Najlepsza internetowa perfumeria oryginalny asortyment, ekspresowa dostawa
Link
25 maja 2012

Yves Saint Laurent Opium Vapeurs de Parfum

Perfumy marki Yves Saint Laurent znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl

To nie jest tak, że ślepo wierzę w słuszność starej szkoły perfumeryjnej i siedzę w okowach dawnych, wspaniałych lat. Doceniam na przykład Belle d’Opium, które kopniaków dostało co nie miara, a które mnie na swój sposób ujęło. Fakt jest faktem, że stare Opium, sprzed kilkunastu lat, w wymiennej butelce uważam za szczyt, ale nowe też nie jest tak złe, jak mówi większość. Jednak przy wersji Vapeurs de Parfum nie wytrzymuję. Przepraszam. Czytaj dalej…

Zapach jest tak płaski, chemiczny i tandetny, że trudno go nawet porównywać do wielkiego klasyka. Nie rozwija się na skórze. Jest nietrwały. Całe wrażenie zapachowe kreują syntetyczne i zakurzone białe kwiaty (jaśmin z kwiatem pomarańczy) i podgniłe cytrusy. Śmiech na sali wywołuje też baza, która jest po prostu rozcieńczonym sercem i głową. Kadzidło, wanilia, nuty drzewne, muszkat – to składniki występujące w Opium Vapeurs de Parfum, ale chyba tylko w materiałach marketingowych, bo w butelce nie ma ich na pewno.

Mówiąc krótko: smarknąć nie warto.


Nuty: czerwony pieprz, mandarynka, jaśmin, kwiat pomarańczy, wanilia, ambra, nuty drzewne, olibanum, gałka muszkatołowa,
Rok powstania: 2012
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: woda toaletowa (Eau de Toilette Legere) o pojemności 50, 75 i 125 mL
Trwałość: średnio-słaba; około 4 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

26
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
26 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
AnonimowyanushkadesignTokic ManMarcin Budzykdiggerowa Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
JAROSLAV
Gość
JAROSLAV

Podświadomie czułem że to nie bdzie nic rewelacyjnego.Nie zachwyciło mnie również Belle d'Opium,to samo dotyczy Opium w zmienionej butelce,choć w tym przypadku jest o wiele lepiej.Nic nie zastąpi geniuszu,jakim było stare niezmienione Opium:(
Na pocieszenie dodam tylko,że starszą wersję klasyka można czasami natrafić na aukcjach.
Pozdr,
J

JAROSLAV
Gość
JAROSLAV
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zgadzam się z Tobą Marcinie w 100%. Testowałam te perfumy w weekend w S i nie mogłam uwierzyć, ze to Opium!!! Chemiczny i cytrusowy. Pewne jest, że to najgorszy zapach ze wszystkich wersji Opium.
Jagoda

MariaMaKota
Gość
MariaMaKota

Ojej tej wersji z wymiennym wkładem nawet nigdy nie widziałam ! 🙂 Miałam za to tę ze złotym korkiem.

JAROSLAV
Gość
JAROSLAV

MariaMaKota wersja ze złotym korkiem pochodzi z lat 1990-2000,później mamy zmienioną wersję z czerwonym korkiem.Lata 2010-2012 to obecne flakony.zdjęcie:)

http://www.parfum-outlet.ch/WebRoot/Store17/Shops/62708177/4D4D/5648/3D22/D4A8/6CD8/C0A8/29BA/B23B/opium_90_edt_ovp.JPG

lucasai
Gość
lucasai

damskiego Opium chyba nigdy nie wąchałem, nie przypominam sobie. Ale przepadam za perfumowaną wersją Opium dla panów. Dla mojego nosa pachnie ona całkowicie inaczej niż Opium Homme w wersji toaletowej.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

beznadziejny zapach. wachalam. potwierdzam

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Przedwczoraj wąchałam to dzieło z Opium w nazwie.Ależ byłam ciekawa Twojej recenzji Marcinie dziś.Śmiałam się w głos.Odczucia starej Opiumoholiczki są w 100% identyczne z powyższą krytyką.Jako że spece od marketingu użyły nazwy Opium,zeby się lepiej sprzedało, nie wolno pozotawić na tej kreacji suchej nitki.Ta woda jest gorsza od zapachów do toalet dworcowych.Fuj.Nieładnie.I za tą cenę!!!
Belle d'Opium to cudo w porównaniu z ta wodą.
Przykro mi,dla mnie to niewypał szalujący majstersztyk jakim jest Opium.
To na tyle.Dziękuję i pozdrawiam.
Kasia z Poznania.

diggerowa
Gość
diggerowa

Belle jest fantastyczne. uwielbiam. tutaj chyba ktoś zabił potworka ze starej szafy, co paradoksalnie wcale na dobre nie wyszło. niepotrzebne kombinacje, znowu.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Po pierwsze, ten zapach nie przypomina klasyka, ale czy to jest wystarczający powód, żeby stwierdzić, że zapach jest brzydki? Ciekawa jestem jakie byłyby Wasze odczucia gdyby na butelce nie było nazwy OPIUM?
Ja miałam okazję też go testować, i według mnie jest to bardzo ładny delikatny floriental. Na mnie czuć i mandarynkę i białe kwiaty i pieprz i gałkę i ambrę i kadzidło. Kwestia trwałości to zawsze rzecz indywidualna, zasługa naszego PH skóry. Moim zdaniem ten zapach jest wyjątkowo kobiecy i trwały, ok. 5-6h.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Jarku. W przypadku takich koszmarków podświadomość okazuje się ratunkiem. A co do starych Opium to myślę, że jeszcze kilka lat będą dostępne na aukcjach, bo to nie jest jakiś bardzo popularny zapach (w sensie kupowania go przez klientów). Nawet dla fanów niszy jest według mnie za trudna jego stara wersja.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Jagodo. Tak. To bez wątpienia najsłabsza ze wszystkich wersji Opium, które znam (a znam prawie wszystkie). 🙂

