13 maja 2010

Estee Lauder Sensuous

Estee Lauder Sensuous znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl

Guziczki, tylko nie moje lukrowane guziczki!
Stoję dziś w kolejce do kasy w markecie i pachnie ciastem. Dziwię się, gdyż tkwię w ogonku daleko od działu z pieczywem. Tym bardziej, nie podejrzewałbym marketu C. o wydzielanie t a k i c h woni. Puchaty, miodowo-piżmowy. Z wyraźnie zaznaczonym słodkim cynamonem i majową różą. Panoszy się ten piżmocynamon jak kocię na spidzie, miga przed nosem i nie pozwala się złapać.
W końcu zlokalizowałem źródło cukierniczego kusiciela – lewe przedramię. Sensuous! Perfumy, które pół godziny wcześniej przemknęły niezauważone. Deklarowane przez Estee Lauder jaśminowo-magnoliowe otwarcie – nic, nada, nieobecne. Skupiłem się na innych zalegających na skórze testach. Guerlain AA Tiare Mimosa, która z czasem okazała się melancholijną dusicielką. Piętnastą wodą po kisielu Guerlain Homme L’Eau.
Bez wahania zaliczyłbym Sensuous do tej samej kategorii antyperfum co Molekuły 01, czy L’Eau Serge Lutens. Abstrakcyjne, wszechobecne, wiercące w nosie, diabelnie trwałe i intrygujące. Zapadające w pamięć. A zarazem nieuchwytne i wymykające się definicjom.
Nie mogę się nadziwić co w pierwszej dekadzie XXI zadziało się na granicy płci (m-k). Wg mnie mężczyźni mogą bez wahania nosić nobliwe klasyki z Międzywojnia, kiedyś dedykowane kobietom. Zaś to, co obecnie oferuje/wciska się mężczynom jako męskie odbieram jako wonie obojnacze, niecharakterne, a kobietom – samcze, np. przesycone cedrowym ISO E Super YSL Elle Intense, czy popularne Light Blue.

Podobnie w przypadku Sensuous – to, co na początku odebrałem jako piżmo, po wczytaniu się w nuty okazało się płynnym drewnem i ambrą (ach ta pomysłowość w nazewnictwie) oraz sandałowcem – nieco kwiatowym i puchatym bez granic, okrągłym, zupełnie niedrzewnym. Jakby roztopionym w pokojowej temperaturze.

Nuty: lilia, magnolia, jaśmin; płynne drewno i ambra; sandałowiec, pieprz, mandarynka, miód.
Rok powstania: 2008
Twórca: Annie Buzantian

Przy okazji pierwszego tutaj tekstu przywitam się z Wami i podziękuję Ojcu Założycielowi za zaproszenie : )
m.

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
9 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
skarbek
11 lat temu

Witaj:) Piszesz o zapachach bardzo "po mojemu" -podoba mi się;) I mam podobne odczucia co do Sensous.

vinou
10 lat temu

Sensuous to moje zimowe perfumy znalezione na najnizszej polce, wspanialy sandal, ktory zawladnal mna ! Inne nuty sie nie liczyly ! Estée Lauder zaskoczyl mnie, nie pierwszy juz raz (w sumie drugi). Gruby zimowy sweter i Sensuous…

Makijaż Jola Surmańska

zaspałam przez mój kolorowy świat 🙂 Nie czytałam wcześniej recenzji i nie znałam tego zapachu. Wczoraj trafiłam tu przypadkowo i przebieram nózkami w oczekiwaniu na próbkę. Dawno tak na nic nie czekałam!! 🙂

Weroncia
8 lat temu

właśnie je zakupiłam, na jesień ten zapach jest idealny. spodobał mi się od razu, chociaz zastanawialam się nad perfumami Armaniego. To jednak ten wygrał 🙂 zapach ejst wciągający, magnetyczny i przez to bardzo przyjemny 🙂

charmante
7 lat temu

Od lat mój ulubiony zapach,bez którego się z domu nie ruszam. Na zimę perfumy,na lato tylko balsam do ciała. Ten zapach to moja druga skóra,moje życie,uwielbiam!

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

tez tak mam > pozdrawiam ewa

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

Tak minie zaintrygowała recenzja, że powąchałam i kupiłam! Choć takie otulające zapachy to dla mnie nowość, ale zbliżające się 40 urodziny dają chyba sygnał żeby dorosnąć…., dojrzeć….. Siedzę, analizuję, odczuwam i chyba dałam się wciągnąć w zupełnie inną niż dotychczas zapachową bajkę… Agnieszka

Ewa Brisken
6 lat temu

Mam w swojej kolekcji kiedys uzywalam mnostwo komplementow zebralam dzis juz nie uzywam choc nadal mi sie podoba …

Lusija
6 lat temu

Miałam.. zachwycał.. był taki piaskowy, pizmowy, ciężki, a jednocześnie słodki. Z czasem zaczął u mnie powodować ból głowy. Chyba byłam wtedy w ciąży:)