Najlepsza internetowa perfumeria oryginalny asortyment, ekspresowa dostawa
Link
19 marca 2013

Maison Francis Kurkdjian Oud: Cashmere Mood oraz Velvet Mood

O oudach Kurkdjiana napiszę bardziej z obowiązku niż z przyjemności. Klasyczna wersja nie trafiła do mojego nosa, a te wariacje wprost się z niej wywodzą. W dodatku są tak podkręcone i wzmocnione, że sprawiają ból.

Cashmere Mood zaczyna się ostrym, suchym oudem. Rozwija się na mnie linearnie. Oud słabnie w funkcji czasu, a wzrasta udział równie mało mokrego labdanum. Efekt jest taki, że baza w ogóle nie ma agaru, ale za to ma sporo wytrawnej żywicy w stylu Kamali i Oud Imperial marki Perris Monte Carlo.

Velvet Mood ma taki sam mocny początek oudowy. Efekt ostrości i braku wody potęgowany jest goryczą cynamonu. Połączenie tych dwóch składników dało w rezultacie perfumy zatykające każdy pęcherzyk płuca. Do testów globalnych wystarczy ułamek kropli!

Obie kompozycje są raczej proste i wykazują się dużą stabilnością. Nie zaliczam tego w poczet wad, bo z tego powodu mogę uznać je za oudowe w sposób bezkompromisowy. To zapachy, które 99% wielbicieli agaru uzna za ohydne. Natomiast śladowe wyjątki będą zachwycone w sposób niewyobrażalny.

Cashmere Mood: oud, labdanum, benzoin, wanilia
Velvet Mood: oud, cynamon, szafran
Oba nieprzyzwoicie trwałe.
Twórca jest oczywisty.
Za 70 mL zapłacimy 1150 złotych. Dużo. Za dużo.

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

11
Dodaj komentarz

avatar
11 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Marcin BudzykAnonimowyBiralJAROSLAV Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
JAROSLAV
Gość
JAROSLAV

Marcinie a testowałeś ten trzeci SILK MOOD?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mi też Oud się nie podobał

Anonimowy
Gość
Anonimowy

zapachy, które 99% wielbicieli agaru uzna za ohydne. Natomiast śladowe wyjątki będą zachwycone w sposób niewyobrażalny- nie dośc że uznaje się za króla Internetu to jeszcze wie,, co poczuja inni. Prorok!

Biral
Gość
Biral

Ja zać mam całkowicie odmienne zdanie. Pierwszy Oud Kurkdjiana jest wspaniały i gdyby nie jego zawrotna cena, już pierwszego dnia zawędrowałby do mojej szafki. Pięknie zaokrąglony oud, który wyróżnia się na tle innych. Jest inny niż M7, inny niż Dark Oud Montale, by wymienić dwa charakterystyczne kompozycje. Znam osoby, które kochają oud w perfumach i wszyscy są zachwyceniu formą, w jakiej podał go Kurkdjian. Trzy najnowsze propozycje nie zaskakują, lecz są piękne. Kilka lat temu zrobiłyby furorę. Obecnie, rpzy wysypie kompozycji z oudem, należy spojrzeć nie na innowacyjność, lecz na artyzm i efekt, jaki uzyskał twórca. Kurkdjian ma swój styl,… Czytaj więcej »

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Testowałem, ale wydał mi się najmniej ciekawy po przelotnym teście.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Ten komentarz został usunięty przez autora.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Każdy ma swoje zdanie i dlatego na świecie nie jest nudno. Mnie oudy Kurkdjiana się nie podobają w ogóle. Jeśli miałbym wybierać z czterech to również uznałbym "jedynkę" za najciekawszą wersję.

Co do dwóch przytoczonych zdań to przyznam, że nie do końca rozumiem zarzuty. W pierwszym język jest może matematyczny, ale chyba każdy rozumie, co mam na myśli. W drugim pewnie chodzi o "efekt braku wody". To zastępstwo za "efekt suchości". Może nie są to najszczęśliwsze zwroty, ale oddają moją wrażenia węchowe.

Ale dziękuję za uwagę. W przyszłości postaram się zwracać na to uwagę.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Jest nas dwoje. 🙂

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Kiedy spędzisz 7 lat na czytaniu i poznawaniu opinii innych ludzi, to też będziesz w stanie oceniać, jakie emocje wywołują poszczególne perfumy.

Poza tym to bardziej zwrot opisujący zapach, a nie dosłowna informacja. Komunikat płynący z tego zdania jest taki, że seria Mood jest nietypowa i wyróżnia się na tle innych "oudowców".

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A tak z innej beczki to jak się poprawnie czyta nazwisko Kurkdjian … "Kużdikjan" czy jakoś tak? zapisane oczywiście "fonetycznie"

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Ponoć "Kurdijan"