Najlepsza internetowa perfumeria oryginalny asortyment, ekspresowa dostawa
Link
13 listopada 2011

Kilian Sweet Redemption (the end) — wyschięte błotnisko

Jim Morrison.

Sweet Redemption to ostatni zapach z najbardziej znanej serii marki By Kilian – L’Oeuvre Noire. Jest on niejako olfaktorycznym ołtarzem wystawionym przez Calice Becker (perfumiarkę) dwóm poetom wyklętym.

Pierwszym z nich jest Jim Morrison, który w profetycznym szale przewidział swoją śmierć („sweet redemption, the end”), drugim –  znany i maksymalnie oklepany Charles Baudelaire.

Kilian Sweet Redemption.

Cały szum wokół pachnidła został wzbudzony sformułowaniem o kadzidlanej bazie, gdzie przeplatać miały się nuty opoponaksu, mirry i benzoinu. Muszę jednak zawieść fanów drzewnych i dymnych akordów. W Sweet Redemption najwięcej jest wanilii i kwiatu pomarańczy, i o tych dwóch ingrediencjach będę dziś przede wszystkim pisał.

Suchość, całkowity niemal brak wody i palący gorąc to chleb powszedni w tych perfumach. Aura… Czytaj dalej… nie jest przyjazna i wielkim błędem nie będzie porównanie jej do buduaru, w którym lata pięć ton rozgrzanego pudru. Kosmetyk jest ciepły. Oblepia wszystkie drogi oddechowe i pozbawia tchu. Tak naprawdę to kwiat pomarańczy w najbardziej traumatycznej i bezkompromisowej postaci. W pachnidle Kiliana staje się on niemal słonicą, która łamie gardła stając nań swoją zgrabną nogą.

Spękana ziemia.

Równolegle działa wanilia. Pylista, drobno zmielona, sucha i trochę syntetyczna. Ona odpowiada za temperaturę Sweet Redemption. Ściąga masę promieni południowego słońca i grzeje bez ustanku. Tak mocno, że nawet podłoga w buduarze zaczyna pękać na wzór wyschniętych błotnisk. Dopiero z tych dziur w gruncie powoli, bardzo subtelnie, niemal niezauważenie zaczynają się wydobywać strugi palonych żywic. Nigdy jednak nie zyskują takiej mocy, żeby przebić się dalej, głębiej przez pudrową atmosferę pomarańczowego kwiatu. Są nic nieznaczącym dodatkiem, a nie akordem głównym, który gdzieś tam od dołu szlifuje suchą i zapyloną aurę.

Nuty: bergamotka, żarnowiec miotlasty, petit grain, kwiat pomarańczy, mirra, opoponaks, benzoin, wanilia
Rok powstania: 2011
Twórca: Calice Becker
Cena, dostępność, linia: za 50 mL wody perfumowanej zapłacimy 825 zł w perfumerii Quality Missala
Trwałość: bardzo dobra; około 10 godzin

Fot. nr 1 z dq-lest.pinger.pl
Fot. nr 2 z missala.pl
Fot. nr 3 z thumbs.dreamstime.com

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

14
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
14 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
AnonimowyRock end rollŁukaszMarcin Budzyk Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Łukasz
Gość
Łukasz

Wybitnie brzydkie pachnidło. Obrzydliwa syntetyczna wanilia.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

No, ale to Kilian, więc pewnie i tak się sprzeda. 🙂 🙂 Jak nie w Polsce to na Bliskim Wschodzie. 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Morrison nie był poetą.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Ten komentarz został usunięty przez autora.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Jim Morrison sam siebie uważał bardziej za poetę niż muzyka.

Potraktujmy wikipedię, jako minimum:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Poezja_Jima_Morrisona

Współcześni naukowcy i badacze literatury niemal jednogłości zaliczają go do poetów wyklętych.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Za kogo on sie uważał nie jest ważne.
Wikipedia? Nie żartuj!
To pseudopoezja, na poziomie gimnazjum. I tylko jeśli gimnazjalista nie jest oczytany.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Trudno mi dywagować o kwestiach, z którymi nie mam za wiele wspólnego.

Powołam się więc na prof. Szturca, który też uważa Morrisona jest poetę.

Nie sądzisz, że kulturalnie byłoby się podpisać?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A dla mnie to pachnie jak Bioparox, poważnie :))

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Coś w tym Biparoxie jest. Pamiętam ten zapach z dzieciństwa i faktycznie, jak się zastanowić to są podobne.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wiem co jeszcze Bioparoxem pachniało! Vanille Fleur d'Oranger Sephory, i ten Kilian też mnie tak dusi, jakbym psiknęła sobie do nosa Bioparox 🙂

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

To zapewne jakaś syntetyczna molekuła udająca kwiat pomarańczy.

W ten sam sposób pachnie też Smart Andrei Maack i Musc Mony di Orio (choć w przypadku Musc jest to bardzo subtelny, piękny efekt).

Łukasz
Gość
Łukasz

Jestem na etapie używania Bioparoxu. I faktycznie zapach Kiliana jest podobny do tego leku. Co ciekawe na lekarstwie w składzie jest podane: kompozycja aromatyczna 14868 : )
Mojej Mamie od tego leku robi się niedobrze, po poznaniu Kiliana, Bioparox to dla mnie lajcik : )

Rock end roll
Gość
Rock end roll

Podobno Morison był ćpunem, co uzasadnia uznanie go za wielkiego poetę w oczach mainstreamu i tzw.środowisk opiniotwórczych.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

coś słabo u ciebie z wiedzą – był poetą i to całkiem dobrym, publikowano jego wierze itd. wystarczy, że wpiszesz w google poezja Jima Morisona i może trochę poczytasz.