16 lipca 2024

Dolce & Gabbana Dolce Blue Jasmine

Dolce Gabbana Dolce Blue Jasmine

Kolejna nowość, której recenzja czekała na opracowanie i publikację bardzo długo

Perfumy Dolce & Gabbana Dolce Blue Jasmine nie pachną jednak źle. To jest po prostu jaśmin w wersji dość słodkiej, ale jednocześnie generycznej. Pachnie tak jakbyśmy wzięli dowolne perfumy jaśminowo-syntetyczne (np. Estee Lauder Modern Muse lub Avon Viva La Vita) i dodali do nich odrobinę cukru.

Na szczęście, gra cukrem jest tu co najmniej dobra. Słodycz pozostaje soczysta. Nie męczy. Są tony słodkiego, ale zielonego listowia. Jest element mleczno-kremowy, może wręcz odrobinę kokosowy. Zakładam, że właśnie to ostatnie wrażenie ma imitować nutę figi.

Przy tym wszystkim Dolce Blue Jasmine pozostaje zapachem raczej statycznym. Nie doświadczamy w nim spektakularnych zmian. Pachnie przy tym masowo, ale przyjemnie. Mamy świadomość, że powstał na kanwie nie najdroższych składników, lecz są one tak zmiksowane, że nie pachną źle. I nawet w bazie wciąż rozpoznamy te perfumy i nie będziemy rażeni jakąś taniością plastiku. Wciąż znajdziemy tam subtelną słodycz jaśminu z czymś odrobinę mlecznym.

Opinia końcowa o perfumach Dolce & Gabbana Dolce Blue Jasmine

Klimat tej kompozycji wpisany jest w obszar rodziny Dolce, ale myślę, że to jeden z bardziej interesujących flankerów. Spodziewałem się koszmaru taniości, a zapach jest całkiem, całkiem.

Kampania perfum Dolce Blue Jasmine

Dolce Blue Jasmine perfumy damskie

Wszystkie zdjęcia i informacje oficjalne pochodzą ze strony dolcegabbana.com

Najważniejsze cechy:

charakter: kwiatowy

  • + udany przykład kreacji akordu jaśminowego z nie najdroższych składników
  • – względnie prosta konstrukcja

Charakterystyka:

Nuty: jaśmin, figa, drewno cedrowe

Rok premiery: 2024

Twórca: Alexandra Carlin

Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 100 mL

Trwałość: dobra, około 6 godzin

 

Pozostałe recenzje

14 października 2026

Bond No. 9 The Scent of Peace for All (IFF)

Ta marka od wielu lat nie pojawiała się na blogu, choć ich dawne kompozycje potrafiły czarować. Kadzidło Andy Warhola czy New Haarlem to pewnego rodzaju klasyki. Wiele innych pozycji też było wysokiej jakości. Dzisiaj jednak o ich najnowszej premierze – Bond No. 9 The Scent of Peace for All. W zasadzie nie pisałbym o tych […]

Dołącz do dyskusji

guest
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów