9 października 2017

Guerlain Jicky Eau de Parfum

Guerlain Jicky znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl

Guerlain Jicky Eau de Parfum
Guerlain Jicky Eau de Parfum

Jicky Eau de Parfum – niech to będą pierwsze perfumy z luksusowej Patrimoine Collection, o których wspomnę na blogu. A dodatkowo, są to również pierwsze nowoczesne (z perspektywy wieków, a nie lat), uniseksowe perfumy w historii świata…

Jak pewnie wiecie, moje Impressium jest jedyną w Polsce perfumerią, która posiada oficjalną autoryzację marki Guerlain na prezentację zestawu klasyków w pszczelich flakonach. Oficjalna cena tych perfum to 595 zł lub 140 EUR (poza Polską) – nie są więc tanie. Akurat są jednak dostępne na E-Glamour w cenie niższej nawet od hurtowej, stąd świetna okazja, aby poznać to epickie dzieło sztuki perfumeryjnej

Aime Guerlain
Aime Guerlain

Pozwolę sobie w tym miejscu ominąć legendę Jicky, a skupię się wyłącznie na zapachu.

Jak zatem pachnie Jicky w odsłonie Eau de Parfum?

To bez wątpienia drugi pod względem „genialności” zapach z linii klasyków Guerlain. Trudny, charakterystyczny, bardzo wymagający, ale również taki, który potrafi szczodrze się odwdzięczyć.

Nutami głównymi w przypadku Jicky EdP mają być lawenda, cytryna i wanilia. To nie do końca jest prawdą i wąchając zapach z takim nastawieniem możemy być totalnie zaskoczeni. Powodem takiego stanu rzeczy jest bogactwo innych nut i ogrom wrażeń niesionych przez kompozycję samą w sobie. Zacznijmy jednak od początku.

Guerlain Jicky 1899
Pierwotna odsłona Jicky

Zaraz po aplikacji Jicky w formie wody perfumowanej pachnie czystą lawendą z podtonami ziołowymi i cieniem cytrusów. Od początku jednak wiadomo, że nie będzie to aromat lawendy chłodnej i pościelowej, ale bardziej grzesznej, drzewnej i orientalnej. Świdrujący aromat ziół i przyprawowego anyżu podkreśla drzewny charakter i nadaje niesamowitej wytrawności tej kompozycji.

Mon Guerlain a Jicky

W ostatnich miesiącach wiele mówi się o tym, że Mon Guerlain wzorowane jest na Jicky, i że jest ich współczesną interpretacją. W tym miejscu mogę powiedzieć, że z perspektywy użytkowniczki/ka perfum XXI wieku ta informacja nie ma żadnego znaczenia, a podobieństwo między dwoma produktami jest zerowe. Jicky nie ma nawet promila słodkości znanej z Mon Guerlain… To zupełnie inna klasa perfumeryjna.

Guerlain Mon Guerlain
Guerlain Mon Guerlain

Kalejdoskop

Jicky dzisiaj jest kalejdoskopem, zmienia się co jedną sekundę, ciąga olbrzymie warkocze za noszącym i jest wyczuwalny nawet wiele godzin po aplikacji. Moc ma wielką!

Po lawendzie, nutą bardzo ważną są tony skórzano-zwierzęce. Do osób, które nie lubią lub nie chcą zmierzyć się ze zmysłowością generowaną przez cywet lub kastoreum, będą to perfumy nie do przejścia, chyba że akurat na nich kompozycja nie podąży tym tonem. Trzeba jednak zaznaczyć, że Jicky bardzo wyraźnie wchodzi w te skórzano-grzeszne obszary zapachowej mapy.

Na tym etapie lawenda zyskuje postać nieco słodszą, syropową, może wręcz apteczną. Zapach staje się cielesny i miękki. Nieco przybrudzony. Czuć cień naturalnego absolutu jaśminowego i pokusiłbym się o stwierdzenie nuty kwiatu pomarańczy, o którym jednak spisy nut milczą – mówię o nim w tym kontekście kreacji efektu cielesności i pewnej fizjologicznej zmysłowości.

Guerlain Jicky ads campaign
Reklamy Guerain Jicky z lat minionych, bardzo minionych…

I dopiero w bazie, od piątej godziny aż do kąpieli, Jicky złoci się na skórze w rytmie mrocznej wanilii, kremowego sandałowca i kojącej muzyki rozgrzanego drewna. Zaskakuje pięknem i tworzy wokół noszących wspaniały jesienny kokon. Co ważne, rzuca wstęgami tego ciepła wiele godzin po aplikacji i nawet po takim czasie ma genialną projekcję, co we współczesnych perfumach nie zdarza się zbyt często.

