6 maja 2014

Clinique Calyx — niemal 30 lat minęło

Po niemal 30 latach perfumy Calyx świętują swoją drugą premierę. Tym razem pod skrzydłami Clinique.

 

Prescriptives Calyx

Pierwowzór wyszedł spod nozdrzy Sophii Grojsman w 1986 roku. Nie poznałem go nigdy. Nowy Calyx pachnie ponoć identycznie, choć trudno w uwierzyć. Lecz nawet jeśli stanowi cień oryginału to i tak łatwo sobie wyobrazić, jak wielkim wydarzeniem musiała być premiera tych perfum pod koniec lat 80.

Do tej pory żyłem w przekonaniu, że nuty owocowo-koktajlowe weszły do perfumerii dopiero pod koniec lat 90. Okazuje się, że to nieprawda i Calyx był pierwszą jaskółką. A jak wiadomo jedna wiosny nie czyni, więc na poszerzenie tego nurtu trzeba było czekać ponad 10 lat. Dzisiaj to główny trend przemysłu perfumeryjnego i nic szokującego. W dniu premiery Prescriptives Calyx musiał zwalać z nóg. Soczyście owocowy, bardzo zielony z akcentem gumy rozpuszczalnej…

Jak pachną perfumy Clinique Calyx?

Calyx to owocowy i zielony wąż boa. Przypomina jednocześnie limitowane perfumy Escady oraz szlachetne, lodowate i proszkowe kwiaty w stylu Pleasures i Iperborea. To mikstura dziwna, całkowicie odmienna od WSZYSTKIEGO, co pojawiło się do tej pory w perfumerii, i co sam znam.

Z czasem perfumy tracą nieco mocy, ale wciąż sprawiają niespodzianki. Absolutnie najciekawszym elementem jest szyprowe, mszyste podbicie. Wychodzi na mojej skórze w 4-5 godzin po aplikacji i stanowi genialny przykład kontrastu między stary a nowym. Spróbujcie sobie wyobrazić, że do Taj Sunset wkładamy absolut mchu dębowego… Trudne? A w Calyx właśnie to się udało.

Myślę, że te perfumy poznać powinien każdy. Są naprawdę niesamowite, choć raczej w zachwyt nie wprawią.

Nuty: marakuja, grejpfrut, mango, papaja, mandarynka, guawa, konwalia, frezja, róża, neroli, mech dębowy, drewno sandałowe, wetiwer, drewno cedrowe, piżmo, irys, nagietek, jaśmin, cyklamen, czarna porzeczka, bergamotka, mięta
Rok premiery: 1986/2014
Twórca: Sophia Grojsman
Cena, dostępność, linia: zapach dostępny jako woda perfumowana w pojemności 50 i 100 mL
Trwałość: dobra, około 7 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
18 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

no no 🙂 Ciekawie . Lubię powroty dawnych perfum . Szkoda ,że Masumi nie wróci…to było coś !

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

A dla mnie pachnie jak agrest i nic więcej. Dziwny zapach. Nie chciałabym tak pachnieć.

RóżWKamieniu
7 lat temu

Nie, nie, nie. Calyx zdecydowanie nie pasuje mi. Za cieżki na lato i za swiezy na zime.

smerfetka
7 lat temu

a ja chciałabym potestować;p

bebe509
bebe509
7 lat temu

och tak dawne Masumi !!:)

beb509
beb509
7 lat temu

Czy chodzi o Calyx (Prescriptives/Estee Lauder,1987 ) ?Czytalam tylko kiedys o nich w ksiazce o perfumach . Fajnie ,ze bedzie okazja je poznac . nie wiedzilalam tez ,ze stworzyla je Sophia Grojsman,ktorej wielkim sukcesem byly i nadal sa Tresor. Podobno perfumy Wrapping(Clinique /E. Lauder) ,ktore poprzedzaly Calyx rowniez zapoczatkowaly ten kwiatowo- owocowy trend. Tez mam obawy czy zapach jednak nie zostal troche zmieniony .

ghostsonmagnetictape

Zapachu jeszcze nie znam, ale sam "skład" nut budzi we mnie mieszane uczucia… Tak samo, jak buteleczka zresztą. Rozumiem, że chodziło o podkreślenie jak największego związku z oryginałem, ale jakoś nie przystaje mi do obecnych czasów… wg mnie jest po prostu… szpetna. 😉 Pozdrawiam, MR.

Marcin Budzyk
7 lat temu

Mnie przypomina trochę flaszki Lancome. Fakt jest jednak faktem, że na półce perfumerii Calyx nie prezentuje się ładnie…

Marcin Budzyk
7 lat temu

Niestety, Wrapping nie znam.

Tak, dzisiejszy Calyx to ten sam co z 1986 roku.

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

Ja się nie zgodzie . Flacha jest super . Lubię flakony w stylu vintage…proste i bez przesady . Nasuwa mi to myśli ,że skoro flakon jest zwykły to na pewno bardziej skupiono się na zapachu . Spostrzegłam już wielokrotnie ,że najpiękniejsze flakony niejednokrotnie kryją najzwyklejsze zapachy . Gdy mixtura nie daje rady to się nadrabia pieknym flakonem i ładną otoczką reklamową .

Ewa Marszałek
7 lat temu

Przepiękne to śnieżne zdjęcie 🙂

Ewa Widyńska
7 lat temu

Powroty po latach okazuje się ,że mogą okazać sie owocne 😉 Zapachu nie znam, nie omieszkam nadrobić braki.

Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu

Pani w Sephora pokazala mi jeden z zapachow Clinique i dla mnie okazal się niesamowity. W ogole nie przypomina mi zadnych innych perfum. Jest raczej swiezy, na gorace lato, ale bardzo mocny i intensywny, a przy tym trochę dziwny, jakby ziolowy, bardzo oryginalny i nietypowy, niesztampowy. Jak go wacham, to czuje się, jakbym była w jakiejś ciemnawej aptece, raczej takiej ze współczesnych czasów albo w pracowni – laboratorium eliksirow. Mam nadzieje, ze nie stanie się megapopularny, bo nie lubie psikac się czyms, czym pachnie trzy czwarte ludzkości. Renata

Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu

Niestety to nie sa te same zapachy… nowy calyx ma domieszke slodyczy ktorej nie bylo wczesniej- mam szczescie poznac stara wersje Calyx jeszcze od firmy Prescriptives, stara wersja jest wytrawna jak biale wino, mocne uderzajace do glowy ale jednoczesnie stwarzajace dystans pachnidlo, ciezko opisac. Taki dziwak w sam raz dla mnie;-)
Ale nowy Calyx bardzo mi sie podoba ten bede uzywac na codzien a starszego brata zostawie na pochmurne jesienne dni takie jak teraz.Ika

Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu

Jestem w tym zapachu absolutnie zakochana, wlasnie nabylam zestaw 50 ml i roletkę i ciesze sie z tego powodu niezmiernie 🙂

Patrycja Maćkiewicz

A ja zapach znam i nawet mam buteleczkę 100 ml. Na pewno jest to zapach niespotykany i całkiem inny od tych zapachów które poznałam dotychczas 🙂

Anonimowy
Anonimowy
5 lat temu

To był mój zapach sprzed 25 lat – wtedy poznałam mojego męża . Na tle wszystkich innych zapachów dla ludu ( bo takich używałam ) ten powodował ,że czułam się wyjątkowa 🙂

Anonimowy
Anonimowy
3 lat temu

Uwielbiam!