To jest dowcip normalnie. Czegoś takiego jeszcze u Armaniego nie było i przyznam szczerze, że nawet przez myśl mi nie przyszło tworzenie sportowej wersji sportowej wersji męskich perfum (choć Chanel też ma to obcykane, lecz jest chyba wyjątkiem). Toż to nie wiadomo czy się śmiać, czy płakać.
Nowy zapach Armani Code Sport Athlete ma być wersją limitowaną lansowaną z okazji Olimpiady w Londynie. Kompozycja jest dedykowana energii i wytrzymałości najlepszych sportowców. Na 99% mogę Was zapewnić, że będzie to chemiczny koszmarek nastawiony na szybki zysk.
W piramidzie znajdziemy nuty morskie, nuty cytrusowe, imbir, miętę, czerwony pieprz, wetiwer oraz – uwaga – kadzidło.
Info i fot. za wwd.com