Opinia końcowa o Jicku Eau de Parfum

Rzadko kiedy nawołuje do zakupu perfum lub ich poznania, ale w tym wypadku uwierzcie mi, że TRZEBA. Jicky EdP to pachnidło, które bywa uznawane za spadkobiercę klasycznych Jicky wykreowanych w 1899 roku przez Aime Guerlaina – i choć zostało na pewno uwspółcześnione, to wciąż czuć to geniusz perfumiarskiego rodu. Czuć, że to są perfumy totalnie inne i jedyne w swoim rodzaju. Takie, które przenoszą do nieba… albo do piekła

Wczoraj miałem okazję kupić październikowe wydanie brytyjskiego Harper’s Bazaar. Z okazji 150. rocznicy powstania magazyn wskazał 150 najlepszych kosmetyków w historii świata. W kategorii perfum przyprawowych („Best Spicy Scent”) wybrane zostało Jicky jako jedyny przedstawiciel marki Guerlain w całym zestawieniu.

Te perfumy po prostu porażają swoim absolutem… choć jest jeden zapach tej kolekcji o jeszcze większej wartości

Najważniejsze cechy:

  • + pełna, zmienna i bogata nuta lawendowa
  • + akcenty przyprowowo-ziołowe
  • + cielesne, ciepłe akordy zwierzęce
  • + genialna, drzewno-orientalna baza

Nuty: 

lawenda, bób tonka, wanilia, drewno sandałowe, opoponaks, róża, cynamon, drewno różane, bergamotka, neroli, werbena, mięta, absynt, tuberoza, jaśmin, drewno cedrowe, paczula, wetiwer, cywet, irys, pomarańcza, rozmaryn, bazylia

Rok premiery: 

1899

Twórca: 

Aime Guerlain

Cena, dostępność, linia: 

woda perfumowana dostępna wyłącznie w pojemności 100 mL

Trwałość: 

genialna, powyżej 12 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
40 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Feminine
4 lat temu

Jestem BARDZO zaciekawiona !

Ewa
4 lat temu

A jaki jest ten zapach o jeszcze większej wartości z tej kolekcji?
Panie Marcinie proszę napisać. Damski czy unisex?
Bardzo jestem ciekawa.
Ewa

Marcin Budzyk-Wermiński

Damski

Anonimowy
Anonimowy
4 lat temu

Jak bardzo różnią się od siebie EdP i EdT, jeśli chodzi o wyczuwalne nuty i parametry?

Marcin Budzyk-Wermiński

Na stronie impressium jest to skrótowo opisane.
Różnice są spore, zwłaszcza w początkowych fazach

Ewa
4 lat temu

Czy będzie może być w moim guście- jeśli z moich ulubionych w tej chwili to Eutopie No 8, Isparta, LE MUSC & LA PEAU? Proszę zdradzić nazwę.
EWa

Ewa
4 lat temu

Chodzi mi o ten zapach z kolekcji tych perfum.

Marcin Budzyk-Wermiński

W przypadku zapachów Guerlain absolutnie nie można tego stwierdzić, chociaż jeśli lubi Pani zapachy żywiczne (jak Ispartę czy No.8), to myślę, że odnalazłaby się Pani w stylistyce Vol de Nuit, Nahemy czy Jicky. Każdy z tych zapachów charakteryzuje się jednak taką zmiennością i taką "niesamowitością", że dla każdego nosa może zapachnieć zupełnie inaczej. Te zapachy wzbudzają bardzo dużo emocji, i bardzo różnych emocji.

I faktycznie, jest tam jeden zapach, który otrzymałbym ocenę 9,5-10/10, ale nawet wtedy nie gwarantuję, że każdego noszącego zachwyci. Tak samo jest z Jicky EdP

Jeśli zaś chodzi o samo Jicky, to zauważyłem, że osoby noszące bardzo różnie go odbierają, ale już osoby obok są w zdecydowanie większości zaintrygowane lub zachwycone. Oby tylko nie przesadzić z ilością…

Natomiast polecam szczerze testy i np. skorzystanie z zestawu próbek, który teraz jest dostępny w Impressium. Warto poznać te kompozycje, bo pachną, jak nic innego na świecie

Ewa
4 lat temu

Próbowałam trzykrotnie kupić zestaw próbek w sklepie, ale przy szybkiej płatności przekierowało mnie za każdym razem do płatności poprzedniej w pańskim sklepie za poprzednie zamówienie.
Kwota się nie zgadzała.
Ewa

Marcin Budzyk-Wermiński

Dziękuję za informację. Już pracujemy nad przywróceniem funkcjonalności płątności TPAY. Chwilowo zatem do wyboru byłoby tylko pobranie lub tradycyjny przelew, ale ufam, że w ciągu kilku godzin uda się problem rozwiązać

Anonimowy
Anonimowy
4 lat temu

kupiłam własnie Jicky pod wpływem recenzji i wysokiej oceny. Mam nadzieję, że to będzie dobry wybór 🙂

Anne Mari
4 lat temu

Marcinie, kusisz bardzo tym opisem, jedynie niepokoi mnie lawenda, bo nie cierpię okrutnie tej nuty – choć z opisu wynika, że to nie jest ta mydlana i paskudna 🙂 Nie rozumiem jednak jednego, wybacz pytanie, ale skąd te perfumy w e-glamour, w dodatku w takiej cenie, skoro Ty masz wyłączność?

