17 lutego 2014

Armani Prive Myrrhe Imperiale

Perfumy marki Armani znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl

Najnowszy zapach z Kolekcji Tysiąca i Jednej Nocy marki Armani Prive to Myrrhe Imperiale. W rolach głównych występują mirra oraz benzoin.

Woń mirry  jest specyficzna, lekko skórzasta, dymna, słodka. W formie naturalnej trudno odmówić jej niszowego wyrazu. W perfumach Armani Prive odnalazłem ją nie tylko w towarzystwie żywicy benzoinowej, ale też wanilii. Rola innych ingrediencji nie jest duża…
Sama mirra jest podana w pięknej, nieco surowej formie. Inne składniki nie wchodzą jej w paradę, choć benzoin w tle gra wyraźnie. Mam jednak wrażenie, że jego rola ogranicza się do podkreślenia skórzanych, zwierzęcych niuansów samej mirry. Z tego też powodu perfumy na pewno będą warte rozważanie dla koneserów typowego, nieco dymnego akordu słodkiej skóry.

Niestety, zapach, choć niewątpliwie udany, całościowo wypada gorzej niż Oud Royal, Rose d’Arabie i Ambre d’Orient, a nawet Cuir Noir. Jego wadę jest niezmienność. Myrrhe Imperiale przypomina po prostu placka rzuconego na płaską powierzchnię, a przecież nie tego oczekują fani żywicznych nut. Zabrakło mi tu pomysłu, podkręcenia, zagadki. Jeśli do tego dodam fakt, że zapach znika ze skóry w ciągu 3 godzin, to wystawieniu mu dobrej oceny będzie niemożliwe. 
Chciałbym jednak zaznaczyć, że orientalne zapachy są kapryśne. Na innej skórze jest szansa, że Myrrhe Imperiale ruszy do przodu i zaprezentuje się ciekawiej niż przede mną. 

Nuty: mirra, benzoin, wanilia, szafran, ambra, czerwony pieprz
Rok premiery: 2013
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: za 100 mL wody perfumowanej zapłacimy około 800 zł
Trwałość: słaba, około 3 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
24 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

Przy teście bloterowym mnie uwiódł, ale dobrze wiedzieć o jego mankamentach. Tak czy inaczej kiedyś zaopatrzę się w próbkę do testów globalnych. Kiedyś, bo teraz mam już dość smolistych, gęstych, tajemniczych, aksamitnych, skórzastych, dymnych niszowców 😀 Na wiosnę szukam czegoś prostego, mokrego, wilgotnego i absolutnie niesłodkiego 🙂

Raf

smerfetka
7 lat temu

I zapewne jak poprzednicy nieziemsko drogi:(

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

@Raf: czy mógłbyś polecić cokolwiek ze zdefiniowanej przez Ciebie półeczki na wiosnę. Preferencje zdaje się mam zbieżne, ale w świecie perfum jestem absolutnym nowicjuszem.

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

Ze znanych mi niesłodkich, zielonych, soczystych zapachów mogę polecić Herba Fresca Guerlain, Eau de Campagne Sisley, Eau de 34 Diptyque, Nuit Etoilee i Ninfeo Mio Annick Goutal, Declaration Cologne Cartier, Balmain Vent Verte, Marc Jacobs Splash Grass, Historiae – Hameau de la Reine (zielony pomidor). Te znam, uzywałem lub testowałem. Ale szukam czegoś nowego, mokrego, i z nuta morską, słoną. Plaża w marcu, mokry piach, kawałki mokrego drewna i mokry biegający po plaży pies 😀

Raf

nati71
7 lat temu

Widzę Marcinie Twoją ocenę 5/10 i trwałość tylko 3 godziny więc 800 zł za 100 ml – to dużo 😉

RóżWKamieniu
7 lat temu

Dla mnie z tej serii istnieje tylko Rose d'Arabie i Cuir Noir.

smerfetka
7 lat temu

3 h za 800 zł??? Powariowali:(

Mroczyna
7 lat temu

Raf Twój opis utwierdza mnie w przkeonaniiu, że masz zadatki na blogera perfumeryjnego 😀

Magdalena Cecylia M.

Patrycja Maćkiewicz

800 zł płacić za coś co utrzymuje się tylko 3 godziny… no nei wiem. Za ta cenę są zdecydowanie lepsze perfumy 🙂 Ładniejsze perfumy i na pewno bardziej trwałe od tego przedtsawianego.

Ziu
7 lat temu

na podstawie nut czuję potencjał zapachu, który mógłby mi się spodobać.

Marcin Budzyk
7 lat temu

W ogóle wydaje mi się, że na blotterze wypada ten zapach dużo, dużo lepiej. Bo ja tylko na podstawie testów bloterowych uznałem, że trzeba testować dalej. A "dalej" był zawód.

Marcin Budzyk
7 lat temu

Drogi, drogi. To w końcu najbardziej luksusowa linia Armaniego.

Marcin Budzyk
7 lat temu

Magda. Poszukaj tekstów Rafała na ROStyle&Life.; 🙂

Marcin Budzyk
7 lat temu

A dla mnie wręcz przeciwnie… 🙂

Marcin Budzyk
7 lat temu

Tak bywa…

Marcin Budzyk
7 lat temu

Jak będziesz miała okazję to przetestuje. Może na Tobie będzie bardziej łaskawy.

Marcin Budzyk
7 lat temu

No chyba, że ktoś lubi mirrę. Ale również uważam, że 800 złotych można inaczej zainwestować.

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

Czyżby następna wpadka jak z SI ?

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

Czyżby następna wpadka jak z SI ?

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

Dzięki Raf, sprawdzam wszystko. Kłaniam sie.

Karol

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

No problem. Daj znać co przypadnie Ci do gustu 😉

Marcin Budzyk
7 lat temu

Si nie było aż taką wpadką, bez przesady. 🙂

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

drogi, luksusowy, ale trwałość ma kiepską

czarna 🙂

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

Mnie się dziś ciągle trzyma od 9 rano, może nie projektuje już tak, jak przez pierwsze kilka godzin, ale nadal go czuję przy prawie każdym ruchu głowy. Co za błogość. Jako fanka kadzidlaków i żywiczniaków jestem zachwycona! Nie zmienia się bardzo, to fakt, ale na mnie te nuty grają pięknie! Z Prive znam jeszcze Bois d'Encens i ten zachwyca mnie chyba jeszcze bardziej.. Z radością odkryłam że e-glamour wprowadził Prive do swojego asortymentu, nieco drożej można nabyć na stronie douglasa.

Pozdrawiam i życzę tym, dla których Armani jest łaskawy, dużo pięknych chwil z kolekcją Prive!
Justyna