14 sierpnia 2012

Hugo Boss Boss Nuit Pour Femme

Boss Nuit Pour Femme też ma symbolizować małą czarną i wieczory, podczas których jest zakładana. Mówię „też”, ponieważ wcześniej powstały perfumy Guerlain La Petite Robe Noire. Czytaj dalej…

Nie będę porównywał obu zapachów, bo są zupełnie różne. Boss postawił na naturalność i subtelność. O ile druga z cech jest częsta dla perfum selektywnych, o tyle pierwsza w przypadku tej marki jest zaskoczeniem. Boss Nuit Pour Femme nie pachnie chemicznie. Nie ciąga za sobą też zakurzonych fartuchów białych piżm i innych syntetycznych utrwalaczy. Tym jest to dziwniejsze, że w składzie są deklarowane aldehydy.

Jest to zapach przyskórny, intymny, bardzo kobiecy. Lekko owocowy początek jest cichy, szeptany wręcz. Trudno określić z jaką konkretnie rośliną mamy do czynienia. Wedle spisu nut to brzoskwinia. Wcale nie inaczej jest później. Pojawia się akord florystyczny. Mocno rozcieńczone kwiaty są jednak ślamazarne. Leniwie płożą się na naturalnej, ale dość nijakiej, drzewnej bazie. Całość oceniam lekko pozytywnie tylko dlatego, że Boss pokonał swoją niemoc w kreacji naturalnie brzmiących perfum.

Nuty: brzoskwinia, aldehydy, jaśmin, fiołek, drewno sandałowe, mech dębowy
Rok powstania: 2012
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 30, 50 i 75 mL (ceny odpowiednio: 199, 285 i 375 zł) wraz z gamą produktów uzupełniających
Trwałość: dobra; około 6-7 godzin

Fot. nr 1 z bridalwave.tv

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
33 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Józefina Bieżuńska
11 lat temu

Czy jest to rzeczywiście zapach wybitnie wieczorowy, jak sugeruje nazwa i kampania, czy nada się jako niezobowiązujący zapach do biura?

Marcin Budzyk
11 lat temu

* Pani Józefino. Boss Nuit Pour Femme zupełnie nie jest zapachem wieczorowym (poza butelką i nazwą). Jest świetny właśnie jako nieinwazyjny zapach na codzień. Do biura będzie wręcz idealny. Pachnie naturalnie, ładnie, subtelnie i nie wykrzywia nosa.

Anonimowy
Anonimowy
11 lat temu

nijaki, bezbarwny, przypomina wode.

4premiere
11 lat temu

ja jak na Boss'a oceniam mega pozytywnie, dla mnie to zaskoczenie:) Ale cos mi to przypomina i już wiem co, poniekąd Lacoste beżową:P

Beata
Beata
11 lat temu

Ja podzielam zdanie 4Premiere. Boss jest na prawdę udany, ale mi przypomina Nikitę. Oby więcej takich premier.

` crazy natalka .
11 lat temu

Nie miałam okazji używać . Jednak wydaje się bardzo fajny 🙂

liliza
11 lat temu

Marcinie, jak zawsze swietna i sugestywna recenzja. Masz duza sile oddzialywania, wiec z ciekawoscia poznam zapach 😉

Marcin Budzyk
11 lat temu

* Anonimowy. Z tą wodą coś jest na rzeczy. Nuit jest bardzo delikatny, ale, o dziwo, trwały.

Marcin Budzyk
11 lat temu

* 4Premiere. A ja chodzę za tym zapachem Lacoste już długo i jakoś nigdy próbka nie może mi wpaść w łapki. Po przelotnym teście w perfumerii dawno temu uznałem go za zapach wart testów… ale dziś już go nie pamiętam.

Marcin Budzyk
11 lat temu

* Beato. Mnie też przypomina Nikitę. A bardziej Ditę… To ten sam typ kwiatów na drzewnej, kobiecej bazie.

Marcin Budzyk
11 lat temu

* Natalio. Na pewno nada się do szkoły lub na uczelnie – w miejsca, gdzie nie należy zbytnio atakować swoim zapachem. Boss Nuit pour femme jest cichy, ale trwały (wiem, powtarzam się).

Marcin Budzyk
11 lat temu

* Lilizo. Dziękuję za miłe słowa. Ja na pochwały jestem łasy. 🙂 A zapach warto poznania. Wyróżnia się wśród Bossów. Na plus.

