6 maja 2013

Amour de Palazzo, Terrasse a St-Germain, Stilettos on Lex… Jul et Mad

I choć perfum tej marki jeszcze w Polsce nie ma, to powiem Wam, że warto na nie czekać. Są piękne, niedosłowne i szczerze ambitne. Po majowym letargu mam więc czystą przyjemność przedstawić zapachy Jul et Mad…

Kilka słów o początkach Jul et Mad

Julien Blanchard i Madalina Stoica-Blanchard poznali się przypadkiem. Ona – specjalistka w dziedzinie mody, on – naukowiec i przedsiębiorca. Do tego szczypta ciekawości świata, wrażliwości i szczęścia. Taka w ich przypadku okazała się recepta na miłość. I na niesamowite perfumy. Każda z buteleczek to oddzielna historia. Jednak nie o nich dzisiaj będę mówił. Jeśli lubicie gawędy to zapraszam na stronę Jul et Mad. U mnie tylko o zapachach.

Terrasse a St-Germain

…podoba mi się najmniej. Może dlatego, że jest najbardziej przyjazny? To piękny zapach, który przypominać może jakąś wysokogórską łąkę w środku wiosny. Czuć tu przestrzeń. Każdy oddech zdaje się być haustem zimnego powietrza nasyconego świeżą zielenią kwiatowych pędów. Jest frezja, i to ona decyduje o charakterze kompozycji w stopniu najwyższym. Zapach zmienia się na skórze, żyje i tylko to sprawia, że nie ocenię go surowo. Mimo bezsprzecznej urody jest jednak wtórny!

Nuty: frezja, mandarynka, grejpfrut, lotos, róża, paczula, piżmo, rabarbar

Stilettos on Lex

Nisza spogląda w stronę Eternity Calvina Kleina. Akord zimnej, smaganej mroźnym wiatrem skóry to akord kluczowy. Ale Stilettos on Lex nie jest tak dosłownie kobiecy. To woń niedopowiedziana, trochę hacząca o woń czystej, idealnie wyprasowanej, koniecznie błękitnej męskiej koszuli. Metaliczne pociągnięcia mogą sugerować srebrne spinki mankietów. Paczula i heliotrop nadają słodkiego, nieco puchatego wyrazu, chociaż to dopiero w dalszej części. Skondensowana nuta kwiatowa jest zaś niemożliwa do rozgryzienia. Zresztą podobnie jak w Eternity.

Nuty: gruszka, cytryna, heliotrop, irys, róża, fiołek, konwalia, goździk, drewno cedrowe, paczula, wanilia, piżmo 

Amour de Palazzo

To zaś orientalny brylant kolekcji. Pod względem kunsztu perfumeryjnego, stopnia skomplikowania i przemian na skórze oceniam go nieco niżej od Stilettos on Lex. Natomiast dla mojego nosa i na podstawie moich własnych odczuć „podoba mi się – nie podoba mi się” stawiam go na pierwszym miejscu.

Jest oudowy, ale nie apteczny. Bardziej słodki i lekko skórzany. Trochę przypomina woń wędzonych owoców. Może jakiejś śliwy z Feminite du Bois. Drzewna opowieść to baśń po prostu. Dymne nuty plotą się ze zwierzęcymi. Czasami pojawia się wręcz czekoladowe oblicze Amour de Palazzo. Zapach jest po prostu piękny i bardzo, bardzo mój.

Klimatem przypomina mi kilka butikowych Guerlain’ów z Bois d’Armenie i Myrrhe & Delires na czele. To niemal identyczne ukształtowanie nut żywicznych i nadanie im szlifu podkreślającego słodko-dymną manierę. Dla mojego nosa to majstersztyk i sztuka lotów najwyższych.

Nuty: gałka muszkatołowa, imbir, goździki, pieprz, labdanum, paczula, skóra, drewno cedrowe, fiołek, kastoreum, papirus, ambra, oud, piżmo

Zatem czekamy na ich przybycie nad Wisłę.

Pozostałe recenzje

15 października 2021

Heeley Athenean

Ostatnia premiera – Heeley Athenean – to kompozycja figowa nawiązująca do starożytnej Grecji…

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
7 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
JAROSLAV
8 lat temu

U mnie w tegorocznym notowaniu TOP 100 marka Jul et Mad zajęła wysokie pozycje:
22. JUL ET MAD Amour De Palazzo
26. JUL ET MAD Stilettos On Lex
40. JUL ET MAD Terasse Á St-Germain
Każdy ich zapach wart jest testów.Są rewelacyjne!

Anonimowy
Anonimowy
8 lat temu

A wiadomo, kiedy będą w PL?

Olfaktoria
8 lat temu

Będę musiała przetestować, bo nie znam tych wszystkich zapachów :/

Marcin Budzyk
8 lat temu

Widzę, że kolejność też zgodna z moimi odczuciami. 🙂

Marcin Budzyk
8 lat temu

Nie wiadomo.

Marcin Budzyk
8 lat temu

Warte testów. Oby pojawiły się w PL, i to szybko. 🙂

Marcin Budzyk
8 lat temu

Perfumy już są w Polsce. 🙂