4 sierpnia 2017

Jean Paul Gaultier Scandal

Perfumy marki Jean Paul Gaultier znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl

Jean Paul Gaultier Scandal - flakon perfum
Jean Paul Gaultier Scandal – flakon

Jean Paul Gaultier Scandal to jedne z najbardziej oczekiwanych perfum tego roku. Od kilkunastu dni są już w Polsce, więc po obszernych testach mogę napisać ich recenzję

Inspiracje i historia

Motywem przewodnim i inspiracją w przypadku tego produktu jest cała historia projektanta i fakt, że skandalami usiane było całego jego życie. To on ubrał mężczyzn w spódnice, zamazał różnice między płciami, na wybieg (w roli modelek) zaciągnął przypadkowych przechodniów z ulicy.

Jean Paul Gaultier - zdjęcie projektanta
Jean Paul Gaultier

Trochę w nawiązaniu do tego poznajemy ambasadorkę perfum Scandal – Panią Minister (w tej roli Vanessa Axente). Zazwyczaj jest piękną kobietą – profesjonalistką zanurzoną w świecie paragrafów i dokumentów. W nocy jednak nasza bohaterka zmienia się nie do poznania. W końcu na rubasznych zabawach przyłapują ją reporterzy i tak wybucha… Scandal

Historia jak historia, ale liczy się przecież sam zapach.

Scandal z Panią Ministrą
Scandal z Panią Ministrą

Teoria zapachu

W tym aspekcie Jean Paul Gaultier również tworzy pewną opowieść. Ponoć kiedyś miał poczuć upajający aromat paczuli od rudowłosej modelki. Woń okazała się tak silna i frapująca, że zapadła projektantowi w pamięć na zawsze. Daphne Bugey – perfumiarka stojąca nad Scandal – powiedziała, że w miksturze użyła czystego paczulolu – czyli kluczowej ingrediencji wchodzącej w skład olejku paczulowego. Plotka głosi, że specjaliści marki kazali twórczyni stworzyć zapach seksowny, tajemniczy i niezwykły.

Praktyka perfum JPG Scandal

Z przykrością stwierdzam, że Scandal to najsłabsze perfumy nurtu gourmand wśród „wielkich hitów”. Nie porównuję ich nawet do najjaśniejszych punktów tego gatunku: Lancome La Vie Est Belle, Armani Si, YSL Black Opium czy Carolina Herrera Good Girl. Jean Paul Gaultier wypada biednie nawet na tle pozornie słabszych kompozycji jak Dior Poison Girl, Guerlain Mon Guerlain czy znaczniej tańszych Liu Jo Eau de Parfum

Trzy pojemności perfum Scandal, 30 , 50 i 100 mL
Jean Paul Gaultier Scandal: 100, 50 i 30 mL

Gdybym wąchał tę wodę perfumowaną w ciemno, to powiedziałbym, że jest to jakiś zapach z nurtu niskiej lub średniej półki. Taniość bije po nozdrzach.

Od początku do końca jesteśmy świadkami niecharakterystycznej pulpy, w której jedynym znaczącym akcentem są zasłodzone, chemiczne kwiaty. Gdyby Scandal na pierwszy plan wyciągnął tony miodowe miałby szansę stać się zapachem z ikrą, ale tak nie jest. Testowany w upale, testowany w chłodzie nocy i klimatyzowanym pomieszczeniu – zawsze pachnie tak samo.

Uważam, że nie ma potrzeby recenzowania tych perfum, ponieważ one nawet się nie zmieniają w czasie. Jedynym zauważalnym aspektem, który ewoluuje jest rosnąca pozycja zakurzonych utrwalaczy, lecz to tylko dodatkowy gwóźdź do trumny.

