9 października 2013

Wywiad z ŁUKASZEM JAKÓBIAKIEM

Łukasza Jakóbiaka kojarzycie pewnie ze znakomitym internetowych talk-show – 20 m² Łukasza. I pewnie zastanawiacie się, co będzie on robił na Nez de Luxe, który przecież jest blogiem o perfumach i kosmetykach.

Mam dla Was dwie niespodzianki. Po pierwsze, Łukasz zwrócił moją uwagę bardzo nieszablonowymi zapachami. Dość powiedzieć, że z AGAROWYM M7 zaprzyjaźnił się na długo przed światową oudomanią. I właśnie kiedy o tych perfumach powiedział mi podczas naszego spotkania, w mojej głowie narodził się pomysł na ten krótki, acz konkretny wywiad olfaktoryczny. O drugiej przeczytacie na końcu wywiadu.

Marcin Budzyk: Wpisuję w wyszukiwarkę „Łukasz Jakóbiak perfumy” – nic, „Łukasz Jakóbiak zapach” – nic. Cieszę, że w końcu wydobędę jakąś informację lub nawet kilka informacji, których świat o Tobie nie wie. Ale zanim zapytam: „Jakie są ulubione perfumy Łukasza Jakóbiaka?”, najpierw o wyobraźni. Ktoś mówi: „Zapach”. O czym myślisz?

Łukasz Jakóbiak: To zależy od kontekstu, ale chcę myśleć: ocean, plaża, wieczór, zachód słońca…

MB: Lubisz badać świat za pomocą nosa? Jaki jest dla Ciebie najprzyjemniejszy aromat?

ŁJ: Lubię wanilię. Bohoboco ma taki zapach. Robi wrażenie, ale dla facetów jest za słodki.

MB: Tą odpowiedzią zarobiłeś kolejne punkty w rankingu Polaków o najlepszym guście zapachowym. To teraz powiedz mi, jakie były Twoje pierwsze perfumy

ŁJ: Jedne z pierwszych to CK Truth i Crave, Armani Aqua Di Gio.

MB: Pozwól, że wrócę do M7. Chodzą plotki, że spotkał go straszny los i teraz podpiera u Ciebie półkę w łazience. Jak to z nim jest?

ŁJ: Jest za mocny jak dla mnie, za ciężki, a moja półka w łazience potrzebowała wsparcia. Zaznaczam, że jest na dnie!

MB: To dobrze mieć świadomość, że się nie zmarnował. M7 to piękny, zimowy i męski zapach. Gdyby za podpórkę miała robić butelka z pełną zawartością, to niechybnie bym przybył do Twojej kawalerki z odsieczą.

MB: Wspominałeś też o Rien niszowej marki Etat Libre d’Orange. Dla mnie to zapach otarty o perwersję. Kadzidło, róża, zamsz i pieprz strzelają tam mocną artylerią. Masz w końcu te perfumy? Ludzie coś mówią na ich temat?

ŁJ: Nie mam. Ktoś mnie nimi zauroczył na chwilę, ale zapomniałem o nich. Sądzę, że go poszukam.

MB: Zatem, jakich perfum używa Łukasz Jakóbiak?

ŁJ: ARMANI PRIVE VETIVER BABYLONE, ale ubolewam, że ich prawie nie czuć. Szukam Baldessarini tego z Hugo Bossa, bo wiem, że zapach ten przeszedł do innej marki, ale też chyba się lekko zmienił. Mam około 7 zapachów. Dzielę je jedynie na dziennie i wieczorowe, często wg nastroju.

MB: Jak już mówiłem, trochę chciałem się o Tobie dowiedzieć z internetu w kwestiach urodowo-modowych. Wszyscy rozpływają się nad Twoimi stylizacjami. W Joy zdradziłeś sekret swojej grzywki. Mnie wypada więc zapytać, jak dużo kosmetyków masz w łazience? Jesteś zwolennikiem używania tego typu produktów przez mężczyzn?

