29 maja 2010

Sen o perfumach

Ten wpis będzie typowo blogowy. Śniły mi się perfumy. A nawet nie perfumy dosłownie.

Śniła mi się wielka, długa szuflada z metalu i zamykana na kluczyk (pamiętacie tę z Bruce’a Wszechmogącego?)
W niej wszystkie moje próbki w pięknych fiolkach z czarnym korkiem (takie jak kiedyś miało GaliLu, 3zł/sztuka). I każda w oddzielnym woreczku strunowym. Wszystko posegregowane alfabetycznie, bo na szufladzie była kartka z nazwami.

Jedynie Orange Star Tauera jak wyciągnąłem to się okazało, że jest w brzydkiej fiolce. Myślicie, że to coś oznacza? Kiedyś w recenzji napisałem, że to największa podróbka wśród niszowców. Sen chyba to potwierdził…

No, a później mnie obudził sms z miłą wiadomością, że dziś mogę podpisać umowę najmu. 🙂
Mokotowie witaj 🙂

Fot. za dentalshop.com

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
skarbek
11 lat temu

Piękny sen ,tylko szuflada mogłaby się przyśnić ładniejsza a nie taka…metalowa;)

Marcin Budzyk
11 lat temu

Jak będę duży 😛 to będę miał pokój-archiwum zapachowe 😛 a nawet dwa pokoje.
Takie moje archiwum X 🙂

Anonimowy
Anonimowy
11 lat temu

Najpiękniej i tak pachnie Saska Kępa. Choć Mokotów – wiadomo – praktyczny i wygodny. Bierzesz całe mieszkanie, czy tylko podnajmujesz pokój?

ele

JAROSLAV
11 lat temu

witaj
fajny sen 🙂
mi to się marzy własne M ze specjalnym pokojem przeznaczonym tylko i wyłącznie na moje "skarby"
z zapachów ostatnio zniewolił mnie mnie Andy Tauer obłędnym Lonestar Memories.
muszę go mieć.
pozdrawiam.
J

skarbek
11 lat temu

Też bym chciała mieć takie archiwum;) Jak będę duża oczywiście;)

Marcin Budzyk
11 lat temu

ele– nie bądź taki ciekawski