
Ze słodziaka-drewniaka (pierwsze Primo) podążamy w stronę świeżości. Słodyczy jest wyraźnie mniej. Pojawia się nuta męskiego żelu pod prysznic doprawionego sporą ilością molekuł ambrowo-drzewnych.
Trussardi Primo Notte Blu to klasyka, która mogłaby mieć premierę w latach 90. Bazuje na raczej wytrawnych tonach drzewno-przyprawowo-świeżych, które są bez wątpienia męskie, ale też nie pachną jakość szczególnie szlachetnie. Na początku kompozycja jest ostrzejsza, bardziej cytrusowa. Iskrzy i kręci w nosie. Po czasie staje się bardziej niebieska i wodna, a później drzewno-ambrowo-zakurzona.
Generalnie przypomina akord męskiego żelu pod prysznic, czyli trochę słodyczy z kumaryny, trochę świeżości, trochę syntetyków cedrowo-sandałowych… Nie ma w sobie ani oryginalności, ani złożoności klasycznego Trussardi Primo.
Opinia końcowa o perfumach Trussardi Primo Notte Blu
Bezpieczeństwo, klasyka i charakter sprzed 20-30 lat, choć w raczej tanim wydaniu.

Kampania perfum Primo Notte Blu




