9 czerwca 2010

Black Afgano wrócił jako edycja (bardzo) limitowana…

Recenzja znajduje się tutaj: KLIK

To jeden z fenomenów dzisiejszego rynku niszowego. Zapach pobił wszelkie rekordy popularności i sprzedaży, które przeszły oczekiwania samego Allesandro Gualtieri. Ten utalentowany perfumiarz zdobył pierwszą partię olejku haszyszowego z myślą, że wystarczy na kilka lat produkcji Black Afgano, ale jak widać popełnił spory błąd w szacunkach i na całym świecie zapasy skończyły się w kilka miesięcy (wyjątkiem jest dotknięta kryzysem Hiszpania, w której Nasomatto nie odniosło spektakularnego sukcesu).

Olejek haszyszowy mógł być otrzymany tylko i wyłączenie w Afganistanie, bo wywóz czystej rośliny jest nielegalny. Były problemy z produkcją w tym ogarniętym wojną kraju, ale na początku tego roku Allesandro zdobył upragniony składnik i rozpoczął mieszanie. Podobno istniała możliwość sprowadzenia olejku z Wietnamu, ale finalnie twórca odrzucił tę możliwość. Skoro „Afgano” to „Afgano”, a nie „Wietnamo 😉 „. Widać, że nie patrzy ślepo na zysk- to się ceni.

Ziemię ogarnęła „blackafganomania”, która jest w pełni uzasadniona, bo zapach należy do najładniejszych kompozycji perfumiarskich ostatnich lat. Do Polski z drugiej partii przybyło jedynie 55 butelek, ale długa lista oczekujących (były prowadzone zapisy) sprawiła, że do sprzedaży trafi pewnie koło 40. Co więcej, perfumerie partnerskie Nasomatto (w tym Quality) miały racjonowane porcje Black Afgano w ten sposób, żeby dla każdego wystarczyło choć po parędziesiąt sztuk.

Informacje dzięki uprzejmości perfumerii Quality.

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

12
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
12 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Anonimowyalis1_7DAMIANMarcin Budzykcbr Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Łukasz
Gość
Łukasz

A istnieje możliwość przetestowania tego cuda ostatnich lat?

ele

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Ele – testery stoją na półkach, więc pewnie i próbki można zamówić przez internet tak samo jak całą resztę ofery Nasomatto.

skarbek
Gość
skarbek

Pojawił się na ebayu ,nie wiem,może z zapasów jakichś,ale tak jak szybko się pojawił tak szybko został wyprzedany.Z czego i mnie kapnie troszkę na testy…Boję się tylko,że mi się spodoba i będę marnieć z żalu ,że nie mogę mieć flaszeczki;)

cbr
Gość
cbr

ale na pewno będzie to ostatnia partia Afgana? w sensie: czy Nasomatto nie podejmie się w przyszłości ponownego sprowadzenia afgańskiego olejku i domieszania kolejnych flachoników?

bo jeśli tak, trza zanabyć jeszcze przynajmniej ze 2 flachony (do dwóch już grzecznie stojących w szafie :D)

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Cbr -Nie wiadomo, bo są olbrzymie trudności z tym olejkiem. Pewnie będą się starać sprowadzić ten składnik, ale czy się im uda- nie wiem.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zorganizuj perfumiarzowi próbkę, zrób dobry uczynek 🙂
p.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Nie widzę przeszkód, żeby perfumiarz truchcikiem pobiegł do Quality i o próbkę poprosił. 🙂
Ja niestety nie mam już swojej butelki.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wąchałem w Quality, jestem pod wrażeniem.
p.

DAMIAN
Gość
DAMIAN

Ja chętnie odsprzedam swojego Black Afgano, kupiony w polskiej perfumerii niszowej psiknięty jedynie testowo 2 razy, cena do ustalenia. Chętnych proszę o kontakt: int-ser-tow@wp.pl, możliwa sprzedaż przez allegro

alis1_7
Gość
alis1_7

Te perfumy są niesamowite. Dziś stałam na ruchomych schodach za obcym mężczyzną i musiałam go zapytać o ten zapach! Kupię swojemu chłopakowi! NIEPOWTARZALNE!

alis1_7
Gość
alis1_7

Te perfumy są niesamowite. Dziś stałam na ruchomych schodach za obcym mężczyzną i musiałam go zapytać o ten zapach! Kupię swojemu chłopakowi! NIEPOWTARZALNE!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

da się gdzieś jeszcze upolować te perfumy?? albo chociaż próbkę?