26 kwietnia 2013

Roberto Cavalli Acqua i sól niesiona z morską bryzą

Acqua to najbardziej cudowna z barw lata. Turkusowy błękit miesza się z soczysta żółcią cytrusów. W tle słychać chrupiącą zieleń konwaliowych łodyg. Nazwałbym te perfumy świeżymi, ale to byłaby ujma. Zaczynam zatem pieśń wielbiącą nową kompozycję marki Roberto Cavalli.

Na początku jest cytryna. Trudno jednak tak po prostu to zostawić, bo owoc ten już na wstępie jest niesamowity. Przede wszystkim jest słony. Subtelnie, ale jednak. To tak jakby cytrynowe drzewo rosło na wybrzeżu. Jednak nie przy samym morzu. Cytryna jest tak delikatnie pokryta solą, że skojarzenia z bryzą powinny być bardziej trafne. To właśnie wiatr pokrywa owoc mikroskopijnymi kroplami wody morskiej. A pod wpływem promieni słońca na żółtej skórce wytrąca się czysta sól. Naprawdę olśniewające pierwsze wrażenie…

Acqua nie kończy jednak na jednej niespodziance. Później są kwiaty. Ściślej mówiąc – jest konwalia. Pojawiają się chrupkie i świeże elementy zielone. Zapach nieco łagodnieje. Na tym etapie pojawia się wodna nuta znana z wielkiego klasyka tej rodziny – Light Blue. Cavalli postawił jednak na bardziej łagodne przedstawienie wody. Jest ona na pewno cieplejsza, mniej kwaśna i, co pisałem na początku, słona.

Zapach jest tak niesamowity, że zdarza mi się nanieś go na nadgarstek parę razy w ciągu godziny. Po co? Po prostu chcę wąchać i zachwycać się tą wodną opowieścią cały czas od początku. To jak z ulubionymi fragmentami piosenek, które przewijamy do początku.

Przyznam szczerze, że jeszcze nie wybrałem zapachu na lato, ale jest szansa, że Roberto Cavalli Acqua zepchnie Tokyo Bloom. No bo jeszcze nie powiedziałem, że świeżość w tym stylu jest według mnie uniseksualna. Zresztą perfum o takich walorach zapachowych mógłbym używać nawet, jeśli pachniałyby mega kobieco. Cóż rzec na koniec… to prawdziwe dzieło sztuki w swojej kategorii.

Nuty: cytryna, jaśmin, konwalia, piżmo, nuty wodne
Rok premiery: 2013
Twórca: Louise Turner
Cena, dostępność, linia:
Trwałość: średnia, około 4 godzin

Fot. nr 3 z strangelandpoems.blogspot.com
Fot. nr 2 z juliasbeautyblog.com

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

guest
40 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Anonimowy
Anonimowy
13 lata temu

Można kupić dla samej buteleczki. 🙂

Martielle
13 lata temu

Muszę poznać ten zapach, już wiele opinii czytałam na jego temat i wychodzi na to, że nie może się on nie podobać:)

Beata
Beata
13 lata temu

Mnie na szczęście udało się upolować własny flakon. Zapach idealny na lato.

Katarzyna Kamińska
13 lata temu

Na to właśnie czekałam 🙂 Aż się nimi zachwycisz.
Świetna recenzja, idealnie oddaje zapach.

iwonidos
13 lata temu

A czy bardzo czuć jaśmin?

Anonimowy
Anonimowy
13 lata temu

Jest świetny.

Anonimowy
Anonimowy
13 lata temu

Mnie się natomiast wybitnie NIE podoba. Mam wersję podstawową, tutaj czuję jakąś kwaśną i irytującą nutę. Trwałość co prawda bardzo dobra, ale nazwa 'acqua' zdecydowanie adekwatna nie jest.

Magdalena
13 lata temu

Ja się dziś zachwycam Roberto Cavalli EDP. Nie mogłam się nadziwić w perfumerii już któryś raz, że tak owocowo pachną te perfumy bez owoców… No i tak się zadumałam, że chyba przez to zamyślenie nabyłam flakon i kontynuuję rozważania w domu 🙂
Acquę też chętnie pokontempluję przy najbliższej okazji.

Marcin Budzyk
13 lata temu

Można, można. To piękny turkusowy zapach. Jeszcze dodać trochę zieleni i zółtych elementów, i byłby przedstawieniem tego, co jest w środku. 🙂

Marcin Budzyk
13 lata temu

Powąchaj koniecznie. Myślę, że może Cię zainspirować do napisania recenzji. Mnie się podoba. Bardzo. 🙂

Marcin Budzyk
13 lata temu

Gratulacje. 🙂

Marcin Budzyk
13 lata temu

Tym razem nasze nosy są zgodne. 🙂 Dziękuję za miłe słowo. 🙂

Marcin Budzyk
13 lata temu

Nie, dla mnie nuty kwiatowe są bardziej ograniczone do zielonych listków. A i to delikatny efekt.

Taki klasyczny jaśmin to bardziej na początku, ale jest delikatny. Cavalli, przede wszystkim, postawił na akord wodny i cytrusy.

Marcin Budzyk
13 lata temu

Jest. 🙂

Marcin Budzyk
13 lata temu

Różne skóry, różne odczucia. Dlatego najlepiej testować perfumy przed zakupem.

Marcin Budzyk
13 lata temu

Klasyk EdP jest piękny i cudowny. Spróbuję na dzień mamy go sprawić mamie, bo nawiązuje do Gucci Eau de Parfum.

Tak sobie myślę, że te owoce to pewnie kwiat pomarańczy. On potrafi się wysłodzić i wejść w bardziej musujące brzmienia. Tak czy siak, to udana kompozycja. Szkoda tylko, że zdecydowanie bardziej kobiece niż uniseksowa.

Weronika
13 lata temu

Mnie sie zapach podoba:) Opis adekwatny moim zdaniem. Nie jest to jakis banalny swiezuch, on ma w sobie cos, chociaz kontrowersyjny na pewno nie jest. Flakon przepiekny!!! Co ciekawe nie za bardzo lezy mi wersja klasyczna, a wydaje mi sie, ze z Acqua maja wiele wspolnego… Mysle, ze chyba zdecyduje sie na zakup, choc nie sadze, zeby ten zapach pozostal ze mna na dluzej.

jouziou
13 lata temu

Chyba muszę podejść do testów jeszcze raz, mnie trochę zraził trwałością, zdecydowanie za słabo się mnie "trzyma".

Edziab
13 lata temu

Juz miałam pewniaka na lato – Pure verbena – ale powachałam – za sprawa tego bloga- acqua i… chyba to bedzie priorytet:-)