21 sierpnia 2012

Givenchy Dahlia Noir EdP — usta były rozerwane do uszu…

Givenchy Dahlia Noir znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl

Jest 15 stycznia 1947 roku. W Leimert Part w Los Angeles. Betty Bersinger nakłada swojej 3-letniej córce czapkę na głowę i wychodzi z nią na spacer. Jeszcze nie wie, że zapamięta to wyjście do końca życia.

W okolicach Coliseum Street znajduje ciało... Czytaj dalej…

Ciało przepołowione jest w okolicach brzucha. Wyglądem przypomina lalkę – jest idealnie czyste. Usta w kącikach ust są rozcięte od ucha do ucha. To tzn. uśmiech Glasgow. Oprawca najpierw nacina usta, a później zadaje ofierze olbrzymi ból. Podczas krzyku skóra na policzkach rozrywa się w kierunku uszu i sprawa wrażenie szerokiego uśmiechu. Ciało pozbawione jest krwi, a nogi i ramiona pozostają rozłożone. W żołądku ofiary podczas sekcji zwłok znaleziono kał, który morderca wtykał jej do ust. Genitalia zostały brutalnie pocięte. Ofiara nie została zgwałcona. Kilka dni przed śmiercią wisiała ukrzyżowana i była bita po całym ciele. Sprawcy tego morderstwa nigdy nie ukarano i nie odnaleziono. Beth miała wówczas 22 lata.

Givenchy zbija kapitał na ludzkim nieszczęściu. Przyznam, że kiedy pierwszy raz usłyszałem o tej premierze, byłem podekscytowany nową kompozycją. Nie znałem wówczas historii Elizabeth Short. Zwróciłem uwagę jedynie na nuty: paczula, irys i róża to przecież rzadko łączona składniki. Koncern Givenchy podjął beznadziejną próbę uczynienia romantycznym i tajemniczym czegoś, co było makabryczne i złe po prostu.

Sam zapach odurza syntetyczną nutą kwiatową. Początek jest plastikowy, pudrowy i przypomina wyziewy z jakiejś fabryki tanich pudrów. Nieco lepiej jest po 20-30 minutach. Pojawia się paczula. Miękka, nieco hippisowska, słoneczna. Za mało jej jednak i topi się, biedaczka, w oparach plastikowego absurdu, jakichś niezidentyfikowanych drewnopodobnych nut i infantylnego czerwonego pieprzu.

Givenchy Dahlia Noir z czasem zyskuje przez stratę tych sztucznych elementów. Szkoda jednak, że dopiero po 5-6 godzinach zaczyna mi się podobać. Baza, lekko otarta o szypr, wyraźnie wygrzana paczulą i delikatnie ukwiecona, ma prawo ujmować swoją jakością. Szkoda tylko, że trwa tak przez godzinę, góra dwie. I znika. Ale to zniknięcie też ma coś w sobie. Jest puszyste, sandałowe, miękkie i rozkoszne.

Nuty: mimoza, czerwony pieprz, mandarynka, róża, paczula, irys, wanilia, bób tonka, drewno sandałowe
Rok powstania: 2011
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 30, 50 i 75 mL
Trwałość: dobra; około 7 godzin

Fot. nr 1 z rotten.com
Fot. nr 2 i 3 z wikipedia.com
Fot. nr 4 z nstperfume.com

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

54
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
54 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Kristelle HilAnonimowyMarcin BudzykRobert Kokoon_kolorowanka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
diggerowa
Gość
diggerowa

nie dotarłam do bazy, odrzuciło mnie intensywnie po godzinie noszenia. nie lubię.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Diggerowa. Przełam się. Zmuś się. Końcówka jest naprawdę boska, ale szkoda, że oceny całości nie zmieni. Ogólnie Dahlia Noir nie jest dobrym zapachem.