Anonimowy
Anonimowy
4 lat temu

Panie Marcinie, jak Pan uważa na jaką stronę przechyla się w/w zapach, żeńską czy męską? Czy mężczyzna "ubrany" w te perfumy nie czułby się dziwacznie? Pozdrawiam.
Krzysztof

Marcin Budzyk-Wermiński

Jicky jest idealnie na środku. Na pewno mężczyzna ubrany w te perfumy nie będzie się czuł "dziwacznie"

Marcin Budzyk-Wermiński

Jicky to przede wszystkim lawenda, więc jeśli jej nie lubisz, to raczej się nie polubicie z J.

Impressium jest jedyną perfumerią w Polsce, która jest autoryzowana i przeszła cały proces, aby uzyskać prawo prezentacji tej linii. Każdy flakon w Impressium podchodzi z legalnych i oficjalnych źródeł dystrybucji Guerlain. Podlega też oficjalnej polityce marki.

A skąd perfumerie internetowe mają np. Chanel czy choćby niektóre zapachy z linii Guerlain – nie mam pojęcia.

Marcin Budzyk-Wermiński

To będzie albo BARDZO dobry wybór, albo tragiczny. Te perfumy wzbudzają tylko krańcowe emocje

K. J.
4 lat temu

Trochę się przestraszyłam… 😉 czy jeżeli moje typy to m.in Lalique The Pearls, Baiser Vole Cartier, Angel,Un Jardin en mediterranne, Flowerhead, mam szansę polubić Jicky? Pozdrawiam serdecznie Kasia

Anonimowy
Anonimowy
4 lat temu

Kupuję ! .Marcinie mam już 220 flakonów większość popełniłam (mój mąż też kocha wąchać) przez Ciebie .Pozdrawiam i dziękuję za wspaniały blog ! Nahema jest cudna, chamade zaczynam lubić Jicky też muszę mieć. Mrówka czyli Gośka ..

Ewa
4 lat temu

Udało mi się kupić zestaw próbek i zapłacić TPAY, ale wpisywać wszystko trzeba na piechotę.
Bardzo jestem ciekawa zapachów, ale który w Pana ocenie jest ten najmocarniejszy?

Marcin Budzyk-Wermiński

"Nowe" TPAY ma kilka ikonek i domyślnie jest zaznaczona pierwsza, czyli przelew ekspresowy-tradycyjny. Druga to płatność natychmiastowa, gdzie wszystko jest jest wypełnione i niczego nie trzeba wpisywać.

Nahema jest na pewno najbardziej intensywna i królewska

Ewa
4 lat temu

Dziękuję, a niedługo się przekonam.
Teraz już nie pamiętam którą ikonkę wybrałam, ale przelew poszedł.

Marcin Budzyk-Wermiński

Myślę, że jest szansa

K. J.
4 lat temu

Ok 🙂 dam znać. Pozdrawiam.

Anonimowy
Anonimowy
4 lat temu

Witam!
Jak Nahema ma sie do Isparty albo Coze?
Pozdrawiam
Maria

Marcin Budzyk-Wermiński

Zupełnie nie jest podobna. Z Ispartą łączy ją róża, ale to zupełnie odmienne róże

Agnieszka Krzeminska

Szanowny Panie Marcinie, zachęcona przez Pana kupiłam 6 próbek z linii Guerlaine Patrimoine Collection i bardzo się cieszę, bo, tak jak Pan pisał, to perfumy które mogą na różnych osobach podążać w różne kierunki. Np. na mnie Jicky po 15 minutach po prostu potwornie śmierdzi starą szafą czy wręcz nieumytym ciałem polanym zepsutym olejkiem lawendowym. Przeżycie wręcz traumatyczne wymagające natychmiastowego wejścia pod prysznic, bo zapach przylepia się na długo. O wiele lepiej czuję się w nie za bardzo zachwalanym przez Pana "saintexuperowskim" Vol de nuit. Dlatego naprawdę zalecam testy tych perfum na własnym ciele, szczególnie osobom, które wiedzą, że na ich skórze perfumy lubią wyczyniać różne dziwne wolty. Serdecznie pozdrawiam wszystkich wielbicieli perfum

