Najlepsza internetowa perfumeria oryginalny asortyment, ekspresowa dostawa
Link
27 czerwca 2017

Dolce&Gabbana Light Blue Eau Intense

Perfumy marki Dolce & Gabbana znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl

Flakon perfum marki Dolce&Gabbana Light Blue Eau Intense o pojemności 100 mL
Dolce&Gabbana; Light Blue Eau Intense

W tym roku nie doczekamy się kolejnych limitowanych edycji, ponieważ Dolce&Gabbana; lansuje Light Blue Eau Intense

Nie jest i nigdy nie było tajemnicą, że klasyczne Light Blue są jednymi z najciekawszych i najlepiej zrobionych damskich, świeżych perfum. Pomijając fakt, że ich zapach jest znany chyba nawet bardziej od Coco Mademoiselle, można powiedzieć, że są idealnym kompanem kobiety. Zresztą naprawdę rzadko się zdarza, żeby kompozycja była i rzetelnie dobra, i tak popularna.

Bianca Balti w kampanii perfum Dolce&Gabanna Light Blue Eau Intense
Bianca Balti w reklamie Light Blue Eau Intense

Z tego powodu do testów Eau Intense przyłożyłem się naprawdę mocno i w sumie spędziłem z nimi chyba aż trzy dni. Trudność w wyrobieniu opinii na temat tego produktu polegała na tym, że jest on bardzo zbliżony do klasyka, a wyłowienie poszczególnych nut i niuansów tym trudniejsze, iż nie jest to kompozycja aż tak lotna i iskrząca. I w zasadzie poprzednie zdanie może służyć za całą recenzję, ponieważ Light Blue Eau Intense po prostu pachnie jak zbity (w sensie skondensowany) pierwowzór.

Zabrakło potężnego efektu mrożonej wody i wrzucanych weń jabłek. Nie ma cytrusowych błysków (albo nie ma ich aż tak dużo). Za to ciężki, a’la tłusty akord, który wyznaczał ścisły początek klasyka, został przeciągnięty w nowej odsłonie aż po bazę. W efekcie całość nie jest już tak zimna, lodowa, ani bezkompromisowa.

Dolce&Gabbana; Light Blue Eau Intense w pojemności 50 mL

Coś za coś, i przez pewną utratę walorów zapachowych Light Blue Eau Intense zyskało lepszą trwałość, chociaż stało się jednocześnie bardziej przyskórne. Na plus zaliczam fakt, że pomimo zwiększenia trwałości nawet baza perfum trzyma się klimatów znanych w etapów wcześniejszych. Nie ma tu ton kurzu, plastików lub fartuchów laboratoryjnych, które prawie zawsze pojawiają się w wersjach Extreme, Intense…

Opinia końcowa o Dolce&Gabbana; Light Blue Eau Intense

Perfumy są bardzo podobne do klasyka i w zasadzie ktoś, kto nie wąchał protoplasty od kilku lat nie będzie w stanie dostrzec różnic – żeby je zauważyć trzeba znać dobrze obie wersje. Najważniejsze jest jednak to, że w Eau Intense został utrzymany klimat rodziny Light Blue i poziom mniej więcej pozostaje bez zmian.

Nuty: cytryna, jabłko, nagietek, jaśmin, akord ambrowy, piżmo
Rok premiery: 2017
Twórca: Olivier Cresp
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 25, 50 i 100 mL
Trwałość: dobra, około 8-9 godzin

Reklama perfum Dolce&Gabbana; Light Blue Eau Intense

Nad kampanią nowego duet u D&G; czuwał sam Mario Testino. W roli modeli jak zawsze David Gandy i Bianca Balti. I jak zawsze akcja dzieje się na Capri 🙂

Krótki film zza kulis

I wywiad z modelami, jeśli kogoś interesuje 😉

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

18
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
18 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
AnonimowykawalcholeryHelkaMarcin Budzyk-Wermińskithefuzz Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dzień dobry,
Czy w najbliższym czasie można się spodziewać recenzji Dolce & Gabbana Light Blue Eau Intense w wersji dla mężczyzn ?

