11 kwietnia 2014

See By Chloe Eau Fraiche x nietypowy spot reklamowy

Ostatnia premiera Chloe to See By Chloe Eau Fraiche.

Zapachu, niestety, nie dam rady opisać na Nez de Luxe, ale krótki klip reklamowy jest na tyle ciekawy i nietypowy, że się nim dzielę. O wersji klasycznej przeczytacie tutaj: See By Chloe.

Pozostałe recenzje

24 października 2021

Dior Miss Dior Eau de Parfum 2021

Wersji poprzedniej nie pamiętam (choć opisałem na blogu). Znam tę jeszcze wcześniejszą, która miała wyczuwalny paczulowy niuans i była naprawdę dobra – możliwa do zapamiętania…
A teraz mamy perfumy Dior Miss Dior Eau de Parfum 2021

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
9 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

Hmm… Czemu nie da sie opisać na Nezdeluxe ? Tak czy siak chloe nie lubię 🙂

bebe509
bebe509
7 lat temu

Czemu ?

Ziu
7 lat temu

Hym, sam pomysł na reklamę jest ciekawy, lubię takie nieoczywiste reklamy. Jednak w połączeniu z tym różem i muzyką, zapach i bez testów staje się tak infantylny i dramatycznie zmniejsza się grupa potencjalnych fanek tych perfum. A nie chce mi się wierzyć, że taki był zamysł kreatorów zapachu, by był on skierowany tylko do radosnych nastolatek. Nie rozumiem tego marketingowego działania, zupełnie nie rozumiem.

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

zakręciło mi się w głowie… a zapachu nie jestem specjalnie ciekawa – z biuletynu Madzi nadawanego z Madrytu wynika, że See by Chloe zawiera jabłko – sprawa rozstrzygnięta

jouziou
7 lat temu

Zgaduję, że autor jeszcze nie miał okazji przetestować lub nie ma czasu napisać posta o tym zapachu (post w fazie przygotowań).

A co do wersji klasycznej – dla mnie totalna klapa, o czym chyba trochę świadczy też fakt, że gdzie nie wejdę Douglas czy Sephora (częściej jednak w Douglasie), ten zapach jest "on sale", a i tak mało kto chce kupować. Na mojej skórze jest mdły, nie odpowiada mi jego charakter, trochę jak skóra umyta mydłem o wyjątkowo silnym, chemicznie owocowym zapachu, nie rozwija się jakoś szczególnie na skórze (co akurat jest minusem w tym wypadku bo człowiek po niezbyt obiecującym starcie na bloterze i nadgarstku oczekuje jakiegoś rozwoju "ku lepszemu" 😉 ), nic dziwnego, że nie przypadł do gustu konsumentom, zbyt specyficznie "bazarkowy", by móc do siebie przekonać.

Ale i tak ciekawa jestem jak wypadnie wersja Eau Fraiche, testy będą na pewno.

jouziou
7 lat temu

Nie wiem czy zmniejsza, na pewno konkretyzuje, Nie sądze, że wiele dojrzałych pań czy kobiet 30+ sięgnełaby po ten zapach (nie mówię, że to niemożliwe), więc producenci uderzyli w odpowiedni target, a jak się spodoba paniom nieco starszym to też dobrze. Lepsze to niż umieścić zapach w konsumenckiej próżni, gdzie wielką niewiadomą pozostaje jego charakter, zależny tylko od odbioru danej osoby, nie zapominajmy, że to nie nisza – wypadałoby, żeby zapach się dobrze sprzedał.

Marcin Budzyk
7 lat temu

Zapach nie jest ani zły, ani dobry. Jest nijaki i w tej chwili mam wiele ciekawszych pomysłów na zapełnienie Nez de Luxe i swojej skóry. 🙂

PERFUMOHOLICZKA
7 lat temu

Klasyczny See by Chloe zawiera kwiat jabłoni, a ono kompletnie jabłka nie przypomina, zapewniam 🙂

Patrycja Maćkiewicz

Ja nie znoszę Chloe i jeszcze żaden zapach nie przypadł mi do gustu- są one dla mnie zbyt mdłe, duszące i dostaję od nich bólu głowy. Dobrze że istnieją próbki dzięki którym wiem że nie są to zapachy dla mnie 🙂