Opakowanie, flakon…

Za to piękną mamy butelkę i szokujący korek z damskimi nogami. Również samo opakowanie zewnętrzne ponoć ma być pokryte aksamitem i mienić się różem. I pewnie na to poszedł cały budżet, czego efektem jest żenująco niski poziom zawartości…

Aksamitne pudełko perfum

Opinia końcowa o Jean Paul Gaultier Scandal

W ostatnich latach większość marek wylansowała swoje koronne „słodziaki”, których część wymieniłem wcześniej. Prawie zawsze był tam jednak konkretny pomysł i element, który je wyróżniał: irys z La Vie Est Belle, róża w Si, kawa w Black Opium, kakaowa tonka w Good Girl itd. Scandal nie ma tej cząstki. W efekcie otrzymujemy pachnidło wtórne, totalnie wyprane z charakteru i na bardzo niskim poziomie…

Powiem szczerze, że nawet szkoda testować, bo wrażenia jak ze średniej celebryckiej półki.

Bez porównania lepiej wypada zeszłoroczny „słodziak” JPG – Classique Essence de Parfum

Najważniejsze cechy:

  • – jednowymiarowa, zasłodzona pulpa z kwiatami
  • – dość zakurzona baza
  • – syntetyczny wydźwięk całej kompozycji zapachowej

Nuty: miód, paczula, gardenia, czerwona pomarańcza
Rok premiery: 2017
Twórca: Daphne Bugey
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 30, 50 i 100 mL wraz z linią produktów uzupełniających
Trwałość: niska, około 4-5 godzin

Reklama perfum Jean Paul Gaultier Scandal

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

31
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
31 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
NikiUnknownAnonimowyDomi Ckiko Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Blue Berry Vi
Gość
Blue Berry Vi

O mamo tak bardzo się zgadzam z tą opinią… To jakiś ulepny syrop, idący za modą na te przesłodzone, powodujące ból wszystkiego, różowe perfumy, którą masowo rozbuchało la vie e belle. Czy to się kiedyś skończy?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Marcinie,a kiedy coś o Gabriell?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A ja i mąż zachwycamy się Ispartą z Pańskiej perfumerii, szkoda że odkryłam ją dopiero teraz, bo pachnie nieziemsko pięknie, a dodatkowo podoba się męzowi co częste wcale nie jest. Dziękuję za wszystko i cała "oprawę". Napewno już wkrótce wrócę 🙂

Ślę serdeczności, Izabela.

Szymek
Gość
Szymek

Słodkości są teraz wszechobecne. Nawet do perfum przeznaczonych na lato/tych świeższych potrafią dodać tonkę albo trzcinę itp. To jest SKANDAL 🙂 Naprawdę, nudne zjawisko…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Te wszystkie słodkie perfumy są w pierwszej chwili fajne i skłaniają do zakupu sporo pań.
Niestety dla otoczenia nie jest już tak pięknie, często pojawia się taki smrodek połączony ze słodyczą.
Zapachy duszące i męczące, przepełniające całe pokoje biurowe, zwłaszcza teraz latem.

Szymek
Gość
Szymek

Absolutnie się zgadzam! Początek przyciąga, ale przebywanie z osobą skropioną taką mieszanką daje się we znaki po kilku godzinach.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Róża w Si? chyba raczej czarna porzeczka

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Najgorzej jest w lecie, gdy żar leje się z nieba, a uderza ciebie woń jakieś bliżej nieokreślonej waniliny lub czegoś tam jeszcze, i mówię to sama będąc kobietą.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Marcinie, który zapach bardziej cenisz/polecasz
Tom Frod Noir de Noir czy Zegna Indonesian Oud, widzisz podobnieństwa??
pozdrawiam
Michał

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

Dopracowane słodziaki nie są złe, ale faktycznie, coraz częściej czuć, że pomysły kreatorom się kończą i efektem takiej "impotencji" twórczej jest właśnie Scandal. A szkoda, bo Jean Paul Gaultier wielokrotnie pokazywał, że jako marka potrafi robić wielkie kompozycje

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

Nie znam, póki co 🙂

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

Dzień dobry Pani Izabelo, bardzo się cieszę, że jest Pani zadowolona. Isparta to faktycznie jeden z najpiękniejszych zapachów w Impressium, i jedne z najciekawszych różanych perfum w ogóle – konstrukcyjny majstersztyk i do tego "nie-dziwny", a niszowy w 100%.

Niech się pięknie nosi i zachwyca – Panią i małżonka.

