6 marca 2014

Armani Eau d’Aromes — cytrusowy wetiwer

Perfumy marki Armani znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl

Po Eau de Nuit nadszedł czas na drugą wariację na temat wielkiego klasyka marki Armani. Nazywa się Eau d’Aromes.

Jest zapachem na cieplejszą porę roku i jest zabójczo męski. Lekki i samczy. To tak w skrócie. A w szczególe…
Perfumy należą do grupy wytrawnych, cytrusowo-ziołowych woni, z którą mi zupełnie nie po drodze. Utwierdzam się jednak w przekonaniu, że Armani tę linię swoich perfum traktuje lepiej niż wszystkie inne (może z wyjątkiem Prive). Eau d’Aromes to ze wszech stron bardzo dobra robota.
Początek ma cytrusowy, ale od razu z nieco suchą, zieloną nutą. Nie są to cytrusy-cytruski, ani schłodzony soczek, ani nawet akord koloński. Bliżej jej do miąższu wyrzuconego na pobocze asfaltowej drogi. I to nie jest wada! Eau d’Aromes zawiera jedną z ciekawszych interpretacji nuty cytrusowej, jaką wąchałem w ostatnim czasie. 

Później dochodzi do tego przytępiony wetiwer. Nie jest ani dymny, ani słony. Jest zielony i przyprószony szlachetną siwizną. Przychodzi mi też na język określenie „zimny” i z maleńką „brodą” (do Antaeusa jednak mu baaardzo daleko). Nuta wetiwerowa nie opuszcza kompozycji już do końca. Zostaje na skórze nawet, kiedy cała reszta uleci daleko w powietrze. Swoimi mackami doczepia się do ciała niemal permanentnie.

Gdzieś pomiędzy wychodzą akcenty wytrawne, cierpkie. W spisie nut widzę imbir i szałwię, i to zapewne te dwie składowe za to odpowiadają. Nie napiszę jednak, że czuję w perfumach Armaniego jakikolwiek z tych składników, bo w postaci czystej w Eau d’Aromes ich nie odnalazłem. To zapach przede wszystkim wetiwerowy i cytrusowy. Męski w 100%.

Nuty: bergamotka, mandarynka, imbir, paczula, wetiwer, szałwia, kardamon
Rok premiery: 2014
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: zapach dostępny jest w pojemności 50 i 100 mL (ale głowy nie dam)
Trwałość: bardzo dobra, około 7-8 godzin (cicha baza nawet powyżej 12 godzin)

Pozostałe recenzje

15 października 2021

Heeley Athenean

Ostatnia premiera – Heeley Athenean – to kompozycja figowa nawiązująca do starożytnej Grecji…

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
23 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Patrycja Maćkiewicz

Ja już jestem na tak, bo recenzja zachęca, nuty zapachowe też no i Armani – mój mąż go uwielbia 🙂

Piotrek S
7 lat temu

A ja właśnie szukam czegoś na lato, trzeba będzie spróbować 😉 A kiedy pojawi się w perfumeriach?

Ziu
7 lat temu

to raczej jeden z tych zapachów, który mimo dobrych recenzji, mi samej nie ma nic ciekawego do zaoferowania, nie moje klimaty. nawet flakon mi się nie podoba.

Britycja
7 lat temu

Oho, idealny dla mojego taty:) opis wpisuje się w jego gust, a ja sama jestem bardzo ciekawa jak one się by tutaj spisały. Flakon przykuł moja uwagę. Kurczę, zachęciłeś mnie!

[z FB] Rafał J.
[z FB] Rafał J.
7 lat temu

Tez go dziś testowałem i zniosłem do domu próbkę. Rzeczywiscie jest swietny – cytrusowy, czuje grejfruta, ale zaraz charakterny. Bardzo, bardzo chcę! I pobrzmiewa mi odrobinę oryginałem. Spokojnie może uchodzić za unisex.

[z FB] Andrzej T.
[z FB] Andrzej T.
7 lat temu

jeszcze do niego nie dotarłem – mam w planach, może jutro się uda

[z FB] Grażyna J.
[z FB] Grażyna J.
7 lat temu

oj kusisz Marcinie, tyle mam już do zwąchania, że chyba zanocuję w perfumerii

[z FB] Magdalena C. M.
[z FB] Magdalena C. M.
7 lat temu

Dziś zwachalam i mam podobne odczucia. I mocno zgadzam się z Rafem, że charakterny

[z FB] Ewa M.
[z FB] Ewa M.
7 lat temu

Mam jednego męskiego ulubieńca, nawet ten wysoce zachwalany Armani go nie przebije… chyba, że… się mylę ?

[z FB] Wojtek W.
[z FB] Wojtek W.
7 lat temu

poznałem na szczęście wczoraj bo dziś tak się zlałem giftami od Ciebie, że Armani by mi blado wypadł – to jest naprawdę dobry zapach – odpowiednio gorzki i cytrusowy, trwałość ok. 5-6 h może więcej – musiałem spłukać – mam 100ml, mniejszych nie widziałem co nie znaczy, że ich nie było;)

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

mi sie on wogle nie podba. jedzie workiem od odkurzacza

Marcin Budzyk
7 lat temu

Już jest.

Marcin Budzyk
7 lat temu

Wstyd się przyznać, ale ja nigdy dokładniej się nad oryginałem nie pochyliłem…

Marcin Budzyk
7 lat temu

No i dla mnie jest wybitnie nie-uniseksowy. To pewnie przez ten wetiwer. Ja go uważam za mało kobiecy składnik

Marcin Budzyk
7 lat temu

Grunt to ciekawe skojarzenia 🙂

Marcin Budzyk
7 lat temu

Gratuluję butli zatem 🙂

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

Nie wiem czym mam ochotę go powąchać, szałwia, imbir nie przyciągają mnie, może przy okazji……mężczyzna pachnidła ma, to i chęci są mniejsze do poznawania nowości

czarna:)
fb Karola M.

[z FB] Grażyna J.
[z FB] Grażyna J.
7 lat temu

Wetknęłam weń nos dzisiaj i muszę przyznać, że ma w sobie coś intrygującego 😊

[z FB] Justyna PN.
[z FB] Justyna PN.
7 lat temu

Ma w sobie coś z Eau de Nuit. Podoba mi się. Wczoraj przetestowany

Katarzyna Sobótka
Katarzyna Sobótka
7 lat temu

To brzmi jak mój absolutny ideał jeśli chodzi o to, co chciałabym latem czuć na facecie. Must have!

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

Przyznaje, że po dłuższym pobycie na skórze akordy męskie (wetiwerowe) biorą górę. Nigdy nie byłem fanem tej nuty zapachowej, tym bardziej dziwi mnie, że ta kompozycja tak mi przypadła do gustu. A w oryginale lubię tę oldskulową cytrynę, no ale tam ogólnie dużo więcej 'brody' jest 😉

Raf

Anonimowy
Anonimowy
5 lat temu

piękny zapach dla faceta z pazurem, kupiłam mężowi jest bardzo zadowolony. Polecam bardzo trwały.

Adam
4 lat temu

Witam
Podszedłem po raz drugi do tego zapachu i stwierdzam po raz kolejny, że to mój zapach.
Niestety Armanii cenowo wysoko się trzyma i dlatego też pierwsze podejście odpuściłem.
Obecnie jestem zdecydowany i tu pytanie
czy zakup w E-Glaumor tej pozycji jest w pełni bezpieczny?