Najlepsza internetowa perfumeria oryginalny asortyment, ekspresowa dostawa
Link
1 sierpnia 2012

Tom Ford Noir — lata 20. w Ameryce i wyrywana broda

Perfumy marki Tom Ford znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl

Myślę, że nie będzie grzechem zestawienie nowego Noir z Black Orchid. Oba sięgają do nieeksploatowanych od lat brzmień. Jako reinterpretacje są klasą samą dla siebie. Czytaj dalej…

Zapachową nonszalancję Noir najłatwiej jest zobrazować porównaniem do niszowego Fuel Donny Karan. Ananasami w smole jednak nie pachnie!

Woń to ostra, nieco paprociowa, na pewno mocno męska i ziołowa. Dyskutowałbym nad długością brody Noir, której obecność jest bezsporna. Ba! Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Tom Ford zakłada tu skórzane rękawice i wyrywa ją jakiemuś samczykowi. Zwłaszcza na początku, kiedy zapach jest naprawdę gorzki, czuć tu tę agresywną, sprawiającą ból nutę. Trudno jednak zarzucić kompozycji tuzinkowość.

Mówiąc szczerze, nie widzę tu wielu z deklarowanych składników. Każda z nut tworzy świetne, płynne akordy. Gdyby jednak zmusić mnie do wybrania ingrediencji, która odpowiada za wrażenie zmysłowe w największym stopniu to wskazałbym paczulę: piwniczną, ale nie mokrą. To zresztą część wspólna z Fuel. Obie kompozycje łączy też całkowicie niesamowite, nietypowe podejście do klasycznej perfumerii: do akordu fougere (Fuel) i do suchego akordu ziołowego (Noir).

Nie mogę się też opędzić od skojarzeń z latami 20. XX wieku i aurą ówczesnych Stanów Zjednoczonych: prohibicją, filmami noir, mężczyznami w kapeluszach, drogimi cygarami i, po raz kolejny, pieniędzmi

Generalnie jednak nie wydaję mi się, żeby zapach osiągnął wielki sukces. Dla fanów niszy będzie za bardzo klasyczny; dla fanów perfumeryjnego luksusu – zbyt niszowy. A szkoda, bo to wyjątkowo dobre, choć trudne perfumy. Bardzo dobre i bardzo trudne!

Nuty: bergamotka, kminek, fiołek, róża, cywet, paczula, werbena, czarny pieprz, irys, gałka muszkatołowa, wetiwer, opoponaks, ambra, wanilia, szałwia, geranium
Rok powstania: 2012
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: produkt jeszcze niedostępny w Polsce; woda perfumowana; 50 i 100 mL
Trwałość: średnia; około 4-5 godzin

Fot. nr 2 z aisforarmitage.files.wordpress.com
Fot. nr 3 z gryfabularne.tv

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

15
Dodaj komentarz

avatar
15 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
szientarskiAnonimowyJAROSLAVMarcin Budzykbohoelegance Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Beata
Gość
Beata

A wiesz kiedy będzie w Polsce bo opis zachęcający do testów, choć ja ostatnio zbyt fordowa nie jestem.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Beato. Prawdę mówiąc, nie wiem.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

meskie fordy sa okropne

` crazy natalka .
Gość
` crazy natalka .

jakoś nie kusi mnie ten zapach . chłopakowi też raczej nie pozwolę go kupic, bo w końcu mnie tez się musi podobać 🙂

RóżWKamieniu
Gość
RóżWKamieniu

Uwielbiam filmy noir. Zapach przetestuję na 100%

bohoelegance
Gość
bohoelegance

Zapachu jeszcze nie poznałam, ale flakon z pewnością zachęcił mnie do testów. Bardzo stylowy, nuty 'na papierze' też niczego sobie. Czekam też na Coco Noir z niecierpliwością.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Marcin gdzie testowałeś nowego forda?

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Anonimowy. Męski Fordy są charakterystyczne. Mogę się podobać. Lub nie.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Natalio. Wszystko jest kwestią gustu.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Różu. Obyś sama nie wpadła w Mrocznego Forda.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Bohoelegance. Zapach jest naprawdę ponadprzeciętny. Wart poznania na pewno. A na Czarną Coco również czekam z niecierpliwością.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Anonimowy. Forda testowałem zarówno w domu i na powietrzu. W sumie nosiem go całkiem porządnie przez dwa dni.

JAROSLAV
Gość
JAROSLAV

Ten komentarz został usunięty przez autora.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Sorry Panie, ale Kino Noir to od lat 40-tych. W latach 20 nie było nawet kina dźwiękowego. Chcieć a być to pewna różnica.

szientarski
Gość
szientarski

Tak mnie przez chwilę ujęło… czy jest jeszcze z Tobą, ten chłopak, niebożę…?