28 stycznia 2013

Escada Cherry in the Air — zapach osoby pozbawionej cech płciowych

Escada Cherry in the Air znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl

Wiśnie w powietrzu lub lepiej – w przestworzach. Nazwa może i ciekawa, ale z realnym zapachem nie ma za wiele wspólnego. Escada Cherry in the Air pachnie dla mnie tak neutralnie i mlecznie, że na tle całej rodziny limitowanek wygląda jak albinos w kongijskiej wiosce. 

Wiśnie z tworzywa sztucznego.

Może i wiśnie tam są, ale jeśli nawet, to w formie rozcieńczonego soku, napoju wręcz. Nuta ta podbita jest mlecznym, mdłym akordem, który przypomina pot. To sprawia, że nowa propozycja marki Escada jest dla mnie całkowicie antyseksualna. Tak nie może pachnie ani kobieta, ani mężczyzna, ani nawet dziecko. Przepraszam za skojarzenia, ale dla mnie najbliżej tym perfumom do woni, jaką wydziela osobnik ludzki pozbawiony wszelkich cech płciowych.

Escada Cherry in the Air może być tłem, który powoduje ubogość naszego wizerunku zapachowego. Jeśli chcemy zniknąć, być niezauważalni, nudni i pozbawienie seksualności to będzie to świetny wybór.

Co do nut to czuję jeszcze lekkie kwiaty, również syntetyczne do bólu zębów. Ogólnie rzecz ujmując, nie są perfumy warte jakichkolwiek pieniędzy, a już na pewno nie takich, jakie osiągają na półkach sieciowych perfumerii.

Nuty: wiśnie, maliny, mandarynka, gardenia, wanilia, drewno sandałowe, marshmallow
Rok powstania: 2013
Twórca: b.d. (też bym się wstydził podpisać pod takich czymś)
Cena, dostępność, linia: 30, 50 i 100 mL; woda toaletowa
Trwałość: bardzo niska, około 2-3 godzin

Fot. nr 2 z frontview.com

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
26 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
diggerowa
8 lat temu

albinos w kongijskiej wiosce ;))))))))))))))))

Marcin Budzyk
8 lat temu

Chodzi o to, że poprzedni Escady mogły się nie podobać, ale były mocno słodkie, owocowe, zwariowane, JAKIEŚ były. A tu tylko jeden wielkie BRAK – brak wszystkiego.

diggerowa
8 lat temu

ja już Escad nawet nie sprawdzam. szkoda mi nosa 😉

Alieneczka
8 lat temu

Escady słabe są 🙁
dla mnie to takie mydliny, popłuczyny soków pomieszane z czymś
a szkoda…
bo lubię owocowe słodziaki, ale każda E. co roku mnie zawodzi…

Katarzyna Kamińska
8 lat temu

Hehe… Rozwaliłeś mnie tym porównaniem 😉
Taj Sunset to był świetny zapach, teraz będzie tylko gorzej 😉

Atina
8 lat temu

szkoda, że nie ma wiśni;/ flakon mi się podoba i z ciekawości sprawdzę ten zapach, bo chce wiedzieć jak pachnie nuda;)

Anonimowy
Anonimowy
8 lat temu

dla mnie tez nic ciekawego

Anonimowy
Anonimowy
8 lat temu

"antyseksualna" – raczej aseksualna

bunny b.
8 lat temu

Jaka szkoda… uwielbiam zapach wiśni i już się ucieszyłam a tu zonk. Znasz może coś co rzeczywiście pachnie wiśnią?

4premiere
8 lat temu

wąchałam dzisiaj, taki letni musik:)

Marcin Budzyk
8 lat temu

Ja poprzednie doceniam. A pierwsze (te z lat 90.) bardzo, bardzo lubię. Cherry in the Air to chyba jednak najsłabsza wersja ze wszystkich…

Marcin Budzyk
8 lat temu

Obyś nie miała racji. Ja ogólnie przepadam za tą serią. Lubię takie kwaśne, słodkie owocki. Nie jest to sztuka perfumeryjna najwyższych lotów, ale czasami potrzeba takiej odskoczni od dzieł wielkich i poważnych.

Marcin Budzyk
8 lat temu

Wiśnia jest, ale taka nijaka. Na pewno nie ma nic wspólnego z wiśnią rosnącą na działce, w sadzie, w ogrodzie…

Marcin Budzyk
8 lat temu

Cieszę się, że nie jest osamotniony w swojej opinii.

Marcin Budzyk
8 lat temu

Anty ma chyba mocniejszy wydźwięk. Zresztą to szczegół. Sens się nie zmienia.

Marcin Budzyk
8 lat temu

Kiedyś były takie perfumy Givenchy Oblique RWD, ale to rarytas już dawno wycofany.
Z obecnie produkowanych wiśni wartych polecenia przychodzi mi do głowy jedynie Comme des Garcons Play Red i Etat Libre d'Orange Bendelirious. Ale to zapachy niszowe. Pierwszy powąchasz w Warszawie i Krakowie. Drugi tylko w Warszawie.

Marcin Budzyk
8 lat temu

🙂

Madziorex
8 lat temu

szkoda, ciekawa byłam bardzo tej wiśni. Zazwyczaj tak bywa, że jak napalam się na coś to potem d..a z tego jest 🙂

Beata
Beata
8 lat temu

Też mi nie podszedł chociaż wisienki czuję

Magdalena
8 lat temu

ditto! 🙂

Magdalena
8 lat temu

ditto! 🙂

Marcin Budzyk
8 lat temu

Wiesz, ja mówię, że na Twojej skórze też wyjdzie tak mało fajnie. Testuj. Może się uda. 🙂

Marcin Budzyk
8 lat temu

Ja też, ale rozcieńczona niemal do granic.

Madziorex
8 lat temu

staram się testować wszystko co wpadnie mi w ręce 🙂 na każdej skórze perfumy pachną inaczej. na przykład moja siostra używała envy gucci, na niej zapach cudnie się rozwijał białymi kwiatami, a na mnie pachniały jedynie zatęchłe zzieleniałe przycięte przy samej ziemi kosiarką spalinową konwalie :/

Anonimowy
Anonimowy
8 lat temu

eee tam , marudzicie- dla mnie jest ok: to taki koktajl a´la spoldzielnia nabialowa w Krozewnikach ukoronowany wisenka- nie kwasna ale chyba dzieki niej nie czuje klona Noa. Zapach mleczno-smietankowy, ktory moglby stac sie meczaca pulpa nie do przejscia w upaly gdyby nie ta wisnia. Pozdrawiam-Iwona

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

Zdecydowanie zbyt słodkie, jak często bywa z Escadą. Gdyby ktoś chciał sprawdzić nowy zapach – Elixir to próbkę można dostać tu http://www.nagrodobiorcy.pl/zamow-najnowsze-probki-escada-elixir/
Może przetestować i opisać na blogu? 😛