Rynek produktów luksusowych na Bałkanach jest znacznie lepiej rozwinięty niż się to nam, Polakom, wydaje. Trudno jednak nie wziąć pod uwagę, że kraje regionu są małe, o niezbyt dużym potencjale demograficznym. To zaś przekłada się na ogólną wartość rynku. Z drugiej jednak strony, Belgrad, Zagrzeb i Bukareszt z powodzeniem mogą równać do Warszawy, jeśli chodzi o dostępność brandów z najwyższej półki, również tej perfumeryjnej i wydawniczej.
Serbia: perfumy w magazynach luksusowych
Pozostałe recenzje
Chloe Cedrus de Nuit (Givaudan)
Trzecia wariacja na w rodzinie Chloe Cedrus…
Powrót perfum Nettarina Frizzante
Powrót Nettariny Frizzante – znamy szczegóły
Nicolai Patchouli Spirit (Nicolai)
Połączenie różnych olejków i absolutów paczuli z wielką ilością drewna sandałowego i ambry dało perfumy o zabarwieniu ciepłym i likierowym
Dołącz do dyskusji
To dlatego że w Polsce było by za mało naiwnych, by kupić kawałek pozszywanej skóry z nadrukiem w lilijki za 3000 dolarów.Ironia dlatego że dziwi mnie kogo obchodzi co i gdzie kolorowa prasa wydrukowała.Powszechnie wiadomo że drukuje się produkty firm które zapłaciły za promocje produktów i tylko wtedy.Nie ma po co zawracać sobie tym głowy.Ciekawsze moim zdaniem są opinie o zapachach tych promowanych a najciekawsze o tych niepromowanych czyli nie umieszczanych w gazetach.


















