21 lipca 2013

Nowe, polskie perfumy prosto z Krakowa

Royal Cracow Fragrance to nowa, polska marka perfumeryjna, pod którą sprzedawane są dwa zapachy – męski King oraz damski Queen.

Produkcja zapachów trwała około miesiąca. W tym czasie mieszano esencje zapachowe, aby finalnie wyłonić cztery najbardziej udane kompozycje. Kwartet przyłożono do nosów mieszkańców Krakowa, którzy wybrali dwa zapachy. W czerwcu 2013 odbył się ich marketingowy debiut.

Barwy perfum nawiązują do symboliki królewskiej – King jest szmaragdowy, Queen zaś rubinowy. Również korek ma królewskie konotacje i przypomina koronę.

Royal Cracow Fragrance Queen: cytryna, mandarynka, trawa cytrynowa, akord kwiatowy, róża, śliwka, paczula, jaśmin, fiołek, piżmo, amarantus, czarna porzeczka, jeżyna

Royal Cracow Fragrance King: pomarańcza, mandarynka, bergamotka, cytryna, czarny pieprz, piżmo, ambra, drewno cedrowe

Pozostałe recenzje

24 kwietnia 2026

Nortean Ertale

Absolut z liści czarnej porzeczki pochodzący z północnego kraju, którego nie znamy zbyt dobrze…

Dołącz do dyskusji

guest
22 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Anonimowy
Anonimowy
12 lata temu

A jak to pachnie? Będzie recenzja w niedalekiej przyszłości?

Marcin Budzyk
12 lata temu

Nie będzie, ponieważ zapachy są dostępne wyłącznie w kilku punktach w Krakowie i w aktualnej stolicy nie ma szans na ich poznanie. Może kiedyś przy okazji, jak będę w Małopolsce…

Marcin Budzyk
12 lata temu

Dodam jeszcze, że oba zapachy występują w pojemności 50 mL. Cena wynosi 159 zł.

Anonimowy
Anonimowy
12 lata temu

159zł?
Nie wiem jak zapach i jego jakość ale design butelek jest mocno kiczowaty. Wygląda jak niektóre flaszki, które można kupić w marketach za dychę.

smerfetka
12 lata temu

Butelka jak podróbki z marketu ,trochę pojechali z tą ceną:(

Marcin Budzyk
12 lata temu

A myślałem, że tylko mnie się tak kojarzą 🙂 . Fakt – za 159 zł można oczekiwać czegoś więcej. Same kompozycje, w mojej własnej opinii, również nie będą cudami. Cóż dobrego można stworzyć przez jeden miesiąc!

Marcin Budzyk
12 lata temu

Smerfetko, ja myślę, że te butelki to są takie z katalogu. To jest tak, że huty szkła mają kilkanaście wzorów i się z nich wybiera. Potem taki producent perfum "personalizuje" flakon za pomocą korka, nadruków, koloru perfum, powłok na szkle… Wystarczy rzucić okiem na perfumy niszowe – tam jedna marka ma jeden kształt butelek, bo producentów po prostu nie stać na projektowanie kilku i zazwyczaj projektują jeden wzór (a bardzo często nie projektują tylko korzystają właśnie z katalogowych)

Anonimowy
Anonimowy
12 lata temu

Jejku… przecież to wiadomo, że perfumy dla turystów, a nie miłośników perfum

4premiere
12 lata temu

Miesiąc to malo:) Patrząc na kreacje słynnych nosów;P A to nie jest różowy kolorek? Bo rubinowy bardziej czerwienią przebłyskuje.

Marcin Budzyk
12 lata temu

Zgoda, to jest pewne usprawiedliwienie, ale cena wciąż pozostaje mocno nieadekwatna do jakości wizualnej produktu (o zapachowej się nie wypowiem, lecz po nutach wnioskuję, że Chanel to nie jest).

Marcin Budzyk
12 lata temu

Sam producent określa kolory mianem "rubinowego" i "szmaragdowego", więc postawiłem na dane oficjalne, bo nie wiedziałem na żywo tych perfum.

Dla mnie to też różowy i błękitny (wedle fotografii).

Anonimowy
Anonimowy
12 lata temu

Sam kształt butelek nie jest zły ale cała reszta. Ten korek, nazwa, kolor płynu. Koszmar. I nie, nie wymagam nie wiadomo czego bo np prostota butelek Lutensa jest piękna i elegancka. I bardzo mi się podoba, że wszystkie są takie same.

Katarzyna Kamińska
12 lata temu

Zapowiada się nieciekawie. Nawet nie mam ochoty ich poznać. Ale kto wie, może? 😉

smerfetka
12 lata temu

dobrze ktoś ujął wyżej, butelka ujdzie, ale te korki:(

Aga Agama
12 lata temu

Poruszyliście ciekawą kwestię tzn.ile czasu powstają perfumy..można gdzieś znaleźć info jak długo powstawały poszczególne zapachy? ciekawe to,ciekawe…

Marcin Budzyk
12 lata temu

Tylko butelki Lutensa dopełnia spójny korek i fantastyczna etykieta, a tutaj tego zabrakło. I to jest właśnie ta kluczowa różnica.

Marcin Budzyk
12 lata temu

Będąc w Krakowie pewnie się skuszę na jakieś pobieżne testy. Może będzie zaskoczenie. 🙂

Marcin Budzyk
12 lata temu

Czasami producencie podają, ile prób musieli podjąć perfumiarze zanim osiągnięto efekt finalny. Chwalić się można od kilkuset. Ale ja i tak bym w to nie wierzył. W dzisiejszych czasach zapach (sama kompozycja) musi powstać ekspresowo – góra w miesiąc, dwa lub trzy. Wyjątkiem są pewnie produkty Sisley, Hermes, Chanel…

Chociaż prawdy i tak pewnie się nie dowiemy.

Marcin Budzyk
12 lata temu

Niby królewskie korony. 🙂 🙂 Dla mnie też nie wyglądają najlepiej. Z drugiej strony to nie Royal Crown.

Anonimowy
Anonimowy
12 lata temu

Wyglądają fatalnie

Marcin Budzyk
12 lata temu

Można się pocieszać, że zawsze mogło być gorzej. 🙂

Bendigo
12 lata temu

Miałem wątpliwą przyjemność wąchać te zapachy. Oba dość sztuczne, czuć że zrobione z syntetycznych składników. Damski ciut lepszy od męskiego. Na pewno nie warte swojej ceny. Podane składniki tychże zapachów można między bajki włożyć. Kompletnie nie czuć w nich inspiracji Krakowem. Pachną jak tanie psikadła z marketu.