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

Jeśli jest to ciekawy zabieg, to nie mam nic przeciwko. Tylko, że zazwyczaj jakość tego typu kompozycji nie jest najwyższa + dochodzi kwestia nadużywania perfum

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

Róża i czarna porzeczka 🙂

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

Michale, oba znam zbyt pobieżnie, żeby się wypowiadać. Nie pomogę zatem.

Pozdrawiam,

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Rzeczywiście, te nowe perfumy JPG nie zachwycają. I pomyśleć, że wycofano Fragile, do tej pory nie mogę ich odżałować.

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

Pamiętam, że kiedyś wąchałem je na jakimś spotkaniu i zrobiły na mnie olbrzymie wrażenie (Fragile, oczywiście, nie Scandal). Nowości marki Jean Paul Gaultier zazwyczaj trzymają poziom, ale tutaj poszli na totalną komercję i bylejakość – szkoda 🙁

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A ja jednak się nie zgadzam.. na mnie przepięknie się rozwijają, są słodkie, miodowe i ogoniaste 🙂 pozdrawiam

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Chyba dostałas je wprezencie i sobie tak wmawiasz

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ma do tego prawo

kiko
Gość
kiko

to skandal …ze taki ten skandal
a takie Piekne prefumy byly o Gaultiera ..
i zmarnowali potencjal butelki, bardzo mi sie podoba pomysl ; forma ; wykonanie ;no proporcje …
ale dlaczego nie zrobili Skandalu w butelce,,, zaluje i jestem nawet zla…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mnie również zapach się spodobał, myślałam, że to zwykła landryna, a on jednak ma coś w sobie. Początek to musująca lemoniada, po chwili kremowa gardenia z paczulą . Zapach robi się balsamiczny, nieprzeslodzony. Projekcja i trwałość dość dobre. Zatem jestem za. Ola

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zapach bardzo mi się podoba, jest niesamowity, piękny. Bardzo fajnie się przekształca i zmienia w czasie… Jestem zdecydowanie za. Anna

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mnie również bardzo się podoba. Może i nie są to perfumy zbyt odkrywcze, ale przyjemnie się je nosi. Przypominają mi Olympea Paco Rabanne. 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A ja jestem zachwycona! Uwielbiam zapachy Gaultiera,oczywiście CLLASIQUE to mój ukochany, ale SCANDAL też jest cudny.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Także podoba mi się ten zapach;świetnie n mnie pachnie. Pozdrawiam 🙂
Gosia-perfumiarz.

Domi C
Gość
Domi C

Nie zgadzam sie co do opini. Moze i pachnie tanio, ale ja jestem zachwycona, ale nie to mi titaj chodzi. Nienzgadzam się z tym ze jest trwaly na 4-5 godzin. U mnie zapach unosi sie caly czas, nawet jesli spryskam jakis swetr czy bluze i przejde chociazby na drugo dzien obok niej czuje z daleka!!

Unknown
Gość
Unknown

Dostałam dziś Skandal na urodziny od męża i pokochałam tą słodycz od razu

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Panie Marcinie, bardzo cieszą mnie tak zróżnicowane opinie na temat nowej i jakże głośnej premiery J.P. Gaultier. Scandal po pierwszych testach (nadgarstkowych) przypadł mi do gustu z kilku powodów:– jest "logiczną" konsekwencją wcześniejszych kompozycji tego domu mody, wyraźnie nawiązuje do Madame w wersji eau de toilette, tj. tak samo głośny, nachalny, sztuczny i mocny do bólu zębów w nutach głowy, odnajduję podobieństwo do ulubionego classique eau de parfum w bazie z uwagi na paczulową mydlaną kremowość, która bardzo ładnie osiada na mojej skórze;– jest ciekawą alternatywą w nurcie modern gourmand, bowiem poraża słodyczą nieoczywistą syntetyczno-kwiatową, nieimitującą czekolad, pralin, bitych śmietan… Czytaj więcej »

Unknown
Gość
Unknown

U mnie tak samo. Piękny miód i paczula. Cudowny zapach i wlasnie ten miód je wyróżnia

Niki
Gość
Niki

A czy to nie jest jakiś błąd? W sprzedaży widzę jedynie 80ml. Również na eglamour.