa, melon, tytoń i oczywiście wanilia. Zapach musi pachnieć, nie może być zbyt delikatny, ale nie wulgarny. Ten wymarzony zapach kojarzy mu się z kolorem niebieskim, żółtym i zielonym. Brat jest szpakowatym brunetem o wielkich błękitnych oczach. Jest niewidomy i zapach jest dla niego bardzo ważny! Proszę o sugestie. Z góry dziękuję,

Anna.”

Pierwszym typem, który pojawił się przed nosem był zapach Lolita Lempicka Au Masculin. Jest słodki, anyżowy, waniliowy, drzewny i mocno lukrecjowy. Drugi to Kenzo Air. Złożony jest praktycznie z dwóch nut: anyżu i wetiweru. Pierwszy daje ziołowy, świdrujący pierwiastek. Wetiwer natomiast kojarzy się z morzem, piaskiem, solą i zieloną roślinnością na wydmach.
Skoro brat lubi Eau Sauvage to może warto podsunąć mu pod nos wersję Eau Sauvage Extreme.

W materii bardzo słodkiej, kawowej, lawendowej i karmelowej widziałbym perfumy Amen marki Thierry Mugler. One jednak mogą być zbyt wulgarne, więc ciekawą, lżejszą alternatywą jest Rochas Man (różowe pudełko i butelka w kształcie stożka).

Z propozycji niszowych poleciłbym herbaciany, miętowy, ciut kwiatowy, pustynny Harmatan Noir marki Parfumerie Generale i słodki, tytoniowo-waniliowy Tobacco Vanille Toma Forda.

Macie jakieś inne skojarzenia z opisem P. Anny? Jakie konkretne zapachy pasują do niego, oczywiście według Waszych nosów?

Fot. nr 1 z beauty.com

Kategorie: Bez kategorii

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

guest
10 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Anonimowy
Anonimowy
13 lata temu

comme des garcons ouarzazate, olivier durbano rock crystal, hermes terre d hermes

Anonimowy
Anonimowy
13 lata temu

A może PENHALIGON'S Opus 1870? Wprawdzie z sugerowanych nut znajduje się tam tylko drzewo sandałowe, ale to bardzo ciepły, naturalny a przy tym jednak oryginalny zapach. Jest bardzo mocny i trwały (przynajmniej na moim mężu) ale nie daje po nosie.

lucasai
lucasai
13 lata temu

a może Pour un Homme de Caron? Intensywnie lawendowy na dzień dobry, później coraz bardziej waniliowo-ambrowy

MariaMaKota
13 lata temu

Mi przyszedł do głowy Penhaligon's Elixir. Oraz Micallef Vanille Marine.

Z łatwiej dostępnych warto przetestować Hermesy – to w kwestii słońca i melonów. 🙂

Anonimowy
Anonimowy
13 lata temu

Również poprę Penhaligon'sy – Endymion, Opus 1870, Elixir i Zizonia.

michał encki aka michau2312

Piaskowy, słodki, męski:
Hermes Rocabar – pachnie jak waniliowy sernik podany na nieheblowanej sosnowej desce w iglastym lesie 🙂
Piaskowy też jest Paloma Picasso Minotaure, można go kupić po znośnych cenach na ebayu.
I na koniec najbardziej formalny, oficjalny – Guerlain Heritage – lawenda, kolendra, cedr i waniliowa tonka.

Anonimowy
Anonimowy
13 lata temu

Marcin Mi tez w pierwszej chwili przyszła na myśl Lolita!
Signature Scent mojego Taty . Na Tacie pachnie niesamowicie 🙂 Zupełnie inaczej niż na innych facetach zatem ten typ jest dobry, ale po uprzednim przetestowaniu. Z niewłaściwą osobą będzie tylko słodkim ulepem….
Kenzo Ai rach mój Boski , myślę że ma za mało słodyczy, no i na niektórych osobach pachnie 2 godz. max. Jakie ja mam szczęście że mój mąż ma tłustą skórę Air utrzymuje się na nim od rana do nocy 😀

neska951

Marcin Budzyk
13 lata temu

* Dziękuję za wszystkie propozycje. Przyznam, że nie zaskoczyła mnie mocna pozycja zapachów Penhaligon's. 🙂

fay
13 lata temu

Cudowną synergię kawy, lawendy, wanilii i ambry oferuje New Haarlem od Bond no 9 (w moim mniemaniu bardziej wyrafinowany niż Rochas Man czy, bądź co bądź cudowny w swej wulgarności, A*men). Strzałem w 10, zapachem pylistym i słodkim, transparentnym i tajemniczym wydaje mi się być arcydzieło Lutensa, Chergui (tytoń, miód, wanilia, skóra). Jest jeszcze niejednoznacznie słodki, bogaty w treść, budzący respekt L'air du Desert Marocain Andy'ego Tauera. Popieram sugestię Michała z klasykami Hermesa, warto powąchać Bel Ami – stara szkoła, która obecnie robi ogromne wrażenie. Nostalgię czuję w Like This Etat Libre d'Orange (dynia, kawa i dużo rozkochanych w sobie dziwności – cudo). A Coze Parfumerie Generale? Ah, mógłbym tak długo; fan Eau Sauvage wie najlepiej, co dobre i z czym mu dobrze, stąd tak trudno o dokonanie jednego wyboru.

flugufrelsarinn
13 lata temu

ja bym zaproponował prościej:Dune Diora…jak na wstępie postu:jest piasek,jest morze i jest limonka…