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

** Marysiu. Wąchałaś zatem wersję pierwszą, najlepszą, najtrudniejszą. Ja niestety jej nie pamiętam. Z drugiej strony pewnie zmiana flakonu nie była w tamtych czasach tożsama ze zmianą formuły.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Łukaszu. Męskie Opium w obu wersjach bardzo lubię i szanuję. To dwa świetne zapachy, choć bardzo różne. Oby z nimi nie zrobili tego, co z wersją damską.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Anonimowy. Zgadzam się. Choć beznadziejny nie jest. Można zawsze założyć, że daje nadzieję na lepsze przyszłe wariacje, bo chyba gorszej nie można już zrobić. 😉

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Kasiu Cóż powiedzieć. 🙂 Bardzo się cieszę, że nie jestem odosobniony w swojej opinii. Ta wersja Opium nie powinna powstać. To krzywda dla dziedzictwa tych perfum.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Diggerowa "Niepotrzebnie"? Ależ potrzebnie. Ludzie się rzucą na ten zapach w tym roku. Zarobi na siebie. I zniknie, bo nie sądzę, żeby utrzymał się dłużej na rynku.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Anonimowa. Ja wyrażam tylko swoje zdanie. Opium w tej wersji jest syntetyczne, plastikowe i nawet bez tej nazwy nie byłbym w stanie bronić tej kompozycji. Na mojej skórze to wspomnienie starego laboratorium i plastikowych "kfiatkuf".

Zdaję sobie sprawę, że inne skóry mogą ten zapach trochę podkręcić. Rozumiem i szanuję Twoje zdanie.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja myślę,gdy emocje mi już trochę opadły,że ten zapach mógłby i powstać,tylko nie z Opium w nazwie.No i Yves S.L.też kojarzy mi się z lepszymi zapachami,bo ten jest miły,ale zbyt syntetyczny,płaski i ulotny.To boli serce,a właściwie nos tych,którzy znają i kochają np.Opium,czy Paris…No ale cóz,marketingi,koncerny itd.itp.No i wielu się podoba.O to chodzi.Tylko,że zaraz Opium?I to jest ta pomyłka…
Znowu Kasia z Poznania:)

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Kasiu. Sama przyznajesz, że jest syntetyczny, płaski i ulotny. Według mnie nie powinien powstać pod jakąkolwiek nazwą. A już w szczególności pod taką. 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Podoba mi się Twoja konsekwencja i tak trzymać!!!
K.z Poznania:)))

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jest piękny delikatny ale zmysłowy

Tokic Man
Gość
Tokic Man

A ja jestem szczęśliwą posiadaczką 2 buteleczek 50ml starego klasycznego opium jak te :
http://tagomago.pl/imgv2/products/1024416730056247385.jpg

Późniejsze wersje nie dorastają mu do pięt . Odświeżanie w kierunku mas kompletnie nie wyszło . Gdyby ktoś był chętny zakosztować jeszcze klasyka chętnie się podzielę , bo coraz mniej go na aukcjach .

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Skoro ta wersja została tak skrytykowana, to chyba kupie sobie Belle. Uwazam, ze to dobrze, ze powstają zmienione wersje starych i nobliwych klasykow, bo one jednak się nudza i często nie przystają do nowych czasów, w których zyjemy. Musze przyznać, ze po marce Yves Saint Laurent oczekuje bardzo wysokiego poziomu. Troche w ciemno kupiłam wiec Baby Doll YSL, chociaż nie tak do końca, bo kiedyś uzywalam zapachu Parisienne. Mam nadzieje, ze się nie rozczaruje. Na razie wachalam popsikany korek i dla mnie zapowiada się bardzo obiecująco. Na początku jest ciekawa, pobudzajaca kwaskowatosc owocu porzeczki, która harmonijnie przechodzi w piękny i… Czytaj więcej »

anushkadesign
Gość
anushkadesign

Stare Opium, dawniej również dostępne w postaci perfum, w niezwykle pięknej oprawie było jak drogocenna sztabka złota. Nie miałam z nimi do czynienia przez ponad 20 lat. Niedawno udałam sie do Sephory i ku mojemu zaskoczeniu połączonemu z czarną rozpaczą odkryłam, że to zupełnie coś innego. To wielka strata, gdyż nieprzeciętny klasyk został zastąpiony jakimś tandetnym, szybko ulatniającym się zapaszkiem, który z pierwowzorem wiele wspólnego nie ma. Bolesna strata, a YSL stracił swoja klasę.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zakupiłam bardzo tanio te wode , w ciemno i czekam na paczkę, nie podoba mi się np klasyczne opum jest za mocne , bardzo rozrzedone bylo by ładne, za to podobają mi się bardzo nowe opium black są rewelacyjne ,bardzo kojarzą mi się z wakacjai w jakimś Maroco w jakimś orientalnym cofnietym w czasie ekskuzywno-hipisowskim hotelu z kadzidłami , opuim masą egzotycznych kwiatów w tle, w podobnym tonie sa Alien Mugler fioletowe ale flakoniki tych wód niestety sa porażką, niepasującym niewypałem w dodatku sie psuja bo plastiowe czesci flakoniku sa blisko atomizera, polem ta wode bo jest nieco podobna ale… Czytaj więcej »