Alieneczka
Gość
Alieneczka

Kampania świetna, muszę przyznać :)))
Choć zapach na pewno nie dla mnie.. pudrowych raczej nie lubię, w dodatku z paczulą…
Irys i różę lubię, ale to już zależnie od reszty nut…

nie mogłam załapać skąd znam tą historię, już wiem.. w pierwszym sezonie 'American Horror Story' był odcinek właśnie o Czarnej Dalii… swoją drogą polecam serial 🙂

4premiere
Gość
4premiere

Ale makabra nie słyszałam tego:/ I dobrze bo to odarte z jakiegoś przesłania.
Zapach mnie nie satysfakcjonuje w ogóle, tak jak na niego czekałam tak szybko go rzucilam w kąt.
Znam ładniejsze ujęcia Irysa:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Marcinie serio?te zdjęcia były zbędne..albo chociaż trzeba było ostrzec że coś takiego się pojawi..nie każdy wyzbył się wrażliwości i znieczulił na patrzenie na takie rzeczy, przez oglądanie głupich horrorów.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

zapach lekki i frywolny jak won szalonej nastolatki

RóżWKamieniu
Gość
RóżWKamieniu

Muszę koniecznie lecieć powąchać. Paczulę w perfumach uwielbiam. Irysa też.

I jakoś historia mnie nie odrzuca, bo jest bardzo mocna zakorzeniona w kulturze. Givenchy nie jest jedynym koncernem, który robił pieniądze na tym wydarzaniu.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Alieneczko. Dahlia Noir jest w głównej mierze pudrowa i ten charakter przeważa na początku. Paczulowa jest później. A motyw Dalii był szeroko wykorzystywany w kulturze. Szkoda tylko, że Givenchy też się dało na to nabrać.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

4 Premiere. Myślę, że 95% kupujących te perfumy nie będzie świadomych, jaka jest historia Dalii. I będą z radością używać.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Agamo. Masz rację. Ale gdybym zamieścił takie ostrzeżenie to zaraz by się posypały oskarżenia, że robię reklamę. Z tego powodu zdecydowałem się na taki, a nie inny ruch. Przepraszam, bo wiem, jak mogłaś to odebrać.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Anonimowy. Woń szalonej nastolatki to jednak nie jest. Za dużo pudru (już nieważne, że syntetycznego do bólu) i paczuli. Ale to tylko moje zdanie.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Różu. Może Ci się spodoba, ale obstawiam, że nie. Historia może jest zakorzeniona. To nie zmiana faktu, że takiej marce, jak Givenchy, po prostu pewne rzeczy nie przystoją.

liliza
Gość
liliza

O tej historii czytalam i slyszalam. Jest makabryczna sama w sobie. Pomysl na zapach jednak nie byl zly, choc czegos mi tu brakuje. Wachalam i probowalam kilka razy i nie przekonal mnie do siebie. Nie potrafie tego opisac. Final zawsze byl taki sam. Czulam niedosyt i niesmak…

smerfetka
Gość
smerfetka

recenzja pierwsza klasa, na początku myślalam że pomyliłam strony i weszłam na kronikę kryminalną…mocne!Ale dobre!

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Lilizo. Ja jeszcze muszę dorwać próbkę wersji EdT. Może będzie bardziej naturalna.

Skupiając się już na samej kompozycji: szkoda, że zmarnowali tak dobrą bazę. Te plastikowe elementy na początku są całkowicie zbędne…

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Smerfetko. To miało być mocne, żeby przestawić i ostrzec przed takim żerowanie na cudzym nieszczęściu.

Na świecie to bardzo popularne. Ludzie często chcą się wybić na czyjejś niedoli. A jeszcze gorsze jest to, że zazwyczaj im się udaje.

