Najlepsza internetowa perfumeria oryginalny asortyment, ekspresowa dostawa
Link
22 maja 2013

Bentley for Men Intense Eau de Parfum

Bentley for Men Intense znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl

Idąc za ciosem piszę o mocniejszych perfumach z duetu Bentley. Różnice w składzie nie są duże. Bentley for Men Intense został wzbogacony o nutę geranium i kadzidła frankońskiego. Jak to się przekłada na walory zapachowe?

Przestrzeń Bentley for Men Intense

O tym, że jest to zapach równie genialny jak wersja klasyczna nie będę mówił. Tak jest. Tylko trochę mniej. Trójwymiarowa przestrzeń, w której żył klasyk została nieco zmniejszona. Wektory są krótsze. Wzrasta za to stężenie substancji pachnących. Odbywa się to z niewielką szkodą dla niesamowitej projekcji i multimedialności perfum. Bentley for Men Intense jest również zrobiony z większych cegiełek. Składniki momentami sprawiają wrażenie nie do końca wymieszanych.

Rozpatrując składniki

Jeśli zaś chodzi o konkretne wrażenia zapachowe to różnice są łatwiejsze do detekcji. Wersja Intense jest bardziej wytrawna. Słoneczny cukier czmychnął z piramidy, a w jego miejscu pojawiła się drewniana nuta drzazg. Jest zatem ostro, bardziej przeszywająco. Wielbiciele cedru powinni być w siódmym niebie, choć dalej to rum z cynamonem grają pierwsze skrzypce.

Jest też geranium. Wnosi do perfum akord kurzu. Tutaj jednak mam wrażenie, że to kurz osiadający na drogim papierze i skórzanych okładkach wielkich ksiąg. Efekt jest ciekawy, jeśli komuś przypada do gustu ta nuta. Ja nie lubię olejku geraniowego, ale to osobista animozja, więc nie ma wpływu na ocenę. Poza tym jest to efekt odczuwalny jedynie przez pierwsze dwie, góra trzy godziny.

Nuty: skóra, rum, cynamon, bergamotka, paczula, drewno cedrowe, szałwia, czarny pieprz, wawrzyn, benzoin, geranium, kadzidło
Rok powstania: 2013
Twórca: Nathalie Lorson
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 60 i 100 mL
Trwałość: świetna, około 9-10 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

14
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
14 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
AnonimowyMarcin BudzykRóżWKamieniu Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Podobno miał być w Douglasach ale chyba nie we wszystkich. W Kłodzku nie ma.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A cena,cena??

RóżWKamieniu
Gość
RóżWKamieniu

Na Fragrantice jest też trzeci zapach Lalique for Bentley. Znasz? Jest w PL?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

butelki przypominają piersiówki z prlu

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Nie mam pojęcia. Może jeszcze nie dotarł?

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Niestety, nie pamiętam.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

W Polsce chyba nie ma i raczej nie będzie. To bentleyowy exclusive. 🙂

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Grunt, że nie pozostają obojętne. 🙂

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Asiu, niestety takie komentarze są z urzędu usuwane. Reklama na NMP jest płatna.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Cześć !

Jeśli tak wysoko oceniasz zapachy sygnowane przez Bentleya ( niestety jeszcze nie znam – póki co niedostępne we wszystkich przybytkach sieci D. ), to jak wypadają one na tle Hommage a L'Homme -Lalique, najlepszego – przynajmniej moim zdaniem – męskiego zapachu mainstream'owego ostatnich 6-7 lat. No i kiedy wreszcie recenzja rzeczonego Lalique ?

Pozdrawiam –
Cookie

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Różnice miedzy Hommage a dwoma Bentelyami pod względem "poziomu sztuki perfumeryjnej" są nieznaczne. Według mnie oczywiście.

Swoją drogą pamiętajmy też, że Bentley produkcję tych perfum zlecił właśnie firmie Lalique. Więc wszystkie zapachy samochodowej marki to w rzeczywistości Lalique.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

100 ml EDP 399 PLN, jest już w Toruniu na półce z Nowościami. Zapach obłędny i trwały.
Wart każdej kasy……… Na Allegro już za ok 200 PLN.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jestem w posiadaniu sety INTENSE… bardzo frapinowsko gra na mojej skótrze, nawet w te upały upajam się wonią, ale mam WIELKĄ chęć na EDT…

Czy warto łyknąć, Marcinie… ?

Pozdrawiam.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Przypomina mi troche ktoregos z Oposow z Amouage, chyba to bedzie Opus VI. Niezly ale nie na tyle zebym w niego zainwestowal:) pozdrawiam- Arek:) bardzo fajny blog, chetnie tu czasem zagladam:)