8 czerwca 2011

Bruno Banani Magic Man — przypalona czekolada nie jest zła

Sezon ogórkowy chyba się rozpoczął. Niszowych premier brak, a czasu też lack, żeby podjechać do zaprzyjaźnionej Sephory po próbki. Postanowiłem więc po raz kolejny wrócić do półki trochę niższej cenowo i dać szansę dwóm pachnidłom. Pierwszym z nich jest jest Magic Man marki Bruno Banani. Dlaczego akurat on? Firma Procter&Gamble;, producent kompozycji… zapachowej chwali się, że do produkcji użyła sporej liczby naturalnych składników. Informacja ta stała się motorem… Czytaj dalej… napędowym kampanii promocyjnej. Co więcej nie są to składniki typu cytryna, pomarańcza, czy jakieś tanie ziółka, ale interesujące, dość niszowe elementy. Mamy więc gin, ziele angielskie, kadzidło, paczulę, kardamon i nagietek. Wszystkie naturalne. Do tego sporo syntetyków, ale o nich później.

Początek przypomina obłaskawione Coney Island marki Bond No. 9. Traumatyczna woń pleśniejącej czekolady została zastąpiona dość ciekawym zielem angielskim i sporą dawką rozcieńczonych akordów Bois d’Ombrie. Szkoda, że nie udało się im uniknąć chemicznych, męsko-plastikowych wstawek. W Magic Man są one jednak bardzo niemrawe i porównywalne z syntetykami Zirh Ikon. Dopiero później pojawi się nuta nadpalonej czekolady. W sumie wygląda to tak: ktoś wylał mleczną tabliczkę na patelnię, dodał trochę proszku do prania i nastawił na maksymalny gaz. Od spodu czuć węgiel i karmel, od góry aromatyczną woń kakao i ciepłego prania. Nie myślałem, że wizje niesione przez zapach z tej półki mogą być tak sugestywne. I tylko szkoda, że baza już nie zaskakuje tak pozytywnie. Owszem, wyróżnia się na plus. Stosunkowo mało czuć tu plastiku, ale ani paczuli, ani drewna, ani ambry nie czuję. Tak, czy siak za taką cenę to produkt więcej niż godny polecenia. Choć moim liderem na tej półce i tak pozostaje Adidas Active Bodies i oudowy Nike Green Storm.

Nuty: gin, kardamon, kadzidło, ziele angielskie, kakao, orzech pekanowy, nagietek, cyklamen, paczula, nuta drzewna, nuta ambrowa
Rok powstania: 2008
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: za 50 mL wody toaletowej zapłacimy około 100 zł w perfumeriach internetowych, ale zapach jest szeroko dostępny.

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

7
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
7 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
AnonimowyCytrynaMarcin Budzyk Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Znasz About Men. To ten w skośnej butelce?

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Fajnie napisane pytanie. Świetny przykład, że interpunkcja ma znaczenie, bo inaczej wychodzi to, co wyszło powyżej.

Rozumiem, że być powinno: "Znasz About Man? To ten w skośnej butelce."

Nie traktuj tego proszę, jako czepialstwa, ale radę, żeby zwracać na takie "drobiazgi" uwagę w przyszłości.

Tak, znam About Man. Może będzie o nim coś w przyszłości, ale drugi zapach nim nie będzie. 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mój brat kiedyś używał i bardzo chwalił, zresztą nie tylko on. MM to jednak perfumy dość mocne, więc na pewno nie nadają się na upały lata.

Ala.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

slaby ten zapaszek

Cytryna
Gość
Cytryna

Kupiłam w ciemno na prezent.. Zobaczymy czy się spodoba:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Polecam przetestować zapach damski Magic Woman, Bruno Banani, zresztą inne tej marki tez sa niezle, ale chyba nie tak fajne. Dla mnie te perfumy sa sliczne, megaslodkie, bardzo kobiece. Jak ktoś lubi ten typ, to się z nim odnajdzie. Butelka fioletowa, trochę udziwniony kształt. Podoba mi się cena, widać, ze nie zawsze trzeba wydawac kupe kasy, a można i tak mieć wysoka jakość. Renata

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ble