Feline
Gość
Feline

Historie Betty Short znam juz dlugo.Widzisz,mniej wiecej o tym mysle,kratykujac Pr-owcow za ich schizofreniczne belkoty,ktore-jak widac na tym przykladzie-prowadza nieraz do absurdalnych i niesmacznych efektow.Przypomina mi to afere zwiazana z Kampania kosmetycznej firmy MAC (kilka lat temu) ktora zainspirowala swoja kolekcje (kiepskich skadinad,jak wszystko tej firmy) bestialskimi mordami (nazywanych wrecz otwarcie femicydem) w regionie Juarez. Otwarcie potepiam takie praktyki,wstydzilabym sie nawet dotknac takiego smiecia.Szkoda,ze ludziom jednak da sie wszystko sprzedac.Nie kazdego jednakowo natura mozgiem obdarzyla-to jasne.

smerfetka
Gość
smerfetka

Tak mnie zaintrygowała ta historia że poczytałam na necie, film zdobędę i książkę też,,,a zapachu nie zamierzam poznać , faktycznie niedługo zrobioą ponumerowane zapachy ofiar Kuby Rozprówacza!!!Żenada!

Jagoda
Gość
Jagoda

W poniedziałek wzięłam próbkę, bo jakoś dotychczas omijałam te perfumy. Nie powaliły mnie, rzeczywiście początek pudrowy, plastikowy. Podobny wg mnie początkowo do Guerlain L'Instant Magic, ale daleko im do nich. O tym, że te perfumy mają taką historię w tle niestety nie wiedziałam, dziękuję Marcinie! Poszukam o niej więcej informacji.

Józefina Bieżuńska
Gość
Józefina Bieżuńska

Rzeczywiście, stara puderniczka… Flakon bardzo mi się spodobał, zdjęcie promocyjne też, a w środku takie…NIC! Powąchałam, skrzywiłam się i zapomniałam. Kolejna bardzo trafna recenzja, panie Marcinie!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja też już wąchałam. Zgadzam się w 100% z Twoją opinią.
Ala.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Feline. O kampanii Mac nie słyszałem, ale jeśli jest tak, jak piszesz to faktycznie jest to definitywne przekroczenie smaku.

Powiem Ci, że ja o Beth i wykorzystaniu jej historii sporo ostatnio myślałem. I w zasadzie wydaje mi się, że wszyscy, którzy wykorzystują ten motyw nie widzą w tym wszystkim człowieka. Marketingowcy odbierają ją jak lalkę. Smutne, ale chyba prawdziwe.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Smerfetko. Takie czasy, w jakich przyszło nam żyć. Szokuje coraz mniej. Coraz dalej położone są granice.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Jagodo. Mnie przez moment też przypominały Guerlain'a. Ale tylko przez moment. Ogólnie sam zapach raczej słabowity.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Józefino. Jeśli forma na "Ty" jest odpowiednia to proszę zwróć mi uwagę.

Bardzo się cieszę, że nie tylko ja w ten sposób odbieram ten zapach.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Alu. Dziękuję. My się często zgadzamy. 🙂 🙂

Józefina Bieżuńska
Gość
Józefina Bieżuńska

Ależ jak najbardziej, możemy być na Ty. Pozdrawiam 🙂

on_kolorowanka
Gość
on_kolorowanka

Według mnie nie mają związku prezentowane fotografie z inspiracjami nowego pachnidła Givenchy. To nic innego jak oddanie hołdu czerni prezentowanej w najwyższym krawiectwie domu mody Givenchy, stąd też pod nazwą marki widnieje Paris.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* On_kolorowanka. Czytałem oficjalne materiały prasowe Givenchy. Oni skupili się na nazwie "Noir" i wokół niej kuli otoczkę. O pierwszym członie – "Dahlia" – nie ma prawie mowy.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Marcin, przez szacunek dla tej dziewczyny, a też dla czytelników Twojego bloga, usuń opis i zdjęcia.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Robisz dokładnie tę samą brudną robotę, do marketing Givenchy. Niesmaczna, gorsząca, debilna kampania.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Sorry, nadal nie rozumiem, jaki jest związek m/y tym zabójstwem a wspaniałymi perfumami? Jakoś kupijąc perfumy, nie zastanawiam się, co głupiego można tu przyciągnąć za uszy.
Wytwór chorej wyobraźni?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

