Mamy już wieści na temat przyszłorocznej limitowanej edycji perfum Escada. Nazywa się Born in Paradise. Na wstępnie należy życzyć sobie, aby była bardziej udana od obecnej Cherry in the Air.
Tym razem Escada kusi wizją olfaktorycznego raju i tropików. Po raz drugi w ciągu kilku dni spotykam się z tym motywem (po Eau de Cartier Zeste de Soleil), ale pomysł sam w sobie wydaje mi się ciekawy. Oby wykonanie też takie było.
Escada Born in Paradise ma być połączeniem nut zielonych jabłek, guawy i arbuza. Zapach będzie dostępny w pojemności 30, 50 i 100 mL.




