3 lipca 2012

Thierry Mugler Womanity Eau pour Elles — bez czerwieni

Womanity to świetny zapach. Trudny, kawiorowy i bardzo muglerowski. Nie dziwota, że doczekał się kolejnego sequela. Za to w pewną konsternację wprowadza nuta główna nowej wersji Eau pour Elles, czyli truskawka. Do tej pory brand znany był z podkręcania swoich perfum bardziej ambitnymi składnikami. No, ale to w końcu Mugler: może i truskawkę potrafił zaczarować. Czytaj dalej…

Truskawka niedojrzała.

Do recenzji tych perfum zabieram się od dawna. Główną przeszkodą w pisaniu jest po prostu ich nijakość na tle klasycznego Womanity. Eau pour Elles zachowuje klimat rodzica, ale traci ostry sznyt kawiorowy. Nie będę Was oszukiwał – to już nie jest kompozycja trudna. Jest wygładzona, zmakdonaldyzowana.

Słowo daję, że początek jest cytrusowy. I to mocno! Później za to Eau pour Elles staje się homeopatyczną kopią klasyka. Gdzieś w tle czuć kawiorowe niuanse. Truskawka jest wybitnie bez duszy, bez soczystej czerwieni. Można, co prawda, wyczuć przebłyski genialnych akordów. Dominantą jest jednak woda, która rozcieńcza wszystko inne. To zdecydowanie nie jest dobry zapach. I nawet pisanie o nim nie sprawia przyjemności.

Nuty: truskawka, kawior, akord morski, figa
Rok powstania: 2012
Twórca: Chrisine Nagel
Cena, dostępność, linia: woda toaletowa; za 50 mL zapłacimy 259 zł, za 80 mL – 339 zł
Trwałość: średnia; około 4-5 godzin

Fot. nr 2 z lissadellhouse.com

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
27 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
diggerowa
8 lat temu

nie wyobrażam sobie nic gorszego od oryginalnego Womanity 😀

Anonimowy
Anonimowy
8 lat temu

Womanity to masakra

Anonimowy
Anonimowy
8 lat temu

Ciekawa jestem tego zapachu.Oryginał lubię bardzo.

RóżWKamieniu
8 lat temu

Podobno za kilka dni ma się pojawić w Douglasie. Nie mogę się doczekać, bo do Womanity jednak udało mi się przekonać.

Marcin Budzyk
8 lat temu

* Diggerowa. Rozumiem. Kiedyś nie mogłem uwierzyć, że Womanity może śmierdzieć, ale po teście na koleżance zmieniłem zdanie.

Marcin Budzyk
8 lat temu

* Anonimowy. Ale ta masakra jest bardzo nietypowa. I to się liczy. 🙂

Marcin Budzyk
8 lat temu

* Anonimowy 2. Jeśli lubisz oryginał to Eau pour Elles może Ci się nie spodobać. To taka wersja lajt. Bardzo lajt.

Marcin Budzyk
8 lat temu

* Różu. Nie wiem. Ja mam próbkę od dobrej duszy. W każdym razie dobrze, że zapach pojawi się w Polsce.

liliza
8 lat temu

Nie lubie, jak truskawka rozczarowuje…

Anonimowy
Anonimowy
8 lat temu

Oryginał jest za ciężki na lato może własnie ta wersja będzie w sam raz.

Marcin Budzyk
8 lat temu

* Liliza. W tym wypadku rozczarowuje. Znam lepsze truskawy. Choćby La Perla Divina.

Marcin Budzyk
8 lat temu

* Anonimowa. Testować nigdy nie zaszkodzi. Może tylko na mojej skórze nie chce ta wersja porządnie zagrać.

kj
kj
8 lat temu

Nigdy nie zapomnę jak testowałam Womanity w Douglasie i konsultantka zapytała o moją opinię. Powiedziałam , że jest straszny a ona podniesionym głosem powiedziała "ale tam jest figa! luksus perfumiarski!" 😀

Może 'lajtowa' wersja będzie lepsza 🙂

SummerBeGone
SummerBeGone
8 lat temu

kj a testowalas na ulubionych przez te panie papierkach?;p swoją drogą czemu przyjęło się to testowanie w perfumeriach na papierkach???

Marcin Budzyk
8 lat temu

kj. No taki luksus, że w każdym hipermarkecie kupisz. 🙂

Marcin Budzyk
8 lat temu

SummerBeGone. Ja często testuję na papierkach. To pozwala mniej więcej ocenić, czy warto poświęcić nadgarstek na test (a tych mam tylko dwa). 🙂

kj
kj
8 lat temu

SummerBeGone, tak na papierku bo nie chciałam ryzykować nadgarstka po nieudanych przygodach z Alienem i Angelem 😛 Jakoś Mugler mi nie podchodzi.

Anonimowy
Anonimowy
8 lat temu

Czyli nie ma szans żeby coś pachnącego źle na papierku pachniało dobrze na ciele??

Marcin Budzyk
8 lat temu

* Anonimowy. Jest szansa, ale mniejsza niż w przypadku ciekawego zapachu na botterku.

Ja jestem w trochę innej sytuacji. Muszę przefiltrować kilka pachnideł dziennie. I zdecydować się na globalne testy tylko jednego. Blotter pomaga mi decydować, co testować. Myślę, że to też kwestia wprawy. Z czasem na podstawie zapachu na papierze można oceniać potencjalny zapach na skórze.

Anonimowy
Anonimowy
8 lat temu

Wreszcie je przetestowałam.Na mnie pachną jak mokra ziemia..może i spod truskawek 😉 ale ziemia.

Anonimowy
Anonimowy
8 lat temu

Edit:jednak po jakimś czasie zapach ziemi zniknął i pojawiła się fajna truskawkowa nuta plus nuty tak jakby wodne.Jednak jest to lżejsza wersja Womanity,w sam raz na lato.

Anonimowy
Anonimowy
8 lat temu

Oryginał Womanity to mój ukochany zapach, doskonale się w nim czuje, wielokrotnie pytano mnie co to za piękne perfumy a nie dalej niż wczoraj podszedł do mnie obcy człowiek na ulicy i powiedział" jak pani pięknie pachnie…" . Perfumy to sprawa indywidulna, maja się podobać temu kto je nosi i ciekawie komponować się z zapachem jego skory… Nie każdy zapach pasuje każdemu… I chwała za to!!! Różnorodność jest pełna:)

Anonimowy
Anonimowy
8 lat temu

niestety, nie dla mnie – pachną tanim płynem do kąpieli i nie mają pazura ani seksu jak oryginał

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

Jak dla mnie zapachy Mugler są strasznie natarczywe, krzykliwe i wulgarne. Wszystkie powinny mieć sygnaturę: "Le smród Mulie"

Beata Barcinska
5 lat temu

Nie kazdy zapach perfum pasuje do kazdego, to prawda i na szczescie, moja skora na ten przyklad nie toleruje banalnych zapachow, i na szczescie, bo musze poszukiwac czegos wyjatkowego w "normalnej" przystepnej dla mnie cenie:-) te light womanity sa jednym z moich ulubionych zapachow, na mojej skorze nie maja nic wspolnego z truskawkami ale sa piekne w calej rozciaglosci, az do konca zapachu, polecam szczerze ale tylko dla tych przekonanych 🙂

Choi Minzi
3 lat temu

Oryginał jest za ciężki na lato może własnie ta wersja będzie w sam raz.

Free online games madalin stunt cars 2, happy wheels

lisa87
2 lat temu

Podoba mi się zapach jaśminu. Podaj mi ładny zapach? Fun play free basketball legends