3 października 2013

Prada Luna Rossa Extreme — absyntowe labdanum

Na Pradę liczyć jednak można. Tym razem podwójnie, bo Luna Rossa Extreme nie dość, że okazała się zapachem ponadprzeciętnym, to jeszcze pachnie zupełnie inaczej niż sportowy i zielony klasyk.

To zapach ciężki, ŻYWICZNY, PIEPRZNY, DRZEWY. Bardzo udany. Początek przypomina mi trochę woń lubczyku, absyntu i słodkich ziół. Dziwny jest mój nos, bo ani piołunu, ani lubczyku w składzie tych perfum nie ma. Akord głowy jest jednak ambitnie wysłodzony, lecz nie brakuje mu też ostrości. Trochę haczy Luna Rossa Extreme o klimat męskiej kompozycji Bottega Veneta i Vintage Varvatosa. Czyli mamy do czynienia z grubszym kalibrem.

Później pojawia się nuta główna, czyli słodkie, ale wciąż ciut ZIOŁOWE LABDANUM. Ciemne brązy przenikają mroczą zieleń, ale gdzieś w tle czuć też ciepło ognia i palonych drew. Po podłożu przenika subtelny dym palonego jałowca. Jest jednak dość lekki, więc posunąłbym się do stwierdzenia, że bardziej przypomina zapach palonych gałązek niż samych jagód.

Pewną wadę Prada Luna Rossa Extreme jest jej mała trwałość. To znaczy, nie jest to jakiś zapach zupełnie nietrwały, ale biorąc pod uwagę jego mocne składniki, chciałbym, aby pachniał dłużej. Tym bardziej, że nuta bazowa jest też udana. Stanowi przedłużenie serca z odrobiną WANILIOWEJ SŁODYCZY. Mimo wszystko, polecam szczerze.

Polecam wszystkim fanom labdanum, kobietom rozmiłowanych w ziołowych niszowcach również.

Nuty: jałowiec, labdanum, lawenda, czarny pieprz, bergamotka, wanilia, ambra
Rok premiery: 2013
Twórca: Daniela Rocher-Andrier
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 50, 100 i 150 mL
Trwałość: średnia, około 5-6 godzin

Pozostałe recenzje

5 grudnia 2021

Kilian L’Heure Verte

Najpierw do mojej perfumerii wszedł klient, który pachniał tym zapachem. Później postanowiłem sam poszukać kilku kropli, aby napisać recenzję

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
11 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Anonimowy
Anonimowy
8 lat temu

Kupiłem od razy po powąchaniu, dla mnie 10/10

– Jack

iwonidos
8 lat temu

Brzmi dobrze, ale w tle czai się trochę ryzyka…Labdanum, absynt, pieprz..Dla prawdziwych facetów.

JAROSLAV
8 lat temu

Labdanum to składnik na który muszę szczególnie uważać:)
Niestety nie należy do moich ulubionych.Ma taki specyficzny aromat brudnej pieluchy z zaplutym brudnym bachorem:)
Dlatego też skreśliłem większość zapachów (szczególnie kadzidlaków) marki Sonoma Scent Studio:(
Ale wcześniejsza wersja Luna Rossa bardzo mi się podobała,więc i na tę próbkowo zapoluję:)

Marcin Budzyk
8 lat temu

Gratuluję świetnego zapachu. 🙂

Marcin Budzyk
8 lat temu

Dla prawdziwych. I dla niszowych, dymnych kobietek. 🙂

Marcin Budzyk
8 lat temu

Luna Rossa Extreme nie ma nic wspólnego z klasykiem na mój nos. Ale piękna jest.

Nastka
8 lat temu

Bardzo fajne

Anonimowy
Anonimowy
8 lat temu

Zapach jest naprawdę piękny ale jak na wodę perfumowaną ….baaaaaaaaaaardzo NIETRWAŁY!!!!!
Jest to jakieś nieporozumienie, masakra jakaś, przegięcie po całości i zarazem największy mankament tych perfum

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

Jak dla mnie "Prada Luna Rossa Extreme" to po prostu przekozak tak jak i w sumie "Armani Eau d'Aromes" oraz (jak nie przede wszystkim) "Yves Saint Laurent La Nuit de l'Homme" Le Perfum.

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

Znalazlam probke u mojego mezczyzny, ktory twierdzil ze zapach piekny, aczkolwiek po godzinie za bardzo "damski". Ja jako milosniczks dymnych i pieprznych zapachow z nuta korzenna jestem zafascynowana i z ogromna przyjemnoscia zuzyje pozostalosc flakoniku! Polecam serdecznie

Mat SuitThings
4 lat temu

Jedna z niewielu recenzji tutaj z którą się nie zgadzam.
Mam wrażenie że goni mnie ociekająca zieloną opalizująca krwią choinka.
Jak dla mnie pasuje na święta z choinkami, w tłumie ludzi za mocny.
Przy lekkim wiosennym podstawowym luna rossa, szok.