4premiere
11 lat temu

Marcienie spróbuj w końcu złotą Lacostę:)Specyficzna klasyka, ciepła bursztynowa i lekko słodkawa.
A wiesz, na mnie ten Boss nie trzyma się aż tak:/

Marcin Budzyk
11 lat temu

* 4Premiere. Będę musiał się targnąć na ten zapach. Dużo pochlebnych opinii zbiera, jak ni Lacoste. 🙂

A na mnie Nuit nie jest ekspansywny, ale trwały bardzo. To już pewnie zależy od osobniczych cech skóry.

Anonimowy
Anonimowy
11 lat temu

Super perfumy. Seksowne i uwodzicielskie.

Feline
11 lat temu

Przyzwoity,solidny,politycznie poprawny zapach bez kantow i pazurow,jak raz di biura,dla nowoczesnej " szparki sekretarki". Da sie nosic,bez rewelacji ale i bez nachalnosci. Tylko jako modelke mogli sobie juz ta klabzdrowata Gwen podarowac…. :/

4premiere
11 lat temu

Marcinie a dorwaleś już nowego Aliena?:)

Marcin Budzyk
11 lat temu

* Anonimowy. Dla mnie niezbyt są "seksowne i uwodzicielski", ale najważniejsza jest własna opinia.

Marcin Budzyk
11 lat temu

* Feline. Widzę, że zgadzamy się pierwszy raz od dawna w 100%.

Marcin Budzyk
11 lat temu

4Premiere. Nie dorwałem. A Ty już wąchałaś?? I jak??

Feline
11 lat temu

Hej,Marcin,w roznicach sila! Demokracja nosa,wiesz…. ;P Kazdemu,co lubi !!! (Albo i nie)…. 😉

4premiere
11 lat temu

Nie, jeszcze nie wąchałam, ale czekam:)Myslałam,że gdzies już dorwałes:P

Łukasz
11 lat temu

Góralu wracaj do hal… A może… Marcinie wracaj do nisz…

Marcin Budzyk
11 lat temu

*Feline. Masz rację. W różnicach siła. Oby tylko nie były ciągłe i zbyt wielkie, bo wtedy może nie starczyć sił i ochoty na rozmowy. Ale perfumy to tak przyziemny temat, że tu możemy się spierać i dyskutować. I mieć z tego przyjemność. 🙂

Marcin Budzyk
11 lat temu

4 Premier. Może niedługo. Spróbuję coś podziałać. 🙂

Marcin Budzyk
11 lat temu

* Łukaszu. Nisza nie prezentuje ostatnio nic rewolucyjnego. Ale jak coś się trafi (np. Tokyo Bloom) to tym piszę.

Małgorzata Roczek
11 lat temu

Zapach czarny to niczym dotyk męskiego policzka, porośniętego lekko szorstkim zarostem – naturalny, subtelny i ostrawy pod palcami – ostry lecz nie nachalny Jak On – mieszanka palonego drzewa sandałowego i ciemnego wina z przyprawami orientu, która podnosi temperaturę krwi w moich żyłach… z drugiej strony JA mała, czarna pachnąca zmysłowością, blaskiem i elegancją… Każde skojarzenie jest niemal doskonałe jak ON – uwielbiam GO!

Iwona
Iwona
3 lat temu

Serio ?

Małgorzata Roczek
11 lat temu

Zapach czarny to niczym dotyk męskiego policzka, porośniętego lekko szorstkim zarostem – naturalny, subtelny i ostrawy pod palcami – ostry lecz nie nachalny Jak On – mieszanka palonego drzewa sandałowego i ciemnego wina z przyprawami orientu, która podnosi temperaturę krwi w moich żyłach… z drugiej strony JA mała, czarna pachnąca zmysłowością, blaskiem i elegancją… Każde skojarzenie jest niemal doskonałe jak ON – uwielbiam GO!

Kazimiera Kozik
11 lat temu

Jest swietny bardzo mi sie podoba ,ale jest minus to co piszecie ze jest trwaly to sie nie zgadzam
bo ja juz po dwoch godzinach nie czulam go na sobie.Myslalam ze moze mi sie wydaje wiec poprosilam kolezanke o pomoc…..tez stwierdzila ze go juz nie czuc……a szkoda bo tak bardzo mi sie podoba…..:(((((

Marcin Budzyk
11 lat temu

* Kazimiero. Kwestia trwałości to bardzo indywidualna sprawa. Bardzo. Dlatego zawsze zachęcam do testów w perfumerii.

Adi
7 lat temu

Zapach piękny lecz z trwałością to …….

Ania
5 lat temu

Piękny zapach, jednak trochę zawiodła mnie jego trwałość 🙁