31 marca 2012

Issey Miyake L’Eau d’Issey Pour Homme Sport — srebro

L’Eau d’Issey Pour Homme Sport.

Kolby z L’Eau d’Issey Pour Homme Sport mieszał sam Jacques Cavallier. Oczywiście ten fakt nie wpłynął na wysokie miejsce tych perfum w rankingu. Co to, to nie. Trudno jednak przeczyć, że walory olfaktoryczne tej kompozycji są wysokie. Wybija się z szarych, sportowych mas… i to bardzo wyraźnie.

Po pierwsze: brak tu nuty kurzu i fartucha laboratoryjnego. Po drugie: nie ma tu przeładowania. Piramida L’Eau d’Issey Pour Homme Sport jest prosta. Cytrusy w głowie, muszkat w sercu, cedr i wetiwer w bazie. Nie ma tanich piżm, nie ma syntetycznych składników ziołowych. Zapach rozwija się… Czytaj dalej… na skórze zgodnie z przewidywaniami, choć nie ma tu brutalnych cięć. Poszczególne nuty zazębiają się ze sobą i płynnie zmieniają. To niewątpliwy plus. Bardzo podoba mi się też przyskórny, niezbyt ekspansywny charakter tych perfum. W dobie zapachowych reflektorów to miła cecha.

Jeśli chodzi o sam zapach… Cytrusy są dość naturalne, kwaśne i świeże. Akord gałki muszkatołowej jest natomiast mocniej chemiczny, ale wciąż wyróżnia się jakością na tle innych „sportów”. No i baza. Ta jest faktycznie cedrowa i wetiwerowa, lecz bardzo cicha. Żeby wywąchać te elementy trzeba albo szorować nosem nadgarstek, albo zaaplikować duża ilość perfum w jedno miejsce.

L’Eau d’Issey Pour Homme Sport to jedno z najmilszych pachnideł w swojej kategorii. Polecam.

Aktualny ranking perfum sportowych znajduje się tutaj: KLIK

Nuty: grejpfrut, bergamota, gałka muszkatołowa, wetiwer, drewno cedrowe
Rok powstania: 2012
Twórca: Jacques Cavallier
Cena, dostępność, linia: woda toaletowa dostępna w pojemności 50 i 100 mL
Trwałość: średnia; do 5 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

5
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
5 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
tomekarolMarcin BudzykAnonimowy Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

dla mnie:
1. Dior
2. Chanel
3. Issey
przepasc…

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Anonimowy. Cieszę się, że mamy takie samo zdanie o trójce najlepszych zapachów. 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Według mnie pierwsze miejsce dla Allure to dobry wybór. Zapach jest świetny.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

*Anonimowy. Może do świetności mu daleko, ale na tle sportowych premier prezentuje się najlepiej w moim odczuciu. 🙂

tomekarol
Gość
tomekarol

Panie Marcinie . Czekam na recenzje nowego Allura . Wąchałem dziś i jestem zaskoczony . Zupełnie nie wyczuwam w nim poprzedniej wersji sport . Natomiast wyczuwam cząsteczki Dior homme sport i Armani code sport . Ale zapach ładny , czuję w nim więcej zawiłości niż w poprzednim dziele pana Polge bleu . Pozdrawiam i czekam.