
To recenzja, która powstaje tylko w celu odhaczenia tej nowości.
Hugo Boss Boss Bottled Striking Lavender to zapach, który rozpoczyna się ciekawie. Jest tam prawdziwa, ostro-ziołowa lawenda, która przypomina mi nawet lawendy Toma Forda. To jednak trwa 5-10 minut. Później wkraczamy w klimaty sportowo-zakurzone, które są totalnie pozbawione ikry i wpisują się bardziej w klimat kolekcji Hugo (tej tańszej, w obłych flakonach) niż w serię Bottled.
Opinia końcowa o perfumach Boss Bottled Striking Lavender
Dający nadzieję start okazał się wstępem do totalnie płaskiej porażki. Szkoda słów i nawet szkoda testować…

Kampania perfum Bottled Striking Lavender