eufrozyna
4 lat temu

Ten "zapach o jeszcze większej wartości" to pewnie Nahema, którą ubóstwiałam w latach 90tych, kiedy to przez jakiś czas mieszkałam w Londynie i mając dostęp do tych wszystkich niedostępnych w Polsce zapachów czułam się władczynią świata :). Ale uwielbiam też Chamade – zapach niby nie mój, bo dość bliskoskórny, a ja lubię pachnieć mocno, intensywnie i na odległość (tak trochę po arabsku). A mimo wszystko jeden z mi najbliższych. Chamade…. już dawno go nie miałam, w zakurzonej nieco buteleczce, która stoi na półce w piwnicy razem z innymi "byłymi", ledwo unosi się ślad. Ale jakże piękny. Chyba znów kupię 🙂

Anonimowy
Anonimowy
4 lat temu

Przyszły próbki. Nahema 10/10, Chamade 7/10, reszta dla mnie nie do strawienia

Anonimowy
Anonimowy
4 lat temu

Vol de Nuit i Chamade dla mnie najelpesze. Jicky za dużo zwierzaka a Nahema za dużo róży

Samsara
4 lat temu

Ja ma podobne odczucia. Chamade są przepiękne, ultrakobiece perfumy, za które zbieram mnóstwo komplementów. Nahemę doceniam, jednak nosić nie potrafię. Na mnie to różany monolit. Pozdrawiam wszystkich wielbicieli pięknych zapachów. Ewelina

Anonimowy
Anonimowy
4 lat temu

Jicky EdT – kupcia pokropiona cytryną
Jicky EdP – kupcia zapsikana sprejem lawendowym
Mouchoir – kupcia czysta
Vol de Nuit – ogórki kiszone
Chamade – likier porzeczkowy
Nahema – różany Alien i tu będzie miłość coś czuje

Anonimowy
Anonimowy
4 lat temu

Zakupiłem recenzowany zapach poprzez E-Glamour, jednak zapach jak dla mnie zupełnie nie męski, chociaż recenzja bardzo trafna. Jeżeli znalazłby się ktoś kto chciałby przetestować zapach to chętnie odsprzedam w cenie 150zł. W razie pytań proszę pisać na rafserv@gmail.com

Rafał.

Aga
3 lat temu

Jicky to zapach bardzo podobny do Eau de Shalimar. Cytrusy na początku piękne i mniej pieluchowe niż w Shalimar, jednak po chwili wychodzi na wierzch coś strasznego – zapach fekalny niedomytej tylnej części ciała. Trauma, jak dla mnie. Dobrze, że po recenzjach nie kupiłam całej butli.

Aga
3 lat temu

Chciałam jeszcze dodać, że po kolejnej godzinie ujawniła się piękna shalimarowa waniliowa baza. Ja wolę zostać przy Shalimar, ale mojemu psu Jicky podpasowało bardzo, bo zbliżam mi je z ręki – o czymś to świadczy… 😉

anonim
3 lat temu

Nie lubię lawendy, ale Jicky bardzo mi się podoba 🙂

Unknown
3 lat temu

Witam! Panie Marcinie, czy Guerlain Chamade 100 ml na e-glamour w cenie 176 zł!!!! to podroba czy takie same perfumy jak u Pana w perfumerii????Z góry dziękuję za odpowiedź, pozdrawiam. Jola

Anonimowo
Anonimowo
1 rok temu

i jak często robię, tylko po wypowiedzi Pana Marciana, kupuję w ciemno perfumy, nie wąchając, nie testując
i….jestem jak zwykle zadowolona:))

Alicja
Alicja
1 rok temu
Reply to  Anonimowo

Ja tak samo.

Maciej
Maciej
1 rok temu

Dziękuję. Po przeczytaniu wpisu podjąłem decyzję o zakupie w ciemno i było warto! Perfumy bardzo trudne, szczególnie nuty serca które na mnie pachną głównie gnijącym cywetem ale mimo wszystko to na pewno dzieło sztuki. Idealny uniseks gdyż nie pachnie żadnymi sztampowymi składnikami męskim ani damskimi.

Grzegorz
Grzegorz
8 miesięcy temu

Panie Marcinie, czy nie wkradł się tutaj drobny błąd? Zapach, który powstał w podanych latach z tego co wnioskuję wydany był w postaci wody toaletowej. EDP to zapach właśnie z kolecji Patrimoine z totalnie innym flakonem z tego co zauważyłem. Tutaj występuje flakon pierwowzoru, czyli EDT. Patrząc na składy, trochę różnią się one od siebie, a patrząc na końcowy zapis pod Pana recenzją, nie da się tego zbytnio porównać do konkretnego zapachu. Zatem omawiana jest EDT czy EDP? Pozdrawiam