Najlepsza internetowa perfumeria oryginalny asortyment, ekspresowa dostawa
Link
19 października 2011

Love, Chloe Eau Intense — to chyba dobry zapach

Perfumy marki Chloe znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl

Love, Chloe Eau Intense.

Gęsta, luksusowa, orientalna. Taka z założenia ma być najnowsza wariacja na temat świetnego Love, Chloe. Dokładając kolejne trzy przymiotniki obraz stanie się jeszcze pełniejszy: cielesna, słoneczna, kipiąca. Wciąż mam jednak wrażenie, że to za mało. Za mało, żeby powiedzieć, jaki jest to zapach.

Na pewno koncern nie pożałował pieniędzy na kreację tych perfum. Już od pierwszych chwil czuć, że nie mamy nieprzyjemności obcować z miernotą. Eau Intense rozpoczyna się mocnymi kwiatami. W tej jednak wersji są one znacznie pełniejsze i bardziej nasycone słodkimi olejkami. Przełamana kwiatową nutą słodycz zdaje się powoli kołysać w rytm poruszającej się misy wypełnionej płynem. Powoli i powtarzalnie, ale wciąż nie nudno.

Mocniejsze Love, Chloe to relaksująca przewidywalność, ale perfekcyjnie wykonana. Podczas noszenia tych perfum nie spodziewam się oszałamiających zmian w formule, w sposobie ułożenia na skórze. To zapach stapiający się z ciałem i dość spokojny. Pudrowe nuty pierwowzoru zostały w Eau Intense zlepione ciepłymi żywicami oraz wanilią. I mimo że nie czuć tu dymnych nut balsamu peru to zawsze możemy domyślać się obecności jakiejś plastycznej drzewnej ingrediencji, która scala całą kompozycję.

Szwajcarskie praliny DeLafee opakowane
w prawdziwe złoto.

Dopiero długotrwałe wygrzewanie w temperaturze 36,6 C powoduje, że zapach niemal w całości traci kwiatowe niuanse i staje się czymś na kształt żywicznej praliny powleczonej mleczną czekoladą. Na pewno innym może to przypominać zapach olejku do opalania albo kakao z miodem. Baza na szóstkę!

Nie musząc silić się na oryginalność powiem, że Love, Chloe Eau Intense to świetny zapach i niejako dowód, że „mniej znaczy więcej”. Twórcy nie połasili się na ciężarówki ambry, paczuli, ton jaśminu i przypraw, ale zręcznie podkręcili to, co było świetne w klasyku. Podkręcili szczyptą zaledwie wanilii i kroplą absolutu peru. Efekt? Efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. 

Nuty: heliotrop, irys, wisteria, hiacynt, bez (lilak), piżmo, balsam peru, wanilia
Rok powstania: 2011
Twórca: Nathalie Gracia Cetto, Louise Turner
Cena, dostępność, linia: za 30 mL wody perfumowanej zapłacimy 220 zł w perfumerii Douglas (50 mL – 299 zł, 75 mL – 380 zł)
Trwałość: świetna, około 10-12 godzin

Fot. nr 1 z ibeauty.pl
Fot. nr 2 z delafee.com

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

14
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
14 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Marcin BudzykJoanna TomalaAnonimowyŁukaszwhite praline Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dla mnie najlepszym zapachem Chloe na zawsze pozostanie klasyk. Może jakaś recenzja Marcinie? Ala.

Beata
Gość
Beata

Również mam bardzo pozytywne zdanie na temat tych perfum. Na mnie jednak rozwijają się zdectdowanie. Początek faktycznie jest kwiatowy, ale później wychodzą jakieś mokre nuty irysów. Ni to pudrowe, ni to glebowe, ale ciekawe. No i piękna baza, o której już pisałeś.

Rozważam popełnienie najmniejszej pojemności. W końcu raz się żyje. 🙂

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

*Alu. Klasyk na pewno wart jest recenzji, ale ostatnio brak mi czasu na coś innego, niż nowości.

Beato.. Ja właśnie bardzo się cieszę, że tych mokrych, ziemistych nut nie ma na mojej skórze nawet przez chwilę. 🙂

white praline
Gość
white praline

Kocham Chloe Love oraz Love Intense. Gdyby ktoś kazał oddać całą moją zapachową kolekcję i zostawić tylko jedną flaszeczkę była by to właśnie Chloe Love (intense jeszcze nie mam). Coś mi mówi, że się skropię na noc tym zapachem 🙂 mmmmmm…

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* White Praline. Oba są faktycznie piękne. Według mnie wersja Intense nawet bardziej niż klasyk.

Kiedyś pisałem, że Chloe to jedna z ostatnich firm nie-niszowych, która wciąż trzyma poziom. 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Również posiadam Chloe Love, czytając recenzję trzymałam nadgarstek przy nosie :)- puder wirował. Skoro Intense jest mocniejsza niż pierwowzór to może skuszę się na kolejną butelkę 😉
Pozdrawiam
Jagoda

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

*Jagodo. Na mój nos tutaj ten puder jest jakby zlepiony słodką, rozkoszną żywicą. Myślę, że mógłby Ci się spodobać.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jutro wybieram się go przetestować i Balenciagę 🙂
Jagoda

Łukasz
Gość
Łukasz

Dziś psiknąłem na blotter. Są tak ładne, że sam bym nimi pachniał… : )

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Łukaszu. Wiedziałem, że Ci się spodobają. Są naprawdę świetne. 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

a co myślisz o najnowszym zapachu Chloe? Roses ? czy jest wart uwagi?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Witam Marcinie ja też prosze o recenzje perfum chloe roses , pozdrawiam Aldona

Joanna Tomala
Gość
Joanna Tomala

Ten komentarz został usunięty przez autora.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Joanno, niestety nie wiem. W niektórych Douglasach i Sephorach widziałem pojedyncze sztuki. Warto poszukać.

No i w internecie.