20 marca 2011

Niedźwiadek Knut nie żyje…

Ogłaszam na Nie Muzycznej Pięciolinii żałobę po misiu Knucie, który zmarł w berlińskim zoo… Miał dopiero 4 lata, a przyczynę jego śmierci poda zespół weterynarzy dopiero w poniedziałek…

Przypomnijmy sobie, że Knut był niedźwiadkiem, który urodził się 5 grudnia 2006 roku w berlińskim zoo, ale został odrzucony przez matkę. Miał zostać uśpiony, ale dzięki obronie wielu ludzi został umieszczony w inkubatorze i wychowany przez ludzi. Umarł wczoraj rano, tj. 19 marca 2011 roku.

Stał się najbardziej znanym z niedźwiedzi polarnych, symbolem tego ginącego gatunku. Pytanie tylko, czy jego historia naprawdę poprawiła żywot bezimiennych kuzynów spoza koła podbiegunowego?

Fot z wp.pl

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

guest
12 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Anonimowy
Anonimowy
15 lata temu

Przecież życie tego zwierzaka to byłą męczarnia. Dla niego każdy dzień musiał powodować olbrzymi stres. Ludzie patrzyli na Knuta jak na maskotkę i walizkę z dolarami. To drapieżnik, dla którego ciągłe flesze aparatów, piski dzieci i hałas były niewyobrażalnym cierpieniem.
Nie zdziwię się, jeśli przyczyną śmierci okażą się problemy z sercem. Dla mnie Knut jest symbolem tego, jak nieludzki potrafi być człowiek i co zrobi dla dodatkowych zysków.

Marcin Budzyk
15 lata temu

* Anonimowy/a, trudno się z Tobą nie zgodzić. Z drugiej strony możemy się tylko domyślać, jaki był wpływ Knuta na całe środowisko. Może pozyskał sponsorów dla odpowiednich fundacji, badaczy, konkretnych działań? Może ruszył świadomość społeczeństwa?

To w sumie temat rzeka, a ja zwracam jedynie uwagę, że to smutna rzecz… Mógł jeszcze sobie żyć.

Anonimowy
Anonimowy
15 lata temu

Przykre.

Anonimowy
Anonimowy
15 lata temu

Jakich perfum używał?

Anonimowy
Anonimowy
15 lata temu

Hahaha!!! Dobre!!! To cios w Marcina!!! Hahaha!!!

Anonimowy
Anonimowy
15 lata temu

Hahaha!!! Dobre!!! To cios w Marcina!!! Hahaha!!! Oczywiście z tym pytaniem "jakich perfum używał"
Hahaha!!! Dobre!!! To cios w Marcina!!! Hahaha!!!

Marcin Budzyk
15 lata temu

??? Nie do końca rozumiem tę euforię…

Anonimowy
Anonimowy
15 lata temu

Obstawiam olejek z foki z nutą tranu z łososia…

A mówiąc poważnie, szkoda, że go nie ma. Ale czy takie emocje towarzyszą każdemu odejściu zwierzaków?? Nie…
Ala.

Anonimowy
Anonimowy
15 lata temu

@ pierwszy anonim

pozyskiwanie piżma było "nieludzkie"… ba idąc tym tropem sposób pozyskiwania żywicy agarowej to dopiero zbrodnia.
reasumując całe życie jest "nieludzkie" 🙂 – no chyba, że jesteś weganem i żyjesz w totalnej dziczy zgodnie z przyrodą (ktora sama w sobie jest "nieludzka")…

a miśka (tym razem dla odmiany) tak po ludzku po prostu szkoda 🙂

da_markos

Anonimowy
Anonimowy
15 lata temu

Żałobę ogłaszasz?
Bardzo jesteś rozchwiany emocjonalnie. Skąd to?

Anonimowy
Anonimowy
15 lata temu

Co do niektórych przypomnę hasło "Jeśli nie masz nic do powiedzenia to milcz" Debilom powinno sie odebrać zdolność pisania.

Anonimowy
Anonimowy
15 lata temu

Rozumiem smutek – mi też jest strasznie smutno i mimo iż życie pędzi dalej i ciągle zadaje nowe ciosy to gdzieś tam w sercu stale czuję zadrę i wciąż pamiętam wielką przyjaźń Thomasa i Knuta a potem tragiczny los najpierw jego opiekuna a potem Knucika… Żegnaj, kochany misiu – nigdy nie zapomnimy Thomasa i Knucika :((((