… hm , przeczytałam wszystko co napisaliście. Używam Dalhii od prawie roku, a gdy ją dostałam od razu wystawiłam na aukcje. W nocy, to co zostało na mnie nie dało mi spać, czarowało, gdy się obracałam czułam ,że dom nie śpi! Nie mogłam się oprzeć i wycofałam aukcje. Ludzie mnie zatrzymują na ulicy i pytają czym pachnę! Nie wierzę,że ktoś to kupił wąchając w sklepie! z NIĄ trzeba "pobyć "na sobie! Okupię, jeśli komuś dokucza. A cała historia… no coż… już tak mało nas dziwi!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Komentarz usuwam. To nie jest Allegro. Polecam tam zamieścić aukcję i na pewno uda Ci się sprzedać perfumy.

Pozdrawiam.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

faktycznie poczatek nie ciekawy ale po godzinie dwóch zapach przepiękny .pieknie sie rozwija zapach przecudowny , nie daje zasnąć. o dziwo recenzji niezbyt pochlebnych, mężczyźni za nim szaleją:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

dwa razy podchodziłam do tego zapachu i dwa razy mnie odrzuciło. ten zapach ma w sobie chyba wszystkie składniki, których w perfumach nie znoszę….aż do bólu żołądka. mam wrażenie , że twórca-cy zapachu poszli po najmniejszej linii oporu i zmieszali jakieś najbardziej "chodliwe"aromaty i zrobili średni mix sephorowy, jakieś biurowe niewiadomoco…

Robert Koko
Gość
Robert Koko

I bardzo dobrze ze dał-nie każdy daje się ogłupić /marką/-widac przynajmniej ze podstawa tej reklamy jest bez sensu.

Robert Koko
Gość
Robert Koko

I bardzo dobrze ze dał-nie każdy daje się ogłupić /marką/-widac przynajmniej ze podstawa tej reklamy jest bez sensu.

Robert Koko
Gość
Robert Koko

I bardzo dobrze ze dał-nie każdy daje się ogłupić /marką/-widac przynajmniej ze podstawa tej reklamy jest bez sensu.

Robert Koko
Gość
Robert Koko

I bardzo dobrze ze dał-nie każdy daje się ogłupić /marką/-widac przynajmniej ze podstawa tej reklamy jest bez sensu.

Robert Koko
Gość
Robert Koko

I bardzo dobrze ze dał-nie każdy daje się ogłupić /marką/-widac przynajmniej ze podstawa tej reklamy jest bez sensu.

Robert Koko
Gość
Robert Koko

I bardzo dobrze ze dał-nie każdy daje się ogłupić /marką/-widac przynajmniej ze podstawa tej reklamy jest bez sensu.

Robert Koko
Gość
Robert Koko

I bardzo dobrze ze dał-nie każdy daje się ogłupić /marką/-widac przynajmniej ze podstawa tej reklamy jest bez sensu.

Robert Koko
Gość
Robert Koko

I bardzo dobrze ze dał-nie każdy daje się ogłupić /marką/-widac przynajmniej ze podstawa tej reklamy jest bez sensu.

Robert Koko
Gość
Robert Koko

I bardzo dobrze ze dał-nie każdy daje się ogłupić /marką/-widac przynajmniej ze podstawa tej reklamy jest bez sensu.

Robert Koko
Gość
Robert Koko

I bardzo dobrze ze dał-nie każdy daje się ogłupić /marką/-widac przynajmniej ze podstawa tej reklamy jest bez sensu.

Robert Koko
Gość
Robert Koko

I bardzo dobrze ze dał-nie każdy daje się ogłupić /marką/-widac przynajmniej ze podstawa tej reklamy jest bez sensu.

Robert Koko
Gość
Robert Koko

I bardzo dobrze ze dał-nie każdy daje się ogłupić /marką/-widac przynajmniej ze podstawa tej reklamy jest bez sensu.

Robert Koko
Gość
Robert Koko

I bardzo dobrze ze dał-nie każdy daje się ogłupić /marką/-widac przynajmniej ze podstawa tej reklamy jest bez sensu.