21 maja 2014

Van Cleef & Arpels Reve Elixir — eliksir rozwodnienia

 Niby wzmocniona wersja klasycznych perfum Van Cleef & Arpels Reve o nazwie Elixir pojawiła się już na rynku. Niestety, nie pachnie dobrze.


Według mnie jest to premiera całkowicie zbędna i ginąca w tle, wzorowana na Dior J’adore. Miałka do bólu i na mój nos niemal identyczna jak klasyczne Reve. Mamy więc perfumy rozwodnione, delikatne, owocowo-kwiatowe i pozbawione wyrazu. Nie dzieję się w nich nic. Tu właśnie umarła sztuka perfumeryjna przytłoczona wyliczeniami księgowych. Bo trzeba uczciwie przyznać, że Reve Elixir jest bardzo bezpieczną kompozycją. Łatwo będzie ją wcisnąć w perfumeriach panom szukającym perfum „na prezent”.

Jeśli zaś chodzi o szczegóły zapachu to mógłbym odsyłam do recenzji Reve. Tym razem marka Van Cleef & Arpels zaserwowała nam porażkę.

Nuty: neroli, gruszka, kwiat brzoskwini, osmantus, lilia, frangipani, irys, drewno cedrowe, drewno sandałowe, ambra
Rok premiery: 2014
Twórca: Nathalie Feisthauer
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 50 i 100 mL 
Trwałość: średnia, około 5 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

14
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
14 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Ewa Mrobebe509IwonkaMarcin BudzykEwa Marszałek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dodaj …w mej opinii ! Bo moje zdanie jest zgoła inne .

smerfetka
Gość
smerfetka

lipa, kolejny " jabolek" na półkach:(

smerfetka
Gość
smerfetka

Marcinie a ja z innej półki testowałeś już w sklepach Yves Rocher nowa warjację Moment? W zielonej butelce połączenie róży stulsitnej z jabłkiem i cedrem, mi się podba na lato extra ale czoekam na twoja ocenę:)

Marta Liber
Gość
Marta Liber

Tak słabiutko? Szkoda… Fajną mają serię Collection Extraordinaire- tam jest bardzo ciekawy zapach Orchidee Vanille <3 i Cologne Noire, też piękny. Ten pierwszy widnieje na mojej liście zakupów 🙂 O! I bardzo ciekawy jest jeszcze Zanzibar- niezwykle męski zapach, uwielbiam. Znajomy używa czasem, sama sobie kiedyś zlałam nadgarstek i nie mogłam się od niego oderwać 😉 Z innymi nie miałam okazji się poznać, ale na podstawie tych trzech wyrobiłam sobie dość dobre zdanie na temat marki.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie zgadzam się z opinią .

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja również się nie zgadzam. Nie jest to zapach 10/10 ale na pewno nie porażka.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Coś ci się nosek popsuł ostatnio bo kiepskie perfumy chwalisz , a dobre krytykujesz . Katar ? czy starzenie sie ?

Ewa Marszałek
Gość
Ewa Marszałek

A ja się zakochałam w Elfie..

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Dawne, stare zapachy VCA to arcydzieła. Dzisiaj to już tylko cień dawnej, zapachowe potęgi…

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Przynajmniej nie rozdwojenie, przepraszam – roztrojenie, jaźni. 🙂 🙂 Pozdrawiam.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Tak, ale na razie pobieżnie. Niebawem będzie recenzja. 🙂

Iwonka
Gość
Iwonka

Czemu tak mało, i chciałoby się zapytać – i kto tu nie ma nosa? Ci co tworzą czy Ci co oceniają?

bebe509
Gość
bebe509

Dzis w Sephorze wachalam ten zapach/ bo spodobal mi sie flakon/ i nawet go nie pamietam . Tak ,czasy perfumowej swietnosci ta firma ma za soba .

Ewa Mro
Gość
Ewa Mro

Miałam okazję wypróbować go wczoraj w Sephorze i faktycznie zginął w pamięci po kilku minutach. Od typowa, popularna mieszanka, ze słodkim otwarciem która szybko ulatuje. Trwałość kiepska na mojej skórze. Mogli stworzyć ciekawszy zapach ale niestety stworzyli nijaki.