ŁJ: Nie mam ich dużo. Używam przede wszystkim kosmetyków dobranych do mojej skóry a jednocześnie marki, którą pomagam współtworzyć. To chyba tylko w naszym kraju można jeszcze mieć obiekcje czy facet powinien używać kosmetyków czy nie. 

MB: Stworzyłeś własną markę kosmetyków. Skąd ten pomysł? Co wyróżnia te produkty na tle innych dostępnych na rynku?

ŁJ: Markę LILEY tworzą dwie dziewczyny, a ja im pomagam. Są to kosmetyki robione na indywidualne zamówienie, pozbawione wszystkich szkodliwych substancji jak parabeny, konserwanty i inne. Przez to produkt ma krótki termin ważności, ale jest bezpieczny. Używane SKŁADNIKI SĄ Z PÓŁKI KOSMETYKÓW LUKSUSOWYCH. Zarówno dla dziewczyn, jak i dla mnie, najważniejsza jest jakość – a tu jest najwyższa. Do tego, rozwiązanie jest bardzo wygodne, ponieważ za pomocą strony internetowej w sposób łatwy sam możesz skomponować sobie krem lub zadać pytanie konsultantom. 

MB: Nie pozostaje mi nic innego, jak podziękować za ciekawą rozmowę i czekać aż do oferty Liley dołączą perfumy.

Fot. nr 1 z socialpress.com
Fot. nr 2 z perfumeads.net
Fot. nr 3 z ibeauty.pl
Fot. nr 4, 5, 6 i 7 z perfumeads.net
Fot. nr 8 z oficjalnego konta FB marki LILEY

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

guest
15 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Anonimowy
Anonimowy
12 lata temu

Tylko niech to będzie dalej blog o perfumach a nie o perfumach tylko z nazwy.

RóżWKamieniu
12 lata temu

Gust ma chłopak niezły 🙂

Anonimowy
Anonimowy
12 lata temu

a ciekawe czy pana budzyk wie jak pan J doszedl do tego wszystkiego i wtedy juz wywiadziki nie bylyby tak mile

Marcin Budzyk
12 lata temu

Nie widzę podstaw, żeby sądzić inaczej. Z drugiej strony, przypominam, że Nez de Luxe jest blogiem o perfumach i kosmetykach.

Marcin Budzyk
12 lata temu

No, nawet bardzo niezły. 🙂

Marcin Budzyk
12 lata temu

Na pewno pracą, talentem i pomysłowością. Życzę udanego wieczoru. 🙂

Beata
Beata
12 lata temu

Troche krótki wywiad, ale ciekawy i dobrze się czytało. Teraz siedzę na stronie Liley i bawię się kremikami.

Anonimowy
Anonimowy
12 lata temu

uwielbiam 20m

Aga Agama
12 lata temu

Marcinie bardzo mi się podobają zadawane przez Ciebie pytania. Są ciekawe i konkretne. Zazwyczaj czytanie wywiadów mnie nudzi a ten przeczytałam z zainteresowaniem.

Marcin Budzyk
12 lata temu

Myślę, że te kremy mają przyszłość. Koncept jest według mnie rewelacyjny.

Marcin Budzyk
12 lata temu

Ja też.

Marcin Budzyk
12 lata temu

Dziękuję. Jest krótki i właśnie konkretny. Ja też nie lubię czytać długich wywiadów. Zazwyczaj po paru pytaniach czuję się znudzony.

Anonimowy
Anonimowy
12 lata temu

Wywiad ciekawy, zawsze dobrze dowiedzieć się o nowej marce, ale zwykle tego typu teksty opatrzone są dopiskiem "artykuł sponsorowany" 😛
Raf

Marcin Budzyk
12 lata temu

Cieszę się, że wywiad Ci się spodobał.

Anonimowy
Anonimowy
12 lata temu

chłopataś jacykowa