Andrzej

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Albo Mugler Aura….

Helka
Gość
Helka

Marcinie, ja mam pytanie trochę z innej beczki. Czy poleciłbyś mi zapach na zimę? Najlepiej z Impressium, bo niestety, nie zapowiada się, żebym miała tam zagościć osobiście. W tej chwili z nie-świeżaków mam:
Guerlain LPRN edp
Prada Candy Kiss
Armani Si edp
Lanvin Oxygene
Roberto Cavalli Just Gold
Teraz chciałabym dołożyć do tego coś cięższego 😉 Pozdrawiam!

thefuzz
Gość
thefuzz

To ja trochę potroluję. Zastanawiam się, czy dumny z siebie jest marketingowiec, który w nazwie perfum umieścił dwa terminy przeciwstawne? Przecież to po prostu nielogiczne, żeby coś było jednocześnie i "light" i "intense". Ok, "light blue" to już samodzielny byt olfaktoryczny, tak jak – zachowując proporcje – "piątka" (o jaki zapach chodzi wiadomo nawet bez podawania marki). Mimo to uważam, że w przypadku D&G; intenso- i extremomania producenta przekroczyła granice śmieszności.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A mi w tej nazwie nic nie zgrzyta. Można ją tak przetłumaczyć: jasny niebieski o dużym nasyceniu barwy – taki prawie neonowy 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Oj zmartwila mnie ta gorsza projekcja, bo lubię czuc momentami ze pachnę, a nie tylko wówczas gdy przyloze nos do skory… Mimo wszystko poniucham jutro i przetestuje 🙂
Ania

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zapewne w nazwie kolejnej wersji dodane zostanie jeszcze słowo "sport" 😉
Pozdrawiam
Nebelwerfer

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja używam damskiego DG Light Blue, mimo, że jestem facetem 🙂 Uwielbiam ten zapach. Natomiast męska odmiana jest dramatycznie słaba.

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

Dzień dobry, jutro lub pojutrze będzie

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

Po polskiej premierze

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

Na pewno polecam migdałowe Kiss Me Intense marki Nicolai. To zimowa perełka Nicolai.

W klimacie Candy Kiss i Oxygene polecam Ambre Cashmere Intense tej samej marki – chociaż dla mnie to zapach wiosna-jesień. Jest w nim przemycone słońce, pewna pudrowość, ale i świdrujący pieprz… Zapach nie ma upały (powyżej 30.) i nie na siarczyste mrozy.

I rozważyłbym też Peccato Originale Tintura Spiritosa – róża na cięższym tle, ale z silnie wyczuwalnym akordem czarnej porzeczki

Pozdrawiam również,

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

W sumie zgadzam się po części z thefuzzem. Wcześniej jakoś totalnie nie zwróciłem na to uwagi, a w przypadku Light Blue Eau Intense faktycznie doszło to lekkiego paradoksu 🙂

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

Perfumy się rewelacyjnie sprzedają, ale myślę, że gdyby dać je do wąchania w ciemno, to klasycznej Light Blue jednak by wygrały

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

Uważam, że to dopuszczalne. Ten zapach podobnie jak CK One może być rozpatrywany jako uniseks. Kiedy noszę Light Blue, to nie czuję się również w żaden sposób niekomfortowo

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A kiedy będzie Polska… jeśli chcesz mogę Ci przesłać miniaturke 5ml , którą przywiozłam z Francji , a która to była w zestawie z dużym flakonem.

Helka
Gość
Helka

Dziękuję, nie mogę się doczekać testów 😊

kawalcholery
Gość
kawalcholery

Również jestem już posiadaczką tego szmaragdowego serca, i z niecierpliwością czekam na Twoja opinię Marcinie…:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A jak oceniasz pierwowzór 9/10 ?
ps. który uwielbiam i zastanawiam się nad wersją intense